Robert Kubica

Wszystko co dotyczy królewskiej kategorii wyścigowej

Moderator: SebaSTI

Re: Robert Kubica

Postprzez żółtodziób » środa, 5 cze 2019, 02:58

@nikt ważny - Z tym ostatnim Polakiem to bym się nie rozpędzał, nie wiadomo co czas przyniesie. Ale na dzień dzisiejszy fakt - następcy nie ma, przyjdzie więc poczekać minimum 15-20 lat. Na fajerwerki nikt rozsądny nie liczył, ale na jakieś solidne występy w środku stawki, może jakieś podia przy odrobinie szczęścia - o ile jakimś cudem da radę w przyszłym roku zdobyć miejsce w sensowniejszym bolidzie - to jest do zrobienia. Również z latkami bym nie przesadzał. Schumacher pierwszy raz opuszczał F1 w wieku 38 lat. Ilość młodych gniewnych to rezultat między innymi łatwych w "pilotażu" samochodów, a nie jakiejś cudownej demografii i wysypu mistrzów. Bez wątpienia Leclerc to gość z potencjałem na mistrza, Albon i Russell na pewno nie zawodzą oczekiwań, ale gdyby byli faktycznie tacy świetni i nie było co do tego żadnych wątów to już by był kombinacje jak ich ulokować wyżej. O tym,że obecne bolidy są zbyt łatwe powtarza wielu kierowców starszej daty. Jestem przekonany, że tak naprawdę nikt nie wie na co Roberta jeszcze stać. Monaco pokazało po pierwsze jak pisze DC, że w dalszym ciągu jeśli zależy to nie tyle od samochodu co od sytuacji na torze to wie kiedy wjechać w jaką lukę i zyskać miejsca. Sytuacja ta powtarza się już któryś raz zresztą, bo wywalczyć sobie coś tuż po starcie potrafił w poprzednich wyścigach. Potem te pozycje tracił i o ile ktoś kto trochę zna wyścigi od razu mówił,że rozrzuty rzędu sekundy na następujących kolejno po sobie okrążeniach to najprawdopodobniej jakieś myki związane z samochodem to oczywiście znaleźli się i tacy, którzy twierdzili,że Robert nie jest w stanie pojechać równo całego wyścigu, a w Monaco to będzie w ogóle dramat. Dramatu nie było, pomimo, że to najbardziej wymagający od kierowcy tor tempo było równe. I to JEST ogromny pozytyw. Nie zmienia to faktu że nadal nikt do końca nie wie na co Roberta stać i zespołom będzie ciężko podejmować decyzje odnośnie jego osoby, ale jedna z najbardziej poważnie stawianych wątpliwości właśnie "poległa". W tym sensie "wycisnął" z Monaco ile się dało.
Avatar użytkownika
żółtodziób
A8
 
Posty: 5517
Dołączył(a): środa, 13 lis 2002, 14:55
Lokalizacja: Bydgoszcz


Re: Robert Kubica

Postprzez viper » środa, 5 cze 2019, 07:40

nikt ważny napisał(a):Viper ,sukces był dokładnie 11 lat temu w Kanadzie , do dzis pamietam Mazurka na podium .To było cholernie dobre ,a dzis dla mnie mega sukcesem jest juz to ze jezdzi w stawce pomimo lat i nie ma co ukrywac sporej niepełnosprawnosci . Osobiscie nie liczyłęm na fajerwerki nawet jakby jezdził w Renault ale trzeba to jasno przynać że Robert ze to pierwszy drugi i ostatni Polak w F1 .Wiec cieszmy sie tym co mamy i nie łudzmy sie ze RK coś jeszcze zwojuje ..nie tel lata , nie ta F1 i cała koalicja modych gniewnych zdolnych jak nawet kolega Russell z zespołu

No ale ja przecież nie podważam sukcesu w Kanadzie z przed 11 lat. Dzisiaj jeździ jako paydraiver bo się znalazło 40 mln rocznie + - bo te kwoty różne padają. Nie mniej jednak nie zaklinajmy rzeczywistości. Kubica z okresu który wspominasz a dzisiaj to są dwie różne,, szybkości,, kto tego nie widzi jest po prostu zaslepiony
viper
S2000
 
Posty: 3003
Dołączył(a): poniedziałek, 26 gru 2011, 21:42

Re: Robert Kubica

Postprzez żółtodziób » niedziela, 9 cze 2019, 01:46

No to dzisiaj napiszę w tonie negatywnym, prawie wszystko na nie:

1. Nie, nie widać żadnego postępu w związku z poprawkami w samochodach Williamsa.Strata do reszty stawki jaka była taka jest. Choć w zasadzie i tak dobrrze,ze się nie powiększa, bo oni też w miejscu nie stoją.

2. Nie, nadal nie wiadomo co się dzieje jeśli chodzi o problem fundamentalny, który nawet nikt nie wie jaki jest. 0,7 sekundy różnicy do Russella to znacznie więcej niż ma prawo wynikać jedynie z przewagi umiejętności kierowcy. Nawet jeśli mówimy o inwalidzie. Zeznania Roberta w zasadzie wyczerpują temat. Samochód powinien dostawać przyczepności wraz z oczyszczaniem się i nagumowaniem toru, a było na odwrót, lepiej jechał w piatek niż w sobotę. Kibel.

3. Nie, wielbiony Latifi taczką Roberta nie był w stanie wiele zdziałać. 0,3 sekundy do Russella to niewiele niby, ale jak Mazepin wsiadł do Merola to wykręcił najlepszy czas, zostawiając za sobą Leclerca. Bo te dobre samochody są łatwe w prowadzeniu i byle leszcz, który obstawia tyły w GP2 wsiada i jedzie po swoje. W Williamsie tak się nie daje zrobić nawet jeśli powozi nim koleś, który celuje w mistrzostwo GP2. W sumie nie wiadomo czego to dowodzi, na pewno nie przereklamowania kierowcy, ale może to być zarówno kwestia tego że samochód jest gorszy od Russellowego, jak i tego,że ma strasznie gównianą charakterystyke i potrzeba wielu kilometrów żeby to ogarnąć. Logicznie rzecz biorąc tak czy owak powinno to wzmacniać pozycję Roberta, bo koleś który jeździł za niego niczego więcej nie wyciągnął w tych warunkach, ale nie ma się co do logiki przywiązywać.Chyba że mówimy o logice pieniądza.

4. Tak - będzie duży problem z miejscem dla Roberta na przyszły rok. Stary Latifi sypnie taką forsą, że prawdopodobnie przelicytuje Orlen, a przy tak kiepskich furach szybkość kierowcy i tak nie gra roli. Te wypowiedzi, że Williams jest najlepszym teamem dla młodego, że on od razu na zbyt głęboką wodę go nie chce wypuszczać to nic innego jak ustawianie się w pozycji negocjacyjnej, a nie dlatego że chce młodemu zafundować twardy wychów. Prawdopodobnie w McLarenie już dawno powiedzieli coś w stylu "z czym do ludzi". Szansa może była dopóki obstawiali tyły, ale im bliżej czołówki będą tym większa szansa,że ściągną z powrotem Alonso. A nawet jak nie to i tak obecny skład daje radę. Młody Latifi uzbiera punkty na superlicencję, a stary nie powie głośno, że nie da rady kupić młodemu fotela w McL, tylko będzie nawijał koło uszu, że Williams jest rzekomo lepszy. No nie jest lepszy, widoki zarówno dla George'a jak i Roberta są średnie żeby z Williams przejść gdzie indziej i takie same będzie miał Latifi po obstawianiu tyłów przez cały sezon (a nie ma wątpliwości że lepszy nie będzie, zespół zarzucił rozwój fury i nie zbuduje w przyszłym sezonie nic radykalnie zmienionego, ponieważ w 2021 ma wejść totalnie nowa koncepcja i do tego czasu wszystko co Williamsa interesuje to utrzymać stratę poniżej 7%), ale zwyczajnie tylko na Williamsa Latifi ma jakieś szanse, czytaj tylko w Williamsie kasa tatusia będzie robiła robotę. Ploty nie biorą się z nikąd, oczywiście że nie pochodzą od nikogo kto podejmuje decyzje kadrowe w Williamsie, tylko rozpuszczają je Kanadyjczycy, ale wszystko się robi w określonym celu - wywierania presji. Plan jest i będzie ciężka batalia nawet o miejsce w Williamsie. Szkoda. Moim zdaniem była przez moment szansa,żeby to wyglądało inaczej. To co mówił Smedley, mszczą się dziadowskie oszczędności jakie miały miejsce w latach poprzednich, ale niestety zamiast wyciągania wniosków jak widzę dalsze dziadowskie oszczędności. Możliwe,że finansowanie wcale nie jest stabilne. Rokit jako producent telefonów to jest level z pogranicza Manty i MyPhone'a, którego jedyny wyróżnik to ekran 3D i 2-3 krotnie wyższa cena niż aparatów w podobnej specyfikacji (pomijajac ten głupi ekran) od Xiaomi czy Lenovo. Coś co się nie przyjęło w telewizorach ma spowodować zawojowanie rynku smartfonów - nie kupiłbym udziałów, a gdyby ktoś mi podarował akcje to od razu wystawiłbym zlecenie PKC. O ile to nie jest pralnia forsy to biznesik może zdechnąć równie szybko jak się pojawił. Obawa przed takim obrotem sprawy może być powodem, że Williams januszuje na rozwoju bolidu. Ale to tym bardziej będzie powód, żeby wziąć pay drivera który przyniesie więcej siana ze sobą, nie oglądając się na to co jeszcze ma do zaoferowania zespołowi. Niezależnie od przyczyn skutek jest jeden - brak widoków na rozwój do momentu wprowadzenia nowych zasad podziału kasy z reklam.
Avatar użytkownika
żółtodziób
A8
 
Posty: 5517
Dołączył(a): środa, 13 lis 2002, 14:55
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Robert Kubica

Postprzez Bad-i » niedziela, 9 cze 2019, 22:34

Mozesz przy kolejnej analizie wytlumaczyc czemu Vettel na ostatnim okrazeniu korzystal z DRS nie majac nikogo przed soba?
Bad-i
N3
 
Posty: 319
Dołączył(a): poniedziałek, 5 paź 2009, 17:21

Re: Robert Kubica

Postprzez żółtodziób » poniedziałek, 10 cze 2019, 00:50

Nie przyjrzałem się szczerze mówiąc. Byłem tak rozwalony dziecinadą jaką odwalił, że nie zauważyłem. Szczerze to od razu byłem zdania że kara się należy, ponieważ po pierwsze ściął szykanę zyskując nieucziwą przewagę, a po drugie spowodował zagrożenie. Gdyby Lewis nie odpuścił to by były dwa bolidy rozwalone z winy Vettela. Obawiałem się,że w związku z nieuzasadnioną czołobitnością względem Ferrari może u się upiec, ale jednak dali mu karę. Najmniejszą z możliwych, a ten zamiast dziękować niebiosom że nie potraktowali go jak każdego jeszcze odwalił szopkę jakiej nie pamiętam w F1. Używania DRS na ostatnim kółku nie widziałem przyznam szczerze (ale rozkminię temat jak tylko pijawią się materiały na sieci), ale jeśli tak było i jeśli nie dostał za to kary to wyjaśnienia są trzy:

1. Sędziowie podobnie jak ja przecierali oczy ze zdumienia jaką szopkę odwala przerośnięte dziecko, a zaczęło odwalać ono szopkę jeszcze podczas wyścigu - zamiast skoncentrować się na tym,żeby odjechać na te 5 sekund to użalał się nad sobą.
2. Ferrari niestety jest na specjalnych prawach. W Hiszpanii też nikt nie zwrócił uwagi na fakt, że w pierwszym zakręcie przez nikogo nie zmuszony Vettel wyjechał czterema kołami poza tor:

https://www.youtube.com/watch?v=xsWaxYlCbac

3. Być może jest taż taka opcja, że w gruncie rzeczy wszystko zostało "w rodzinie" i dlatego nikt z tego nie robi zagadnienia. Oby tylko o to chodziło. W Hiszpanii tak naprawdę skutecznie obronił się tylko przed Leclerkiem, podobnie jak teraz. Lewis i tak siedział mu na plecach, więc uzysk jaki zrobił nie miał znaczenia, ale dość blisko rzeczonych 5 sekund czaił się Leclerc. Pewnie, że nie tak to powinno wyglądać, ale bussiness is bussines, w ostateczności Leclerc mógł usłyszeć w słuchawce "Sebastian is faster tan you".

Jak dla mnie niestety to co odwalił Vettel pozostawia ogólny niesmak. Wydoroślej chłopie , albo kończ karierę albo jedno i drugie. to że ewidentnie się rozbeczał (nie zdejmował kasku , uciekł do motorhome'u a potem miał ewidentnie opuchnięte powieki) to jeszcze jestem skłonny zrozumieć, ale szopka z przestawianiem cyferek i wypychaniem bolidu z powrotem do boksu to po prostu brak jakiegokolwiek szacunku do samego siebie, robienie z siebie kompletnego idioty na oczach milionów jeśli nie miliardów widzów. Buczenie Tifosi - no cóż, oni są znani z zagrań charakterystycznych dla kiboli polskiej ekstraklasy, potwierdzili swoją reputacje i totalny brak dystansu...

Na koniec Robert. Tu rzeczywiście tylko usiąść i zapłakać. W pewnym momencie stracił 10 czy 15 sekund w przeciągu dwóch czy trzech okrążeń. nie pokazują ogona, ale tak sobie myślałem,że może po prostu zaliczył spina jakiegoś , albo jakieś ratowanie się, jednak zważywszyu że nic takiego nie znalazłem ani na powtórkach ani o niczym takim nikt nie powiedział zakładam, że w pewnym momencie po prostu taki było tempo. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że są osoby w Polsce które sikają teraz ze szczęścia, że się kuźwa nie udało kalece który jeździ za ciężko zarobione pieniądze "prafdzifych polakufff" i że potwierdziło się,że facet nie umie jeździć jedną ręką, ale ktokolwiek ma jeszcze resztki trzeźwej oceny i rozsądku ten w życiu nie powie, że taki regres w porównaniu do Monaco albo nawet do Barcelony to rzecz normalna i wynika z braku umiejętności kierowcy. Trzeba sobie powiedzieć to otwarcie, niestety Williams faworyzuje Russella. Starałem się być wyrozumiały, że po prostu takie a nie inne są okoliczności, ale akurat w tej kwestii zgadzam się z tym co powiedział Villenevue, to już nie jest zespół F1, oni już nie myślą jak zespół F1 tylko jak przeciętna firemka, która ma wykazać zysk. Merol daje im silnik po preferencyjnej cenie za to że trzymają Russella u siebie i to jest priorytet. Bo po pierwsze prawdopodobnie zniżka na żelastwo od Merola jest większa kilka razy niż cały wkład Orlenu a po drugie jak Merol im nie da tanio silnika to nikt nie da. Bo do Ferrari ludzie się sami pchają, nawet jak nic nie będzie z młodego Schumachera to bez problemu sobie kupią kogoś kto czeka w kolejce do Merola. Renault i Honda nie prowadzą żadnej "młodzieżówki". Robią to Red Bull i po części McLaren, ale to klienci, więc jako tacy nie mają co sprzedać Williamsowi w zamian za przechowanie któregoś z młodocianych zagniewanych. Jest oczywiste, że muszą trzymać palec w końcówce jelita grubego Russella tak głęboko jak się da, ale tym razem to poszli naprawdę grubo. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że dla antagonistów Kubicy to woda na młyn i ostateczny dowód, że Robert do niczego się nie nadaje, ale nie ma takiej możliwości, że kierowca do tej pory tracący podczas wyścigu kilkanaście sekund teraz traci minutę, a na poszczególnych okrążeniach 2, 3, a czasem i 4 sekundy. Sytuacja moim zdaniem dojrzała do tego, że Orlen powinien zagrozić wycofaniem finansowania.

======================================================================================================================================================

Edit: https://www.youtube.com/watch?v=o1Ozf70zvCI - Tyrada dzieciaka, który nie dostał wypatrzonej na wystawie sklepowej zabawki... Zero profesjonalizmu. emocje emocjami i wszyscy się czasem dajemy im ponieść, ale facet kasuje za to kilkadziesiąt baniek w zielonej walucie i przede wszystkim nie jest w tym biznesie od wczoraj. Jeśli sam się nie wybiera na emeryturę to Ferrari powinno go tam wysłać zatrudniając kogoś innego na jego miejsce i płacąc mu odstępne. Za niego albo Bottas, albo Ricciardo (na bank jest do "wyjęcia" z Renówki zważywszy na formę zespołu), że nie wspomnę o Oconie, który aktualnie przebywa na "zielonej trawce". Problemy Ferrari z bolidem to jedno, ale jak widać Vettel niewiele w tej materii jest w stanie pomóc, ale totalnie szczeniackie zagrywki to drugie. Potencjału na kolejnego mistrza nie ma. Nie jest w stanie wygrać z Hamiltonem nawet jeśli posiada przewagę szybkości. Wystarczyło, że go doszedł i pokazał mu się w lusterku, nawet go specjalnie nie naciskał... Typowo dla siebie Vettel popełnił głupi błąd. Warto też przyjrzeć się temu co Lewis zrobił PO tym zdarzeniu. Odpuścił. W pewnym momencie wypuścił go na prawie 3 sekundy. Najrozsądniejsza z możliwych decyzji. Po pierwsze Vettel w tabeli daleko, więc liczą się punkty, a te można łatwo stracić wdając się w jakąś przepychankę z gościem któremu łeb się wyraźnie przegrzał. Po drugie wyczekał na decyzję sędziów. Bez napalania się, bez emocji. Później wciągnął go na podium, ale mina kiedy Vettel bredził do mikrofonu mówiła wszystko. Hamilton też ewidentnie był wku***iony, na pewno nie na sędziów ale na brednie Vettela. Nie skomentował, odszedł. Różnica między dorosłym facetem a rozkapryszonym przerośniętym dzieciakiem.
Avatar użytkownika
żółtodziób
A8
 
Posty: 5517
Dołączył(a): środa, 13 lis 2002, 14:55
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Robert Kubica

Postprzez DonCorrado » poniedziałek, 10 cze 2019, 06:02

Kubica jest znany z tego, że dużo mówiąc nic nie mówi, a wręcz powoduje jeszcze więcej niewiadomych. Nie pierwszy raz gdy ma pod górkę F1 czy WRC, ale głośno tego nie powie, co najwyżej rzuci jakieś "jestem pasażerem". Orlen tnąc cokolwiek ,przytnie i Robciowi skrzydła, jazda w ogonie F1 to jednak i tak wielki sukces w porównaniu do innych serii, więc pewnie i od następnego wyścigu, ze 2-3 chętnych by się znalazło. Lepszych perspektyw raczej nie ma, więc Kubica przed każdym wyścigiem moze mieć nadzieję, ze auto jako tako pojedzie i będzie fun z jazdy. Oczywiście apetyt rośnie w miare jedzenia, ale wydaje mi się, że Robert chłodno kalkulując woli jeździć do końca niż się rozpłakać i robić aferę jak Vettel, że jeździ kupą złomu w porównaniu do Russela itp, choćby był czempionem jak Vettel to w zyciu by się nie posuną do takich zagrywek, taki jest. Sytuacja Kubicy ogólnie jest prosto przedstawiana dla prostych ludzi, ale cyferki mówią zgoła co innego, ja sie nie zagłebiam w szczególy ale co poniektórzy dodają pewne dane i widać, że w pewnych sytuacjach niektóre osiągi nie mają prawa mieć miejsca, jak po zmianach opon itp.

Natomiast nie oglądając wyścigu, a urywki i zachowanie Vettela to dziecinada, ale nie takie sytuacje widziało F1, "wyliże" się i tyle. Nie jest to driver z rodziny Webbera, Kubicy, Alonso itp ... raczej ta sama pólka co Lewis, który też płaczkiem bywał, wraz, ze swoim "tatusiem" z McLarena.
Avatar użytkownika
DonCorrado
A6
 
Posty: 1197
Dołączył(a): wtorek, 12 cze 2007, 11:31

Re: Robert Kubica

Postprzez żółtodziób » poniedziałek, 10 cze 2019, 12:25

Nie napisałem że Orlen ma cokolwiek obciąć. Masz rację, że zakończenie tego sezonu w tym momencie przez Roberta (a taki byłby skutek obcięcia finansowania) byłoby definitywnym końcem marzeń o czymkolwiek. Zasugerowałem jedynie, że Orlen powinien tym zagrozić. Bo to jedyny element nacisku na Williamsa, który coraz bardziej ewidentnie dyskryminuje Roberta. Tak jak mówię, wszyscy starali sę na to patrzeć inaczej, że po prostu takie okoliczności, nie mają kasy i tak im akurat wyszło ze jedna taczka jest gorsza od drugiej, ale przez ostatnie tygodnie zrobili coś, że jest jeszcze gorsza. Nie dość że nie robi nic żeby wyrównać osiągi obu samochodów to jeszcze prawdopodobnie zaczęli pakować Robertowi szpeje zajechane przez George'a, bo inaczej się takiego regresu nie da wyjaśnić, a przynajmniej ja nie potrafię.

Co do zachowania Vettela to na urywkach nie było i tak wszystkiego, był tylko "thebestof" jak przestawił znaczniki pól. wcześniej było przepychanie bolidu tam gdzie stały wszystkie inne i próba schowania się w motorhome'ie i nie wyjścia na dekorację. Lewis bywał płaczkiem, ale to jednak zupełnie inny kaliber. Sam fakt rozpłakania się nawet rozumiem. Bo to jest wysoki poziom, wielkie stawki i wielkie emocje. Jeden nie zareaguje wcale, jeden zrobi się czerwony na gębie, a ktoś inny się rozpłacze. Wszyscy jesteśmy tylko ludźmi. I to jest dla mnie zrozumiałe dopóki zachowujemy się jak osoby dorosłe. Niestety, tak rozkapryszonej panienki w F1 to ja po prostu nie pamiętam. Bywały spontaniczne reakcje, ale tak grubego teatru z tak niedorzecznymi zagraniami to nie kojarzę. Czy się "wyliże"? Na pewno otoczenie ustawi go do pionu, ale co się zobaczyło to się nie "odzobaczy". Bardzo słabe to było.


No i na koniec jeszcze jedna rzecz którą wylinkował Gutowski. Jak wielokrotnie powtarzałem, nie przepadam za gościem, ale czasem się zdarzy, że zacytuje lub wyszuka w necie coś pożytecznego - trzeba mu to oddać:

https://www.youtube.com/watch?v=U8-hoenaPxs

Oczywiście to jak się Czaras rozpłynął nad tym znaleziskiem raczej nie nadaje się do słuchania, ale w sensie ogólnym widać czarno na białym, że taczka Roberta obrywa na prostych. Przez większość zakrętów jedzie znacznie bardziej płynnie od Russella, w zasadzie zauważyłem tylko jedno cen przypadek,że bolid "zatańczył" po wyjściu z szykany, ale raczej bez strat czasowych. Russell bardzo dużo czasu zyskał na prostej przed ostatnią szykaną. Z agrafki wychodzą prawie równo, przy czym Robert jedzie przez zakręt płynniej, a pod koniec prostej robi się z tego pół sekundy. Być może Russellowi w pewnym momencie pomógł wyprzedzany bolid, który "rozrzedził" mu powietrze, ale w mniejszej skali sytuacja powtarza się po każdym zakręcie. Bardziej płynna jazda nie daje żadnych efektów, Russell odjeżdża w momencie kiedy pojawia się kawałek prostej.

Takie filmy nie zmieniają na pewno beznadziejnej sytuacji transferowej Roberta. Cóż z tego że widać o klasę lepszą technikę jazdy niż u Russella gołym okiem, skoro nie ma jak udowodnić tempa w walce z innymi zawodnikami. Mylę, że nie ma w F1 ludzi, którzy uważają,że Kubica jest gorszy od Russella, myślę, że oni onboardy przeanalizowali już dawno, tyle ze niewiele to zmienia, bo w dalszym ciągu nie daje jednoznacznej odpowiedzi w którym miejscu Robert na dzień dzisiejszy jest tak naprawdę. Na pewno nie jest tam gdzie pokazuje stoper, na pewno też nie jest kierowcą "specjalnej troski", bo o ile jeszcze przed sezonem dało się zaobserwować jakieś dziwne chwytanie kierownicy to w tym onboardzie w ogóle nie widać, żeby prawa ręka mu w czymkolwiek przeszkadzała. Na pewno też pokazuje,że różnica między samochodami Williamsa to nie żaden fanbojski wymysł tylko fakt. Orlen powinien wywierać jakieś naciski na zespół w związku z tym. Być może to robią tylko bez rezultatu - tego nie wiem. Jest niestety całkiem prawdopodobne, że Williams ma to w d**ie, bo na horyzoncie jest Latifi z kasą tatusia i tyle im wystarczy, żeby jak to ujął Villenevue - akcjonariusze byli zadowoleni. Od razu mówiłem,że 10 baniek od Orlenu w skali F1 to nie jest wcale tak dużo.
Avatar użytkownika
żółtodziób
A8
 
Posty: 5517
Dołączył(a): środa, 13 lis 2002, 14:55
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Robert Kubica

Postprzez Bad-i » poniedziałek, 10 cze 2019, 14:18

4:26 lub 5:37 w obu przypadkach pierwszy w stawce uzywa drs???

https://youtu.be/AACbmSCrXbI
Bad-i
N3
 
Posty: 319
Dołączył(a): poniedziałek, 5 paź 2009, 17:21

Re: Robert Kubica

Postprzez żółtodziób » poniedziałek, 10 cze 2019, 18:04

W obu przypadkach ten pierwszy chwilę wcześniej wyprzedzał kogoś. Zauważ,że za Vettelem jechało jakieś dublowane Toro Rosso, a w przypadku Strolla to nawet komentator mówi wprost, że właśnie łyknął Sainza. Nie znam się na zawiłościach przepisów, ale może być tak, że "zdobyte" w punkcie pomiaru uprawnienie do użycia DRS i jego aktywacja obowiązuje we wszystkich strefach DRS na okrążeniu i stąd taka a nie inna sytuacja. O ile się nie mylę punkt pomiaru DRS jest gdzieś w okolicach agrafki, pierwsza strefa kończy się tuż przed szykaną, a druga zaczyna się zaraz za nią. W sumie nawet pomiędzy tymi strefami nawet ciężko by było zmierzyć czas w sensowny sposób, więc całkiem możliwe, że uzyskane na agrafce "zielone światło" pozwala używać DRS aż do końca prostej startowej, bez względu na to czy udało się wyprzedzić rywala czy nie. Na pewno jest tak, że kierowca ma system uzbrajany zdalnie. Sam decyduje kiedy go włączyć, ale dopóki nie dostanie sygnału z zewnątrz, że może to zrobić to system się nie uzbroi. Nawet jeśli źle kombinuję z tymi kwestiami pomiaru to raczej nie mogło być tak jak napisałem wcześniej, że Vettel użył tego samowolnie. Wszystko raczje odbyło się w ramach obowiązujących przepisów.
Avatar użytkownika
żółtodziób
A8
 
Posty: 5517
Dołączył(a): środa, 13 lis 2002, 14:55
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Robert Kubica

Postprzez viper » poniedziałek, 10 cze 2019, 18:51

DonCorrado napisał(a):Kubica jest znany z tego, że dużo mówiąc nic nie mówi, a wręcz powoduje jeszcze więcej niewiadomych. Nie pierwszy raz gdy ma pod górkę F1 czy WRC, ale głośno tego nie powie, co najwyżej rzuci jakieś "jestem pasażerem". Orlen tnąc cokolwiek ,przytnie i Robciowi skrzydła, jazda w ogonie F1 to jednak i tak wielki sukces w porównaniu do innych serii, więc pewnie i od następnego wyścigu, ze 2-3 chętnych by się znalazło. Lepszych perspektyw raczej nie ma, więc Kubica przed każdym wyścigiem moze mieć nadzieję, ze auto jako tako pojedzie i będzie fun z jazdy. Oczywiście apetyt rośnie w miare jedzenia, ale wydaje mi się, że Robert chłodno kalkulując woli jeździć do końca niż się rozpłakać i robić aferę jak Vettel, że jeździ kupą złomu w porównaniu do Russela itp, choćby był czempionem jak Vettel to w zyciu by się nie posuną do takich zagrywek, taki jest. Sytuacja Kubicy ogólnie jest prosto przedstawiana dla prostych ludzi, ale cyferki mówią zgoła co innego, ja sie nie zagłebiam w szczególy ale co poniektórzy dodają pewne dane i widać, że w pewnych sytuacjach niektóre osiągi nie mają prawa mieć miejsca, jak po zmianach opon itp.

Natomiast nie oglądając wyścigu, a urywki i zachowanie Vettela to dziecinada, ale nie takie sytuacje widziało F1, "wyliże" się i tyle. Nie jest to driver z rodziny Webbera, Kubicy, Alonso itp ... raczej ta sama pólka co Lewis, który też płaczkiem bywał, wraz, ze swoim "tatusiem" z McLarena.

Początek jest dobry to co powiedziałeś. Chyba nie ma drugiego takiego gościa co tyle gada i nadal nic nie wiadomo o co chodzi i to tak ogólnie przed sezonem po sezonie itd :D.
Natomiast porównanie zachowania vetela do Kubicy trochę krzywdzące. Czy vetel słusznie dostał karę. Moim zdaniem tak bo Hamilton z palcem w nosie by go objechal a założę się o banke że jakby tam był dzwoń to wina vetela 100%. Vetel głupi nie jest i liczyc punkty umie. Co by było w przypadku jak by razem nie ukończyli. Kwestia tylko taka że Hamilton też głupi nie jest i dobrze wiedział jak to się skończyć mogło. Natomiast zachowanie vetela było jakie było emocje itd. Sytuacja Kubicy jest zupelnie inna. Po pierwsze on tylko jedzie a nie ściga się a po drugie to nie on robi łache tylko jemu robią że wogole jest w williamsie bo innej opcji i tak nie miał. Za chwilę stary latifi sięgnie do portfela i skończy się zabawa bo nie ma co się oszukiwać Kubica rewelacja sezonu nie został a wręcz przeciwnie jego akcje spadly. Mówisz że Kubica nie płacze. Cały czas płacze ze inaczej jest traktowany jego bolid itd. To tylko kwestia priorytetów. Vetel ma inne a Kubica inne. Kubica mógł iść do dtm czy do innej serii w topowy zespół ale wolał wybrać dziada w F1 bo wielki świat mu się marzył.
Pod koniec mówisz o sukcesie. No nie wiem czy Kubica potwierdzi twój entuzjazm. Myślę że jak byśmy dzisiaj wzięli historie największych wtop f1 to Williams będzie w czołówce, a Kubica niestety przejdzie do historii jako jeden z najbardziej zmarnowanych talentów. Gadanie dzisiaj o wielkiej szybkości Kubicy to wróżenie z fusów. Oliwy do ognia na niekorzyść Kubicy dolewa jeszcze to że Russel jest szybszy a atut jakim miało być doświadczenie Kubicy odnośnie budowy bolidu wogole nie mają pokrycia w rzeczywistości. Z resztą realnie rzecz biorąc gościa nie ma prawie 10 lat w f1 a to lata świetlne kto dał się nabrać na ten argument to nie wiem.
viper
S2000
 
Posty: 3003
Dołączył(a): poniedziałek, 26 gru 2011, 21:42

Re: Robert Kubica

Postprzez żółtodziób » poniedziałek, 10 cze 2019, 23:41

https://pl.motorsport.com/f1/news/rosbe ... e/4461763/

I to jest kwintesencja problemu, o którym wszyscy zapominają. Jeśli spowodujesz kolizję na drodze bo czegoś nie zauważyłeś to nikt się ciebie nie pyta czy zrobiłeś to specjalnie czy nie, tak czy inaczej za to odpowiadasz. To samo jest na torze. Kiedy jakiś kierowca zostaje w niewłaściwym momencie wypuszczony z boxu to zawsze dostaje karę za spowodowanie zagrożenia, pomimo że nigdy nie jest nawet pośrednio winien zaistniałej sytuacji, bo nie widzi nic poza gostkiem z lizakiem, na którym zmuszony jest polegać. Tutaj całe zamieszanie powstało po błędzie Vettela, gdyby nie błąd to by nie było problemu. Ale nawet po czymś takim Vettel miał możliwości,żeby uratować sytuację. Po pierwsze to o czym mówi Niko, trzeba było depnąć i spróbować odjechać na 5 sekund zamiast szukać winnych, sporo czasu roztrwonił przez swoje głupie fochy. Po drugie (ale to by wymagało pomyślunku ze strony inżyniera wyścigowego, a Ferrari niestety od początku sezonu dowodzi,że mają z tym mega problem) - po takim numerze można było przepuścić Hamiltona i mieć 20 okrązeń żeby go dorwać przy pomocy DRSu. Wtedy może by taka linia obrony miała sens. OK, ratowałem się, nie mogłem zrobić nic innego, ale zyskując przewagę w wyniku zagrożenia jakie spowodowałem oddałem miejsce. Nie jest powiedziane, że sędziowie by to kupili, ale taki manewr de facto nic by go nie kosztował. Dalej był Leclerc, który prawdopodobnie zostałby przystopowany przez zespół gdyby poszła kara dla Vettela. I tak byłby drugi, gdyby dostał karę mimo przepuszczenia Hamiltona. Za to gdyby zyskał w ten sposób amnestię to by miał jakieś szanse żeby odzyskać pozycję. Hamilton był szybszy, ale nie na prostej. Otwarty DRS, a on się zbliżał może o pojedyncze centymetry, nawet nie było widać żeby do Vettela dojeżdżał. Ferrari zapewne poszłoby jak rakieta z otwartym skrzydłem. Żaden z wielkich strategów z Maranello nawet na to nie wpadł...
Avatar użytkownika
żółtodziób
A8
 
Posty: 5517
Dołączył(a): środa, 13 lis 2002, 14:55
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Robert Kubica

Postprzez viper » wtorek, 11 cze 2019, 09:45

żółtodziób napisał(a):https://pl.motorsport.com/f1/news/rosberg-vettel-zasluzyl-na-kare/4461763/

I to jest kwintesencja problemu, o którym wszyscy zapominają. Jeśli spowodujesz kolizję na drodze bo czegoś nie zauważyłeś to nikt się ciebie nie pyta czy zrobiłeś to specjalnie czy nie, tak czy inaczej za to odpowiadasz. To samo jest na torze..

Właśnie nie to samo bo na torze nie obowiązują przepisy ruchu drogowego, dlatego na drodze zawsze jest winowajca a na torze czasami przy kolizji nazywa się to,, incydent wyscigowy" i karani są tylko ci co popełnia błąd i kolizja jjest z ich winy.
viper
S2000
 
Posty: 3003
Dołączył(a): poniedziałek, 26 gru 2011, 21:42

Re: Robert Kubica

Postprzez woocasch » wtorek, 11 cze 2019, 14:59

Temat jest o RK, ale w kwestii GP Kanady i wydarzeń na linii Vettel-Hamilton to podoba mi się opinia Rosberga. Vettel kolejny raz, będą pod presją, popełnia błąd i sam sobie psuje wyścig. W chwili gdy był na trawie mógł wrócić w bezpieczny sposób, zostawić nieco miejsca Hamiltonowi i nie dociskać go tak do ściany. Gdyby Hamilton go wyprzedził to było jeszcze dużo czasu na wyprzedzenie Lewisa. A skoro tak mocno się bronił i potem dostał karę, to mając już ponad 3sek przewagi trzeba było spiąć pośladki i przycisnąć jeszcze mocniej. Gdyby był na mecie o 5.001 sek przed Hamiltonem to by wygrał. I nie byłoby miejsca na płacz, bo by pokazał, że nawet decyzje przy zielonym stoliku nie odbiorą mu zwycięstwa. A tak to Vettel narzekał i narzekał i niewiele brakło a Leclerc byłby drugi :)
Ferrari kolejny raz nie popisało się w strategicznym myśleniu :)
---
woocasch
woocasch
A6
 
Posty: 1371
Dołączył(a): wtorek, 17 maja 2011, 10:13
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: Robert Kubica

Postprzez DonCorrado » wtorek, 11 cze 2019, 19:28

Zachował się jak cipa i tyle
Avatar użytkownika
DonCorrado
A6
 
Posty: 1197
Dołączył(a): wtorek, 12 cze 2007, 11:31

Re: Robert Kubica

Postprzez żółtodziób » wtorek, 11 cze 2019, 20:38

Tak, właściwie tak można podsumować Vettela. No i można się było tego spodziewać - może nie wż takiej dziecinady, ale czegoś mniej lub bardziej głupiego to i owszem, bo to Vettel. Szokiem dla mnie jest całkowita niezaradność zespołu. Wszyscy nawijają jak to analizowali onboardy i teraz bawią się w politykę usiłując tłumaczyć Vettela, ale od samego początku było jasne,że przepisy zostały złamane i że można spodziewać się kary. Znają gościa nie od wczoraj, mogli go przynajmniej przez 10 okrążeń przygotowywać na taką ewentualność. No chyba że tak robili, ale V okazał się jeszcze większym dzieciakiem niż się wydawało i tłumaczenie nie pomogło, ale cała sytuacja wyglądała raczej tak,że całe Ferrari było zaskoczone karą i kompletnie nie wiedziało co robić.Są cieniem samych siebie z czasów Schumachera. Trudno uwierzyć że zespół z takimi tradycjami sukcesami i jeszcze kasą odwala taką manianę.
Avatar użytkownika
żółtodziób
A8
 
Posty: 5517
Dołączył(a): środa, 13 lis 2002, 14:55
Lokalizacja: Bydgoszcz

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Formuła 1

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość