Rajd Polski 2021

Rajdowe Samochodowe Mistrzostwa Polski

Moderator: SebaSTI

Re: Rajd Polski 2021

Postprzez andrew88 » środa, 16 cze 2021, 23:20

Tymczasem po wypadku na testach Łukjaniuk ma mieć dostarczony w czwartek rano inny egzemplarz C3 Rally2.
https://www.fiaerc.com/lukyanuk-on-cour ... -accident/
Szukam wolnego miejsca na europejskie rundy WRC. Oprócz Szwecji i Walii.
Avatar użytkownika
andrew88
A6
 
Posty: 1033
Dołączył(a): sobota, 13 kwi 2013, 20:07
Lokalizacja: Oława


Re: Rajd Polski 2021

Postprzez Newmann » czwartek, 17 cze 2021, 17:05

ToKu napisał(a):Będzie lżej niż zazwyczaj. Oficjalnie kibiców nie ma, więc oficjalnie organizator za tą sferę nie odpowiada. Ja myślę, że całkiem odpuszczą. Mapy są, bez hasła, także na pewno nie można powiedzieć, że ukrywają. Będzie mało ludzi i pełen luz imho. Jeżeli ktoś nie widział Rosochackich, to lepszego roku już nie będzie. Takie są moje prognozy.

W tym roku Rosochackie obowiązkowo zaliczam, jeśli będzie lipa to szybka ewakuacja w górę albo dół odcinka. A Ty gdzie się wybierasz ToKu?
Prędkość była OK, tylko zakręt za ciasny
Avatar użytkownika
Newmann
N2
 
Posty: 180
Dołączył(a): poniedziałek, 28 maja 2007, 08:38
Lokalizacja: OS Wydminy

Re: Rajd Polski 2021

Postprzez ToKu » czwartek, 17 cze 2021, 17:39

Nie na Rosochackich, Wieliczki. Masz PW.
Pogłoski jakobym to ja podrzucał kłody na trasie Kormorana 2002 uważam za grubo przesadzone
Avatar użytkownika
ToKu
N3
 
Posty: 357
Dołączył(a): niedziela, 16 kwi 2006, 17:03
Lokalizacja: Olsztyn

Re: Rajd Polski 2021

Postprzez Hultay WRC » czwartek, 17 cze 2021, 20:03

Newmann napisał(a):
ToKu napisał(a):Będzie lżej niż zazwyczaj. Oficjalnie kibiców nie ma, więc oficjalnie organizator za tą sferę nie odpowiada. Ja myślę, że całkiem odpuszczą. Mapy są, bez hasła, także na pewno nie można powiedzieć, że ukrywają. Będzie mało ludzi i pełen luz imho. Jeżeli ktoś nie widział Rosochackich, to lepszego roku już nie będzie. Takie są moje prognozy.

W tym roku Rosochackie obowiązkowo zaliczam, jeśli będzie lipa to szybka ewakuacja w górę albo dół odcinka. A Ty gdzie się wybierasz ToKu?

Te hopy są blisko samiej miejscowości o tej nazwie czy z prądem/pod prąd odcinka? Nigdy nie byłem chyba, bo zawsze wymagany był wjazd przed zamknięciem OSów a ja lubiłem przeskakiwać
Jaki tam Hultay, po prostu Arni :)
Kubeł turbo i LSD... ta zabawa po nocach się śni :)
Avatar użytkownika
Hultay WRC
A6
 
Posty: 1390
Dołączył(a): wtorek, 3 cze 2003, 21:12
Lokalizacja: Siedlce

Re: Rajd Polski 2021

Postprzez ToKu » czwartek, 17 cze 2021, 22:35

Na południe od wsi Rosochackie
Pogłoski jakobym to ja podrzucał kłody na trasie Kormorana 2002 uważam za grubo przesadzone
Avatar użytkownika
ToKu
N3
 
Posty: 357
Dołączył(a): niedziela, 16 kwi 2006, 17:03
Lokalizacja: Olsztyn

Re: Rajd Polski 2021

Postprzez stachniak14 » piątek, 18 cze 2021, 08:13

ToKu napisał(a):Nie na Rosochackich, Wieliczki. Masz PW.

priv:)
Ostatnio edytowano piątek, 18 cze 2021, 08:45 przez stachniak14, łącznie edytowano 1 raz
Paweł Stachniuk
stachniak14
A6
 
Posty: 1249
Dołączył(a): czwartek, 24 mar 2005, 13:19
Lokalizacja: Złoty Stok

Re: Rajd Polski 2021

Postprzez Hubertos » piątek, 18 cze 2021, 08:39

Dobra zagrywka psychologiczna :D. Na Swietajno jesteście w stanie coś polecić?
Avatar użytkownika
Hubertos
A6
 
Posty: 1861
Dołączył(a): czwartek, 16 kwi 2009, 18:01
Lokalizacja: Krosno

Re: Rajd Polski 2021

Postprzez stachniak14 » piątek, 18 cze 2021, 08:47

Hubertos napisał(a):Dobra zagrywka psychologiczna :D. Na Swietajno jesteście w stanie coś polecić?



Na Świętajnie podobało mi się we wsi Jelonek w 2015 roku. Wtedy Kubica i Tanak tam spinowali

W tym roku też to leci ale zaraz przed i zaraz za wioską odcinek leci innaczej już
Paweł Stachniuk
stachniak14
A6
 
Posty: 1249
Dołączył(a): czwartek, 24 mar 2005, 13:19
Lokalizacja: Złoty Stok

Re: Rajd Polski 2021

Postprzez Newmann » piątek, 18 cze 2021, 09:22

stachniak14 napisał(a):
Hubertos napisał(a):Dobra zagrywka psychologiczna :D. Na Swietajno jesteście w stanie coś polecić?



Na Świętajnie podobało mi się we wsi Jelonek w 2015 roku. Wtedy Kubica i Tanak tam spinowali

W tym roku też to leci ale zaraz przed i zaraz za wioską odcinek leci innaczej już

Masz na myśli skrzyżowanie w samej wsi? Prawy 90?
Czy kawałek za wsią lewym zakręt?
Radio rajdowe już hula :D
Prędkość była OK, tylko zakręt za ciasny
Avatar użytkownika
Newmann
N2
 
Posty: 180
Dołączył(a): poniedziałek, 28 maja 2007, 08:38
Lokalizacja: OS Wydminy

Re: Rajd Polski 2021

Postprzez stachniak14 » piątek, 18 cze 2021, 09:34

Newmann napisał(a):
stachniak14 napisał(a):
Hubertos napisał(a):Dobra zagrywka psychologiczna :D. Na Swietajno jesteście w stanie coś polecić?



Na Świętajnie podobało mi się we wsi Jelonek w 2015 roku. Wtedy Kubica i Tanak tam spinowali

W tym roku też to leci ale zaraz przed i zaraz za wioską odcinek leci innaczej już

Masz na myśli skrzyżowanie w samej wsi? Prawy 90?
Czy kawałek za wsią lewym zakręt?
Radio rajdowe już hula :D



Lewy zaraz za wioską :)
Paweł Stachniuk
stachniak14
A6
 
Posty: 1249
Dołączył(a): czwartek, 24 mar 2005, 13:19
Lokalizacja: Złoty Stok

Re: Rajd Polski 2021

Postprzez adamlen » sobota, 19 cze 2021, 23:48

Brawo Marczyk i Chuchała - chyba obecnie najbardziej obiecujący Polscy zawodnicy.
Mam nadzieję, że Wojtek wróci do dobrej jazdy w dobrym aucie bo jest bardzo szybki.
A Marczyk pięknie się rozwija i mam wrażenie, że to jeszcze nie koniec jego rozwoju.
"Nie wiedziałem co robić, więc jechałem szybko" - Robert Kubica po wygraniu pierwszego oesu Rajdu Monte Carlo 2014
Avatar użytkownika
adamlen
A6
 
Posty: 1227
Dołączył(a): sobota, 20 lis 2004, 21:09
Lokalizacja: Pogranicze trzech województw

Re: Rajd Polski 2021

Postprzez rito123 » poniedziałek, 21 cze 2021, 13:14

Siema, ma ktoś naklejke z rajdu albo tabliczke metalową? Pozdro i odezwijcie sie na priv.
rito123
N1
 
Posty: 84
Dołączył(a): środa, 12 cze 2013, 17:58

Re: Rajd Polski 2021

Postprzez trebor » poniedziałek, 21 cze 2021, 19:03

Organizacyjnie to chyba tylko Gospodarz na Rosochackich zdał egzamin. Zauważyliście brak policji przy odcinkach? A poza tym wreszcie coś pojechało. Brawa dla Miko i Siemanki. No i Grzyba za 10.
trebor
N2
 
Posty: 167
Dołączył(a): niedziela, 7 sie 2016, 17:02
Lokalizacja: Radom

Re: Rajd Polski 2021

Postprzez andrew88 » środa, 23 cze 2021, 21:10

Policję widziałem co najmniej na testowym i pierwszym przejeździe Mikołajek Max.
Z naszych za szybką i widowiskową jazdę chciałbym wyróżnić m.in. Marczyka, Chuchałę (największe zaskoczenie jak dla mnie wśród Polaków), Kasperczyka, Płachytkę i Kabacińskiego (dwóch ostatnich też mnie niemało zaskoczyło).
Zapraszam na relację z rajdu :)
ORLEN 77. Rajd Polski 2021
Po roku przerwy ponownie można się było wybrać na Mazury, do tego zapowiadana obsada rajdu przewyższyła moje oczekiwania, więc zapowiadała się świetna impreza. Na rajd pojechaliśmy we trójkę z dwoma znajomymi fotografami. Za logistykę był odpowiedzialny kolega, więc miałem nie uczestniczyć ani w planowaniu miejscówek ani w nawigacji.

piątek
Rano wybraliśmy się po odbiór kamizelek przez znajomych. Później wizyta na serwisie i wyjazd na odcinek testowy. Zawsze ograniczałem na nim swoją penetrację do hopy, więc w tym roku chciałem pójść na początek bardziej wgłąb i z czasem trwania odcinka wrócić się na hopę. Podobnie chciał zrobić kolega, więc miałem plan pójść z nim. W pewnym momencie niespodziewanie zawołał mnie Faster (pozdrawiam), więc podszedłem się przywitać i chwilę porozmawiać. W tym czasie kolega zniknął, a ja stwierdziłem, że samemu niezbyt chce mi się iść, a do tego odcinek miał ruszać niebawem, więc pozostałem na hopie. Może za rok pójdę dalej.
Przy hopie taśm chyba nie było wcale, tylko tabliczki ze wskazaniem strefy zabronionej. Miało to swój skutek w postaci tego, że każdy stał jak chciał. Ze dwie pierwsze załogi udało się dosyć ładnie pociągnąć kamerą aż do zakrętu. Na początku gruby skok zaliczył Wróblewski, który po lądowaniu musiał się sporo napracować kierownicą żeby pozostać na drodze: https://youtu.be/USIqV7MEIw0 Po niedługim czasie naszło się tylu kibiców, że pozostało samo nagrywanie hopy. Dojeżdżające rajdówki były praktycznie niesłyszalne, a do tego dojazd do hopy zasłaniali kibice, więc pierwszych grubych przejazdów Łukjaniuka i Scandoli niestety nie nagrałem. Bardzo żałowałem, że nie ma taśmy, dzięki której kibice staliby tak żeby sobie nawzajem nie zasłaniać. Ze dwa razy prosiłem żeby mi odsłonięto widok na hopę i nie było z tym problemu. Aż nagle podczas skoku Bonato wszedł mi w kadr jakiś facet chyba psując nagranie. Również jego poprosiłem o przesunięcie się o krok, ale odpowiedział, że tego nie zrobi. Na nic była moja argumentacja żeby tak stanął, aby odsłonił widok. Sytuacja ta mocno podniosła mi ciśnienie. Kolejne nagranie przepadło. Rzuciłem mięsem i zmieniłem trochę pozycję do nagrywania. Myślałem, że wszyscy kibice rajdowi nie utrudniają sobie życia nawzajem, ale jak widać musiał trafić się ktoś bezkompromisowy i chamski. Zostałem w tym miejscu do ponownego przejazdu Łukjaniuka i po nagraniu Rosjanina od razu przeniosłem się na zakręt za hopą i w tym czasie niefortunnie straciłem przejazd Marczyka.
Na nowej miejscówce miałem widok na hopę od przodu i zakręt po niej. Nie było to dla mnie zaskakujące, bo widok ten wypatrzyłem w latach poprzednich. Tu miałem czysty kadr. Zostałem w tym miejscu na około 40 przejazdów kwalifikacyjnych. Ponownie nie nagrałem Scandoli, a poza tym Wróblewskiego, a przez własny błąd Gabrysia. Gryzain pojawił się u nas z dużym opóźnieniem, już po przygodzie. Słońce mocno dawało w kość, ale zostaliśmy z kolegą jeszcze na kilka przejazdów RSMP.
Później szybko w samochód, bo znajomy chciał zdążyć na wybór pozycji startowych, a mi słusznie polecił żeby udać na tor, aby złapać się na wejście. Po drodze zaliczyłem Orlen żeby uzupełnić zapasy płynów. Kiedy wchodziłem przed 18:00 na terenie toru ponoć znajdowało się tylko 50 osób, a limit mogących wejść wynosił 450. Dla kibiców wyznaczone było tylko miejsce na pierwszym zakręcie po starcie, więc niezbyt fajnie. Na plus organizatorowi trzeba zaliczyć to, że przed startem oesu tor został polany wodą, więc się nie kurzyło. Znalazłem optymalne miejsce, gdzie widziałem hopy z prostej startowej, ale miało ono jeden mankament, a mianowicie w pobliżu było mrowisko, więc niedługo mrówki zaczęły na mnie włazić powodując trochę dyskomfort. Zostaliśmy chwilę po przejazdach Rally2/R5 z ERC i wróciliśmy na nocleg.
Złożony film z piątku: https://youtu.be/rWXvMNMJjnk

sobota
Początkowo w planach przedrajdowych w ten dzień mieliśmy robić 15-20 załóg na pierwszym oesie, później przenosiny na trzeci w pętli, na którym mieliśmy być do końca. W drugiej pętli cały drugi oes i na koniec dnia jeszcze tor w Mikołajkach. Ostatecznie mieliśmy jednak zaliczyć dwukrotnie cały drugi oes w pętli - Olecko, a następnie tor.
Rozpoczęliśmy od całkiem atrakcyjnej miejscówki, gdzie było sporo widać w otwartym terenie m.in. przejście przez szczyt, które okazało się małą hopką. Najgrubiej poszli m.in. Solans i Gryzain, którzy nawet dwukrotnie skoczyli, ale pierwszych efektownych ich skoków niestety nie nagrałem. Dodam jeszcze, że ze 200 metrów za naszą miejscówką drogę na chwilę opuścił Lubiak, ale zaraz powrócił na trasę. Nadspodziewanie żwawo jechały chyba wszystkie Fiesty Rally3, oprócz węgierskiej. Z czasem przenosiłem w inne miejsca i z daleka nagrałem opuszczenie drogi przez Kocika: https://youtu.be/ELTG09U8KIc Kierowca Fiesty Rally2 powrócił na trasę tuż przed Roeflerem. Schodząc z oesu jeszcze widziałem Grzywacza, który chciał pojechać prosto na skrzyżowaniu i musiał cofać.
Po tym odcinku mieliśmy sporo czasu do jego drugiego przejazdu, więc na spokojnie pojechaliśmy do Olecka zjeść obiad.
Po posiłku wybraliśmy na hopę Rosochackie. Wchodząc na oes witaliśmy się z SOKOŁEM (którego pozdrawiam). Dwa lata temu pierwszy raz byliśmy na tej hopie i nie mogąc znaleźć sobie odpowiedniego miejsca stanąłem niezbyt fortunnie, bo skok widziałem zza drzew. Na ten rok miałem postanowienie żeby stanąć lepiej. Początkowo znowu się wahałem jak się ustawić żeby mieć lepszy widok. Ostatecznie zdecydowałem się na widok na hopę od przodu. Ludzi w tym miejscu oczywiście było niemało, więc nagrywałem z podniesionej do góry kamery, ale wyszło to całkiem fajnie. Najdalej chyba skoczył Łukjaniuk albo Gryazin, generalnie było trochę tych grubych lotów. Pod koniec stawki ERC chciałem zmienić pozycję do nagrywania tak żeby widzieć lądujące rajdówki od tyłu. Sprzyjało temu przerzedzenie po dalekim skoku Gryazina. Znowu nie mogłem znaleźć optymalnego miejsca i przez to niestety straciłem efektowny skok Pryczka. W końcu kucnąłem za jakimiś kibicami i zza nich nagrywałem, co nie było zbyt wygodne. Dlatego po kilku przejazdach odważyłem się stanąć przy drzewie i tu już widok miałem fajny. Niektóre ośki z ERC latały całkiem daleko. Po ich przejeździe nastała długa przerwa, a widząc dosyć późną godzinę zadzwoniłem do kolegi z pytaniem co robimy. Dostałem odpowiedź, że plan się nie zmienia, a więc zostajemy do końca, ale w tym układzie odpuszczamy tor. Dodatkowo dowiedziałem się, że przerwa wynika ponoć z tego, że na poprzednim oesie krowy wyszły na trasę. Warto było długo czekać na stawkę zawodników z RSMP, bo odwdzięczyli się oni dalekimi skokami. A chyba najdalej pośród wszystkich zawodników z ERC i RSMP poleciał Łata Adamem R2. Nieźle skoczyła również Załęcka. Po przejeździe jej lwiątka zszedłem z hopy. Po powrocie do samochodu dowiedziałem się o wypadku Erdiego z udziałem kibiców na Wieliczkach. Na noclegu widzieliśmy film z potrącenia kibiców przez Węgra. Nagranie wyglądało równie dramatycznie, jak i dziwnie.

niedziela
Początkowo planowany był na ten dzień pierwszy oes w pętli dwukrotnie, następnie wizyta pod Przasnyszem i na koniec meta rajdu pod Stadionem Narodowym. Jednak koncepcja się zmieniła na dwa razy oes pierwszy, a następnie Karowa. Zmiana wynikała z tego, że ponoć trasa oesu w miejscu, gdzie mieliśmy ewentualnie jechać została wyrównana i mocno straciła na atrakcyjności.
Dzień rozpoczęliśmy od wizyty na zakręcie znanym z czasów odcinka testowego w WRC, ale jechanym w przeciwnym kierunku. Miejsce, na którym byliśmy już co najmniej raz za czasów ERC. Miejsce bez nadzwyczajnego szału, a do tego kurz unosił się chyba wszędzie. Kiedy przejechała czołówka mająca większe dwuminutowe odstępy na starcie, to nierzadko przez brak wiatru kurz nie opadał, co utrudniało kierowcom jazdę, a mi czasami wręcz uniemożliwiało nagrywanie, bo kamera nie mogła złapać ostrości. Niezbyt byłem zadowolony z tej miejscówki.
W drugiej pętli ten sam oes, ale naturalnie w innym miejscu. Ponownie miejsce znane z poprzednich lat. Zakręt z wyrypem. Ponownie nie byłem nim nadzwyczaj zadowolony, bo nie było to nic nowego. Na plus trzeba zaliczyć, że prawie się tu nie kurzyło i stało się w cieniu. Może trochę tu dałem ciała, bo myślałem, że oes idzie w przeciwnym kierunku. Gdybym wiedział o innym kierunku to może bym się ociągał z wyjściem na oes i poszedłbym na hopę, którą znałem z testowego 2017. Pytanie jak tam by skakała czołówka w porównaniu z wurcami. Może jeśli za rok ponownie tu trafię to pójdę to sprawdzić. Zakręt z wyrypem nagrywałem mniej więcej do przejazdu Breena. Później postanowiłem pójść z prądem odcinka, bliżej miejsca, gdzie wchodziliśmy na oes. W pewnym momencie zawołali mnie koledzy, z którymi na dwa samochody jeździliśmy na oesy. Stanąłem, więc koło nich. Widok ponownie był cienki, bo praktycznie nic się nie działo. Do czasu przejazdu Łukasza Kabacińskiego, który dziwnie ustawił Fabię Rally2, jakby jechał samochodem RWD. Następnie wyjechał poza trasę i podczas próby powrotu  skierował się w naszą stronę. Mając w pamięci obrazki z wjechania Erdiego w kibiców od razu odruchowo się cofnąłem. Na szczęście kierowca zatrzymał rajdówkę, ale ją zgasił. Przez chwilę próbował odpalić samochód, ale bezskutecznie. W końcu pokazał nam żeby zepchnąć go do tyłu, co zrobiliśmy, bo Fabia stała w poprzek trasy blokując przejazd. Zdarzenie to udało się zarejestrować: https://youtu.be/v8JQDBVRTvs Szkoda załogi, bo podobnie jak Płachytka wyglądali szybko na oesach i do tego notowali niezłe czasy. Po przejeździe końcówki stawki pożegnaliśmy się z kolegami z drugiego samochodu, bo nas czekała jeszcze wyprawa do Warszawy, a oni zostawali na Mazurach do poniedziałku.
Wobec małej atrakcyjności dotychczasowych miejscówek trochę żałowałem, że odpuściliśmy Przasnysz. Pozostawała jeszcze Karowa, ale nie nastawiałem się, że uda się wejść na ten oes. Skoro przed rajdem czytałem, że potrzebne będą specjalne zaproszenia. Myślałem, że uda się jakoś stanąć żeby widzieć fragment odcinka.
To czego zobaczyłem na miejscu zupełnie się nie spodziewałem, bo nie dość, że dostęp do Karowej był zagrodzony przez wysokie ogrodzenia to jeszcze były do nich poprzyczepiane plandeki, które skutecznie uniemożliwiały zobaczenie czegokolwiek. Wspaniałe zwieńczenie jubileuszu rajdu. Znalazłem sobie miejsce, z którego miałem zamiar coś ponagrywać z wysoko wyciągniętej ręki. W międzyczasie kolega poszedł pooglądać rajdówki i załogi na przegrupowaniu. Po chwili dzwoni telefon i kolega mówi, że natrafił na miejsce, gdzie stoi się dosyć blisko trasy, a do tego plandeka jest poluzowana z niektórych zaczepów. Poszedłem tam, ale raczej z przekonaniem, że zaraz się wrócę. Ale jednak nie, bo kolega znalazł chyba najlepsze możliwe miejsce (chociaż ciekaw jestem jak wyglądały okolice wiaduktu, bo to moje etatowe miejsce w trakcie Barbórek). Żeby nie było to nadzwyczaj atrakcyjne też nie było, bo to po prostu ciasny nawrót, tyle że stało się blisko niego. Niebawem rozpoczęło się zapoznanie z trasą zza kierownic rajdówek. Podczas drugich przejazdów część kierowców próbowała wrzucać samochody na ręcznym. Marczyk chyba słysząc i widząc zgromadzonych kibiców zakręcił kilka bączków. Bardzo miło z jego strony :) Kiedy oes ruszył na ostro momentalnie plandeka opadła całkowicie na dół. Myślałem, że osoby z zabezpieczenia zaraz będą chciały ją ponownie zamontować, ale były w porządku wobec kibiców i złego słowa o nich nie powiem. Teraz będzie trochę o vipach, którzy albo wchodzili na oes nawet po przejeździe dziesiątego na starcie Łukjaniuka, albo opuszczali odcinek po przejeździe raptem kilku załóg. To pokazuje jak bardzo te osoby były zainteresowane rajdem. Do tego jeszcze podczas wchodzenia lub wychodzenia niejednokrotnie wchodzili mi w kadr. Zostaliśmy na oesie około pół godziny, bo koledzy chcieli jeszcze zdążyć na metę pod Stadionem Narodowym. Kończąc wspomnę jeszcze o ponownym widowiskowym kręceniu bączków przez Marczyka, tym razem na mecie. Za to, zdaniem sędziów, niebezpieczne zachowanie trzeci kierowca rajdu został ukarany finansowo, czego nie popieram.
Dodam jeszcze, że bardzo fajnie było posłuchać ponownie radia rajdowego, które świetnie współtworzy niepowtarzalny klimat tej imprezy.

P.S.
Na mecie Pan Borowczyk otwarcie mówił o tym, że rajd aspiruje do powrotu do WRC.
Szukam wolnego miejsca na europejskie rundy WRC. Oprócz Szwecji i Walii.
Avatar użytkownika
andrew88
A6
 
Posty: 1033
Dołączył(a): sobota, 13 kwi 2013, 20:07
Lokalizacja: Oława

Poprzednia strona

Powrót do RSMP

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Adsense [Bot] i 3 gości