Tarmac Masters 2022

Wszystko co dotyczy rajdowej III ligi

Moderatorzy: SebaSTI, Beret

Tarmac Masters 2022

Postprzez andrew88 » piątek, 29 kwi 2022, 23:00

Zapraszam na relację z pierwszej rundy Tarmac Masters 2022
6.Tech-Mol Rally 2022 (Nowa Ruda)
Początkowo na rajd mieliśmy się wybrać tylko we dwójkę ze znajomym fotografem, ale w tygodniu rajdowym okazało się, że dojdzie nam do składu jeszcze jeden kolega fotograf. Lista zgłoszeń była całkiem niezła z 4 R5/Rally2, ja szczególnie czekałem na DS3 R5 Marka Temple.
Plan na miejscówki ustaliłem kierując się głównie tym, że na 19:15 musiałem się dostać na Stadion Olimpijski we Wrocławiu, bo miałem zamiar być na meczu żużlowym Sparty Wrocław z Apatorem Toruń. Stąd zaplanowałem, że będziemy robić dwa razy drugi oes i na końcu pierwszy żeby szybciej móc uciec do Wrocławia. Skoro szedł oes Cosmos to obowiązkowym punktem musiała być hopa, do tego wybrałem przejazd przez skrzyżowanie w otwartym terenie, które znałem bodajże z edycji 2019, tylko w tym roku miało być jechane w przeciwnym kierunku. Moją uwagę z onboardu zwróciła partia zakrętami w dół z dużą ilością piasku pozostałego po zimie. Ostatni oes to miał być fragment, gdzie trasa przebiegała dosyć blisko siebie. Lewy 90 do lasku i nieopodal lewy 90 w kierunku mety.
Kiedy wyjeżdżaliśmy prognoza pogody dla Nowej Rudy pokazywała, że właśnie pada śnieg. Na tej podstawie zadecydowałem, że najpierw jedziemy na skrzyżowanie. Liczyłem na to, że na drugiej pętli jak warunki do jazdy będą lepsze to zawodnicy będą jechać szybciej i przełoży się to na dalsze skoki. Dojechaliśmy do odcinka innym dojazdem niż planowałem, ale było to zamierzone. To sprawiło, że musieliśmy przejść przez brudną partię z onboardu. Kiedy zobaczyliśmy jak ten fragment wygląda na żywo podjęliśmy decyzję, że tu zostajemy, bo miejsce ma potencjał na przysporzenie wielu problemów zawodnikom i rzeczywiście tak było: https://youtu.be/5QLM-fqgVj8 Dziwiła nieobecność Zbigniewa Gabrysia na trasie, ale od kibiców dowiedziałem się, że po prostu nie przyjechał. Przejechało około 20 rajdówek i odcinek został przerwany po wypadku jednej z załóg.
W tej sytuacji skierowaliśmy się na serwis, gdzie nie byliśmy zbyt długo. Padły dwie propozycje - pojechać lub pójść coś zjeść, albo pojechać na przejazd załóg z SKJS-u na hopę na oes Cosmos. Ja się nie wypowiadałem w tej kwestii, więc znajomi zadecydowali, że jedziemy wcześniej na hopę i później czekamy do przejazdu załóg z RO. Później okazało się, że bardzo dobrze, że taka decyzja została podjęta.
Kiedy dotarliśmy do oesu jeszcze nie było pewności czy zawodnicy SKJS-u w ogóle przejadą próbę, bo czasu na to nie było dużo. Ostatecznie załogi wystartowały, a my byliśmy świadkami kilku niezłych lotów na hopie, ale na główne danie - drugi przejazd Cosmosu przez RO - musieliśmy jeszcze poczekać. Oczekiwaniu towarzyszyła bardzo zmienna pogoda. Na krótko przed startem drugiego przejazdu Cosmosu spadł śnieg i nawierzchnia zrobiła się mokra. Organizator ze względów bezpieczeństwa zarządził wolny przejazd. Pewnie na taką decyzję miało wpływ kilka poważnie wyglądających wypadków, które miały miejsce na pierwszej pętli. Byliśmy rozczarowani. Dobrze, że chociaż załapaliśmy się na kilka skoków załóg z SKJS-u. Stojąc na odcinku zastanawialiśmy gdzie się wybrać żeby coś zjeść lub napić się kawy w oczekiwaniu na trzecią pętlę. Jeden z kibiców zareklamował nam klimatyczną kawiarnię "Biała Lokomotywa" w Nowej Rudzie, więc tam się udaliśmy, gdzie napiliśmy się kawy i zjedliśmy ciasto.
Przed nami pozostawał ostatni oes - rozpoczynające pętlę Przygórze. Pomimo tego, że pierwotny plan był inny, to zmieniłem go na hopę, którą znałem bodajże sprzed 3 lat(?). Kiedy dochodziliśmy do skoku okazało się, że lokalizację hopy pamiętałem prawidłowo, tylko wtedy oes szedł w przeciwną stronę... Zapytaliśmy jeszcze z nadzieją safeciarza czy rajdówki tu skaczą. Odpowiedź była taka, że jest tu bardzo szybko i niektóre rajdówki minimalnie się odrywają. Słabo. Jeden znajomy poszedł pod prąd odcinka na pierwotnie planowane miejsce, drugi wrócił się na szeroki prawy 90, od którego wchodziliśmy na trasę. A ja zadowoliłem się szybkim przejazdem przez szerokie łuki, widzianym od tyłu. Miejsce bez nadzwyczajnych rewelacji, ale było szybko. Kiedy zmieniłem miejsce od nagrywającego tu chłopaka dowiedziałem się, że w pierwszym przejeździe tego odcinka duży wypadek po wyjściu z łuków miał Kajetan Świder, którego Fiesta Rally4 z dużym impetem uderzyła w jedno z drzew. Wykonałem z tego miejsca kilka nagrań, po czym przeniosłem się na prawy 90 żeby mieć blisko do samochodu.
Wyjechaliśmy spod odcinka kilka minut później niż planowałem. To plus dalsza strata kilku minut po drodze i korki w pobliżu Stadionu Olimpijskiego sprawiły, że dotarłem na mecz praktycznie na styk, bo kiedy wchodziłem na trybuny rozbrzmiały dźwięki naszego hymnu narodowego.
Szukam wolnego miejsca na europejskie rundy WRC. Oprócz Szwecji i Walii.
Avatar użytkownika
andrew88
A6
 
Posty: 1089
Dołączył(a): sobota, 13 kwi 2013, 20:07
Lokalizacja: Oława


Powrót do III LIGA - RD

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron