Tarmac Masters 2021

Wszystko co dotyczy rajdowej III ligi

Moderatorzy: SebaSTI, Beret

Re: Tarmac Masters 2021

Postprzez andrew88 » niedziela, 16 maja 2021, 23:03

Zapraszam na relację ostatniej rundy.
3. Rajd Ziemi Głubczyckiej 2021 - 2. runda Marten Tarmac Masters
Na rajd pojechaliśmy we trójkę z dwójką znajomych fotografów. Na mnie trochę niespodziewanie przypadła rola nawigatora i poza jedną drobną wpadką było w miarę ok. Pominęliśmy sobotni prolog, ale następnym razem chyba wybierzemy się na dwa dni.
Rozpoczęliśmy od wizyty w biurze rajdu i na strefie serwisowej. Tu znajomego bardzo zaciekawiła tablica rejestracyjna Porsche. Przez chwilę próbował odgadnąć gdzie ten samochód jest zarejestrowany. Obstawiał Portugalię. W końcu zapytał kierowcy i otrzymał odpowiedź, że rajdówka jest z Madery.Właściwy rajd mieliśmy rozpoczynać od pierwszego oesu, w miejscu gdzie rajdówki jadą dwa razy. W międzyczasie znajomy dowiedział się, że musi być na drugim oesie na łączniku szutrowej szutrowym. Zaproponował, więc koncepcję wedle której na pierwszym oesie mieliśmy zostać na trochę ponad 10 załóg, a później pojechać na szuter. Przyjąłem ją z tym większym entuzjazmem, bo oprócz tego, że robiliśmy częściowo oes więcej niż zakładał plan, to jeszcze ku mojej uciesze mieliśmy zostać do Porsche :) Jadąc na oes mało brakowało, a mielibyśmy przygodę z sarną. Kiedy do niej dojeżdżaliśmy, to siedziała sobie spokojnie, ale gdy tylko się bardziej zbliżyliśmy to nagle postanowiła, że koniecznie musi przebiec. Widząc z siedzenia pasażera co się dzieje ostrzegłem kierowcę i nie trafiliśmy zwierzątka.Dotarliśmy we fragment trasy, który był zapętlony. Nie spodziewałem się wiele po tym miejscu, bo było dosyć wolne i do przejechania na okrągło, więc trochę się zdziwiłem widząc niektórych kierowców wchodzących bokiem. Niektórzy mieli też chyba problemy z właściwą ocenę stanu przyczepności, bo wyjeżdżali szerzej niż powinni. Zostaliśmy do drugiego przejazdu Porsche i dynamicznie przemieściliśmy się na łącznik szutrowy.
Przyznam, że oglądając go na street view nie oczekiwałem niczego nadzwyczajnego, ale to co zobaczyłem mnie zachwyciło - długi łuk z idealnym widokiem, bo stało się powyżej niego. Do pełni szczęścia brakowało tylko widoku na następującą tuż po szutrze krzyżówkę, na której też się trochę działo. Ale ten fragment zasłaniali inni kibice. Chyba mógłbym łapać całość przejazdu gdybym stał jeszcze wyżej, ale to miejsce niestety było już zajęte. Z zazdrością spoglądałem na nie podczas kolejnych przejazdów z nadzieją, że może zaraz się zwolni. Słysząc komentarze kibiców na temat krzyżówki i częściowo widząc co tam się dzieje w głowie zaczynał kiełkować pomysł żeby zostać tu na drugi przejazd z nastawieniem właśnie na wyjazd z szutru. Dodam jeszcze, że z czasem trwania przejazdu stopniowo przemieszczałem się pod prąd odcinka, gdzie spotkałem martenzyta (którego pozdrawiam). Pomysł zostania w tym miejscu w zasadzie został przyjęty przez aklamację, bo każdy z nas miał koncepcję na drugi przejazd. Jeszcze w trakcie trwania pierwszego przejazdu spotkaliśmy kolegę, który wybierał się na kolejną pętlę pod koniec pierwszego oesu. Dowiedzieliśmy się również, że oes ten jest skrócony od mety. Znajomy wymyślił, że skoro na poprzedniej pętli robiliśmy dwa oesy to teraz też tak możemy zrobić.
Wydawało się patrząc po nawigacji, że dojazd będzie może nawet po drodze asfaltowej. Ale kiedy dojechaliśmy okazało się, że to gruntówka z miejscami niezłym wyrypem. Mimo to znajomy odważył się przejechać. Dotarliśmy do miejsca gdzie po napędzaniu następował łagodny prawy. Jazdę na poprzedniej pętli zakończyła tu załoga Peugeota 106. Ja nie widząc w tym miejscu nic nadzwyczajnego poszedłem z prądem docierając do mety lotnej. Wyglądało na to, że oes jest znacznie skrócony. Ustawiłem się przy ostatnim zakręcie przed metą. Miejsce bez szału, ale za dużego wyboru nie było. Zaskoczony byłem jak szybko tu przejechał Grzyb i jak wolno później Kotarba. Kierowca Fabii cisnął do samego końca, podczas gdy Citroëna odpuścił już przed metą. Dla pewności zapytałem pani safety czy nie stoimy po mecie lotnej. Odpowiedź była przecząca. Ponownie zostaliśmy do Porsche. Miejsce było raczej słabe, ale, że to był kolejny nadprogramowy oes to nie było na co narzekać.
Wróciliśmy trochę na styk na szuter. Zgodnie z planem ustawiłem się na wyjściu z krzyżówki i nie byłem zawiedziony. Sawickiemu w Fabii Rally2 otworzyła się tylna klapa, Smółka w BMW na chwilę wjechał prawym tyłem do rowu, Sękowski bodajże stracił napęd, a Kuciński w Imprezie musiał mocno skontrować po wyjeździe z cięcia: https://youtu.be/YrIismeosZ0. Z czasem znowu przemieściłem pod prąd oesu, ale głębiej niż poprzednio - widziałem ze znacznej odległości wjazd na łącznik szutrowy. W pewnym momencie było słychać poruszenie wśród kibiców i zaraz pod nogami coś bardzo szybko śmignęło. Pewnie przepłoszony zając. Zostaliśmy chyba do Fabii Krysztowiaka i pojechaliśmy w okolice startu pierwszego oesu.
Tu ulokowaliśmy się w miejscu startu i jednocześnie zapętlenia odcinka, więc rajdówki widzieliśmy aż trzy razy. Nadzwyczajnego szału nie było, choć samochody efektownie wzbijały kurz. Kiedy powoli schodziłem z odcinka i schowałem się w bocznej uliczce to trochę postraszył mnie Kujawa w 208 R2, który na mojej wysokości chciał zawrócić. Okazało się, że pominął jedno okrążenie i musiał wracać. Nie zostawaliśmy do końca, tylko chyba po 2/3 stawki postanowiliśmy, że wracamy do domu. Zrobiło się zaskakująco późno, bo było po 17:00. Jeszcze z oddali widziałem dwa przejazdy przez mostek. Wyglądało na to, że w tym roku kierowcy chyba odważniej przejeżdżali to miejsce.
Pełny film z rajdu: https://youtu.be/-WRvKTHwop8
Szukam wolnego miejsca na europejskie rundy WRC. Oprócz Szwecji i Walii.
Avatar użytkownika
andrew88
A6
 
Posty: 1050
Dołączył(a): sobota, 13 kwi 2013, 20:07
Lokalizacja: Oława


Re: Tarmac Masters 2021

Postprzez andrew88 » czwartek, 1 lip 2021, 00:10

I kolejna runda cyklu.
3. Ecumaster Rally 2021 (Jawor) - 3. runda Marten Tarmac Masters
Na dole relacji znajdziecie pełny film z rajdu.
Tarmac Masters z bazą w Jaworze jest chyba jedyną rundą cyklu, na której nigdy nie byłem. Kojarzyłem trochę charakterystykę trasy, że jest sporo partii wąskich i krętych w lesie oraz słynny nawrót Wiatraka. Wtedy najpewniej nie wybrałem się na rajd z powodu niezadowalającej listy zgłoszeń. Teraz też pod tym względem było znacząco słabiej niż podczas poprzednich. Z gości z RSMP chyba tylko Cieślak i Dominik w Fiestach Rally4. Do tego gościnnie Lechoszest w Fabii S2000. Ja szczególnie cieszyłem się na ponowną styczność z Porsche Sobczaka. Lista bym powiedział była solidna tarmacowa. Na rajd wybraliśmy się we dwójkę ze znajomym fotografem. Zaplanowaliśmy, że chyba robimy trzy razy pierwszy oes bez przemieszczania się samochodem. Ewentualnie wytypowałem jedną miejscówkę na drugim odcinku, jakby na tym nie było nic więcej interesującego.
Rozpoczęliśmy od nawrotu Wiatraka, bo na niego mieliśmy najbliżej. Miejsce dosyć solidne, ale bez nadzwyczajnych rewelacji, bo mało kierowców ciągnęło za ręczny. Raczej większość pokonywała nawrót na okrągło. Ze dwóch, trzech na tyle szeroko, że niemal zjechali z nasypu drogi. Ku mojemu rozczarowaniu brak było Porsche, które miało się pojawić jako drugie na trasie. Ponagrywałem nawrót od tyłu i od przodu. Dodam, że podczas tej rundy Tarmac Masters dopuszczony był SKJS, ale nasze wszystkie miejscówki znajdowały się za metą dla tych załóg. Przed ich przejazdem pojawiły się osoby z zabezpieczenia i wyrzuciły wszystkich z polany przy nawrocie. Nie rozumiałem tej decyzji, bo miejsce to nie było przesadnie niebezpieczne, bo było po zakręcie i pod górę, więc rajdówki miały małą prędkość. Później okazało się, z tego co mówił znajomy, że ponoć jakieś dziewczyny w pewnym momencie stanęły blisko trasy żeby sobie zrobić selfie. Organizator zobaczył to na relacji live z tego miejsca i dlatego podjął tak radykalne, moim zdaniem przesadzone, środki.
Kolejny przejazd to łącznik szutrowy, po którym wiele sobie obiecywaliśmy. Rzeczywistość brutalnie sprowadziła oczekiwania na ziemię, bo nawierzchnia była bardzo nierówna i z tego co się dowiedzieliśmy, to załogi jechały w tym miejscu bardzo wolno. W pewnym momencie niespodziewanie za samochodem terenowym na odcinku pojawiło się wolno jadące Porsche. Pooglądałem trochę trasę i doszedłem do wniosku, że skoro mamy tu być na dwa przejazdy, to trzeba znaleźć jeszcze jakąś miejscówkę oprócz haku, od którego weszliśmy. Zatem wybrałem się na wyjście na asfalt. Wyglądało, że będzie wolno, ale na pocieszenie z wewnętrznej było wyciągane dużo syfu. Nie byłem w pełni przekonany do tego miejsca, ale alternatywy zbytnio nie było, więc zostałem. Przed startem oesu ustawieniem kibiców w tym miejscu bardzo był zainteresowany kierowca samochodu 000. Kazał się sporo odsunąć od trasy, jakby rajdówki z niewiadomo jakimi prędkościami wypadały na asfalt. Chyba pierwszy raz widziałem żeby 000 przesuwało kibiców. Odniosłem wrażenie, że część osób w samochodach funkcyjnych jest mocno przewrażliwiona na punkcie bezpieczeństwa, co dziwiło, bo do tej pory na Tarmacach pod tym względem było spoko. W końcu oes ruszył i było całkiem fajnie, bo rajdówki wyciągały mnóstwo syfu i kamieni z wewnętrznej, przez co niektóre załogi musiały efektownie kontrować po najeździe na zanieczyszczoną nawierzchnię. Najbardziej widowiskowo wyglądało to w wykonaniu Kaczorowskiego w BMW: https://youtu.be/3yZ0YGD8aXY Mnie dodatkowo ucieszyła obecność Porsche na tym przejeździe. Finalnie w teorii słaba miejscówka okazała się całkiem fajną. Dodam jeszcze, że z pobliża wjazdu na szuter dwukrotnie było słychać, że załogi miały niemałe problemy z dohamowaniem się po stromym zjeździe. Sądząc po dochodzących dźwiękach mocno musiało tam sponiewierać rajdówki Grodzkiego i bodajże Bartołda.
Myślałem, że na drugi przejazd łącznika ustawię się na lewym haku, ale ponoć był on przejeżdżany bardzo wolno. Zatem wybrałem początkową partię po szutrze, która była dosyć równa, więc liczyłem na większe prędkości i na szczęście nie przeliczyłem się. Miejsce było w miarę efektowne. Porsche niestety ponownie nie jechało. Zostaliśmy do przejazdu zazwyczaj widowiskowego Krzysztowiaka, po czym wróciliśmy do domu.

Film z rajdu: https://youtu.be/96WIFgXdYRg
Szukam wolnego miejsca na europejskie rundy WRC. Oprócz Szwecji i Walii.
Avatar użytkownika
andrew88
A6
 
Posty: 1050
Dołączył(a): sobota, 13 kwi 2013, 20:07
Lokalizacja: Oława

Re: Tarmac Masters 2021

Postprzez andrew88 » środa, 8 wrz 2021, 13:48

Zapraszam na relację z przedostatniej rundy Tarmac Masters.
3. Rally Turbojulita (Jedlina Zdrój) - 4. Runda Marten Tarmac Masters 2021
Lista zgłoszeń była nadzwyczaj atrakcyjna, bo widniało na niej aż 5 R5, do tego do ścigania wracali m.in. Terlecki i Suder w Fiestach Proto, Sękowski w M3. Na dokładkę ponownie startował Sobczak w Porsche. Ostatecznie w R5 zabrakło Gabrysia w Polo. Sobczak długo nie był na liście oficjalnej, bo zdaje się, że obawiał się znacznych nierówności na placu drzewnym, ale ostatecznie zdecydował się na start.
Na rajd pojechaliśmy we trójkę, z dwójką znajomych fotografów. Co do miejscówek to byliśmy zgodni, że robimy hopę przy kościele koło Jedliny, plac drzewny zaraz po starcie oesu koło Ludwikowic i trzecia miejscówka była do ustalenia. Różniliśmy się tylko w tej kwestii, że ja chciałem zaczynać od pierwszego oesu, czyli placu drzewnego - kierując się zasadą, że skoro to pierwszy oes i to tuż po starcie, to jeszcze wszyscy powinni jechać. Zaczęliśmy jednak od hopy. Stanąłem jak rok temu tak, że skok widziałem od tyłu. Zaskoczony byłem tym, że było tu tak mało ludzi. Przejechały chyba wszystkie zerówki i nastała przerwa. Okazało się, że niewiele dalej jedna z nich wylądowała na dachu i potrzebna była interwencja straży pożarnej. Po kilku minutach oes ruszył. Wróblewski skoczył najbardziej widowiskowo spośród erpiątek. Lubiak shamował, bo miał drobne problemy po dobiciu chwilę przed hopą. Jednak moje największe uznanie w tym miejscu zyskał Sobczak. Byłem pewien, że mocno shamuje skok, ale skoczył i to bardzo zacnie: https://youtu.be/Tersc6T0XIM Sękowski przejechał zachowawczo, ale za chwilę było słychać uderzenie w przdrożny murek. BMW pojechało dalej. Po kilkunastu kolejnych przejazdach postanowiłem, że będę nagrywał od przodu. Grubo skoczył Pindel w 208 R2. Ja nie wytrzymałem i odruchowo się odsunąłem, bo myślałem, że wypadnie. Podobnie jak Sękowski miał problemy przy murku chwilę dalej blokując przejazd. Konieczne było shamowywanie kolejnych załóg. Po kilku minutach Peugeot został usunięty z drogi. Kolejnym, który mnie postraszył był Winiarski w Astrze. Znowu nie wytrzymałem. To nie na moje nerwy kiedy rajdówka krzywo skacze w moim kierunku. Po przygodzie Pindela część mediów zmieniła miejsce i mogłem zająć bezpieczniejsze nie na wprost hopy i do tego za jakimś murkiem. Niedługo ponagrywałem z tej pozycji, bo wskutek opóźnień wcześniej musieliśmy zejść z odcinka, bo teraz w planach była wizyta na serwisie. Trochę szkoda, bo nie zobaczyliśmy m.in. Krysztowiaka w tym miejscu.
Na serwisie posiedzieliśmy około 20 minut do czasu wyjazdu czołówki i udaliśmy się na pierwszy oes w miejsce, gdzie byłem w latach poprzednich, jak ten oes był zapętlony - polanę, gdzie było kilka miejscówek, ale czołówka przejechała dość przyjemnie dla oka, a reszta już jechała zachowawczo. Porsche już niestety nie jechało. Niewiele rajdówek przejechało i nastała przerwa po dużym dzwonie Długosza w Clio. Podjęliśmy decyzję, że przenosimy się we wcześniejsze miejsce tego oesu - na szeroki nawrót. Kiedy tam dotarliśmy oes był już wznowiony, więc wiele rajdówek już nie przejechało. Dużym zaskoczeniem było pojawienie się na końcu Sękowskiego. Miejsce było widowiskowe chyba tylko podczas przejazdów czterołapów. Skończył się przejazd rajdu okręgowego i okazało się, że tuż za nawrotem była meta KJS, więc dobrze, że się przenieśliśmy. Lancery i Imprezy rzeczywiście widowiskowo składały się w nawrót. Dodam jeszcze, że w tym miejscu zastaliśmy Sudera w Fieście Proto, który zakończył jazdę po uderzeniu w drzewo lewym przodem.
Ostatni oes to ponownie pierwszy w pętli i plac drzewny. Tu początkowo nie mogłem znaleźć sobie miejsca, ale wypatrzyłem na wzniesieniu skąd widziałem wjazd na plac, nawrót od tyłu i partię, gdzie rajdówki jechały na mnie i później składała się w dwa zakręty. Zostaliśmy ponownie do początku KJS-u, gdzie przeniosłem się w inne miejsce. Przejechało kilkanaście samochodów i zwinęliśmy się do domu.
Po powrocie widziałem zdjęcia z wypadków Długosza i Sękowskiego. Wyglądały strasznie, szczególnie jak pierwsze zdjęcie jakie zobaczyłem to BMW bez dachu.
Szukam wolnego miejsca na europejskie rundy WRC. Oprócz Szwecji i Walii.
Avatar użytkownika
andrew88
A6
 
Posty: 1050
Dołączył(a): sobota, 13 kwi 2013, 20:07
Lokalizacja: Oława

Poprzednia strona

Powrót do III LIGA - RD

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości