Sezon 2007

..dla miłośników rajdowania w kółko i "bezpośrednich " starć ;)

Moderator: SebaSTI

Postprzez Szambelan » środa, 4 kwi 2007, 22:27

Podobnie jak w przypadku rajdów przyczyną jest moim zdaniem brak relacji w TV. TV Puls nie liczę, bo tego nikt nie ogląda
rudno zresztą winić Puls za brak profesjonalizmu - nie ma kasy to i poziom jest taki a nie inny...


Moim zdaniem poziom realizacyjny jest przyzwoity. Biorąc pod uwagę fakt, że prawdopodobnie na torze znajduje się 5-6 kamer jest to na wstępie znaczne przedsięwzięcie. Z pewnością pojawiają się pewne niedociągnięcia natury technicznej, których uniknąć w bezpośredniej relacji jest szalenie trudno. Jestem zadowolony, nawet wręcz dumny, że prywatna stacja podjęła taką inicjatywę. Jako prekursorzy relacjonowania tej dziedziny sportu motorowego zasługują na szacunek i uznanie. Życzę im dalszych postępów.

No, ale trzeba taką relację zrobić w atrakcyjny sposób, nie mówię żeby od razu był to szał na miarę relacji z WRC, ale przydaloby się ruszyc z kamerą do strefy serwisowej, pokazać troszkę temat od kuchni, popróbować trochę innych ujęć kamery a nie tylko takich z których wozy wyglądają jakby jechały 40 na godzinę.


Przyznam jest to problem. Wszelkie ustawienia kamery rejestrują plany ogólne. Kamera usytuowana na znacznej wysokości zatraca subiektywne wrażenie prędkości poruszających się po torze samochodów. Fakt, potrzebne są zbliżenia, kamery umiejscowione bliżej wiraży, by prędkość i napięcie wyścigu była odbierana przez widza. W przypadku F1 nie jest to problemem, ponieważ prędkości osiągane przez zawodników sprawiają niesamowite wrażenie.
Znaczenie strategiczne tkwi w wspominanej już lokalizacji kamer. Jestem troszkę człowiekiem z branży i ustawiłbym (o ile miałbym wpływ na ten apsekt- marzenie) kamery w sposób odmienny. Nie wnikając w szczegóły 2 kamery wysoko, 2 z perspektywy toru, jedna na starcie (celem ukazania napięcia przed startem i ogólnej dramaturgii) i jedna ewentualnie w parku serwisowym (wywiady na gorąco z zawodnikami, naprawy po kolizjach i tłumy pielgrzymujących do baru z kiełbą spragnionych konsumpcyjnych wrażeń kibiców).

MPRC odliczając rundy u litwinów i czechów z 6 razy...


Podchodziłem do tej kwesti z pewną nieśmiałością. Rozgrywanie MPRC za granicą naszego kraju w pewnym stopniu chyba też wpłynęło na obecną sytuację. Wzrost kosztów uczestnictwa i brak dostępu kibiców (bo chyba niewielu jest maniaków oglądających zagraniczne eliminacje) odegrały poważną rolę.

Prawda jest taka że MPRC muszą reklamować organizatorzy bo nikt inny tego nie zrobi.

Ale trzeba chcieć a panom w PZM i organizatorom sie po porostu nie chce.


Obarczanie winą władze PZM jest moim zdaniem niedorzeczne. Najmniejsza linia oporu. Organizator ma za zadanie dopilnowanie poziomu (jak sama nazwa wskazuje z racji jego czynności) organizacyjnego. Za wszelką promocję powinien odpowiadać ktoś niezależny, lub też powiązany z władzami danego automobilklubu. Nie mam pojęcia jakie ma odzwierciedlenie w rzeczywistości ta kwestia, ale stanę trochę w obronie władz motorowych. Nie zawsze wina spowodowana jest zachowaniem tych "na górze".


Kwestia MERC. Specjalnie wyszperałem z zakamarka wydanie specjalne czasopisma "Auto Sport" z roku 1997. Cytuję pewną kwestię :

Kibice i zawodnicy żałowali w sierpniu, że to już koniec jeżdżenia. W przerwie między sezonami odbędzie się niezbędna przebudowa toru tak, by dostosować go do wymogów Mistrzostw Europy. Może rozgrywki tej rangi spowodują większe zainteresowanie sponsorów i stacji telewizyjnych superwidowiskowym rallycrossem.


Łezką w oku się kręci, ale główne założenie toru Słomczyn zostało zrealizowane. Osiągnął standart na najwyższym światowym poziomie. Obecny współcześnie brak perspektyw ? Odpowiedniej motywacji ? Tylko z czyjej strony ?

Pozdrawiam.
RATUJMY POLSKIE RAJDY
Avatar użytkownika
Szambelan
N3
 
Posty: 476
Dołączył(a): piątek, 5 mar 2004, 11:54
Lokalizacja: Białowieża


Postprzez MSG Racing » środa, 4 kwi 2007, 22:29

W sumie masz rację Kremer. Ale i tak uważam ze reklama może pomóc MPRC.
Ciekawi mnie jak to jest że amerykanie potrafią wszystko rozreklamować, sprzedać niemal wszystko i w wielu miejscach jest mas ludu.

A tak po za tym nasz naród jest specyficzny. Niestety Polacy interesują sie tylko wtedy i tym w czym w danej chwili mamy jednego z najlepszych ludzi (patrz F1 i rosnąca popularność) i mógłbym się założyć że jakby F1 miała kilka lig jak RC to interesowaliby się tylko tą gdzie startuje Robert a na poziomie krajowym nic by sie nie zmieniało. Niestety i dopóki taką będą mieli mentalność ludzie nas otaczający tak będzie. Jedynym wyjściem jest ją zmieniać, namawiać i zachęcać.

Szambelan. A niby w jaki sposób ktoś z zewnątrz ma sie dowiedzieć o tym że powinien sie zająć promocją zawodów :?: Sam tego nie wydedukuje bo ma co innego na głowie. To organizator powinien przyjść do niego i się dogadać. Ale to musi on zrobić - organizator. PZM też może jako władze sportu motorowego załatwić oprawę medialną RC ale to oni muszą sie ruszyć.
Co do samego toru. Wspaniale że go doprowadzili do takie stanu ale to nie koniec. Można go dalej rozwijać i wiem ze są takie plany ale mam wrażenie że są one już złożone na ręce następców władz.
Są tam organizowane MERC i są na najwyższym poziomie ale to MERC. Należałoby sie teraz zabrać za rozwijanie MPRC. A nie tylko czekać aż samo sie zrobi.
Zawodnicy tego zmienią, media też nie bo w ogóle sie nie interesują woięc zostają tylko władze.
"Rally is not a crime" Polska - FB

"Żyję po to, by być najlepszym. Właśnie dlatego zrezygnowałem z prywatnego, osobistego życia" - Ayrton Senna czerwiec 1986

http://www.ganczarczykrally.com

Antyradio -"Liczą się nieliczni"
Avatar użytkownika
MSG Racing
S2000
 
Posty: 3650
Dołączył(a): poniedziałek, 25 lip 2005, 17:02
Lokalizacja: Bielsko-Biała / Sosnowiec

Postprzez żółtodziób » środa, 4 kwi 2007, 23:43

wydaje mi sie ze start kuzaja czy hołowczyca odpowiednio rozreklamowany to 50% więcej ludzi na trybunach


Tak, zgadzam się w całej rozciągłości. Trzeba jednak wziać pod uwagę ze oni nie przyjadą na RC po to zeby rozp***olić swoje śliczne i wyglancowane rajdówki w drobny mak - taka akcja musiałaby być sensownie przygotowana, ktoś musiałby podstawić sprzęt , ktoś inny komu ZALEŻAŁOBY na wypromowaniu RC położyć na to kasę. masz rację - rajdów też nikt nie promuje w żaden sposób a jednak aż takiej bidy jak w RC to nie ma - bo są gwiazdy które przyciagają widzów.

Obarczanie winą władze PZM jest moim zdaniem niedorzeczne. Najmniejsza linia oporu. Organizator ma za zadanie dopilnowanie poziomu (jak sama nazwa wskazuje z racji jego czynności) organizacyjnego. Za wszelką promocję powinien odpowiadać ktoś niezależny, lub też powiązany z władzami danego automobilklubu. Nie mam pojęcia jakie ma odzwierciedlenie w rzeczywistości ta kwestia, ale stanę trochę w obronie władz motorowych. Nie zawsze wina spowodowana jest zachowaniem tych "na górze".


Kompletnie nie trafia do mnie taka argumentacja. Kto jak nie oni ma się zająć transmisjami w TV? A może jakaś prywatna firma? Zawodnicy przecież niewiele mogą oni sami ledwo dopinają budżety. Co w takim razie ma zapewniać PZM i automobilklub? kawał ziemii do poupalania i porządek w trakcie zawodów? Do tego nie jest potrzebna żadna wielka instyttucja, wytstarczy pierwsza z brzegu agencja ochrony...

Zgadzam się że nie całe zło idzie od tych na górze, amatorszczyzną trąci cała dyscyplina, to samo zresztą można powiedzieć o 90% polskiego sportu w ogóle, nie tylko motorowego. Wielu zawodnikom bardzo pasuje to co się dzieje, że mogą naprzekręcać i nic im za to nie grozi, ze wiele rzeczy mozna załatwic przy zielonym stoliku albo i nawet pod nim, innym nie bardzo chce się dmuchnąc w alkomat, w rajdach jeden przyłapany upalacz to śwęto lasu i obtrąbienie sukcesu na miarę obrony Sewastopola. To między innymi dlatego takimjak ja rzygać się na to wszystko chce. Może i PZM nie ponosi całej winy, ale ponosi na pewno winę nieskuteczności w rozwiązywaniu takich problemów. Przecież po to własnie PZM jest żeby pilnować regul, karać surwo wszelkie przejawy pozasportowej agresji. Tymczasem nie robi się nic poza tym że się zorganizuje jakieś zawody, nie powiem nawetna wysokim poziomie, ale to wszystko mało.

Cytat:
MPRC odliczając rundy u litwinów i czechów z 6 razy...

Podchodziłem do tej kwesti z pewną nieśmiałością. Rozgrywanie MPRC za granicą naszego kraju w pewnym stopniu chyba też wpłynęło na obecną sytuację. Wzrost kosztów uczestnictwa i brak dostępu kibiców (bo chyba niewielu jest maniaków oglądających zagraniczne eliminacje) odegrały poważną rolę.


Tutaj się zgodzę - to jest znów przykład na używanie dezodorantu zamiast mydła, o wiele łatwiej jest przegonić towarzystwo do Czech niz wybudować jakiś trzeci sensowny tor. Poza tym z tego co czytam (nigdy nie byłem na Litwie po tym jak był mój brat i przywiózł zdjęcia z tamtejszych krajobrazów miejsckich jakoś nie mam ochoty kierować sie w tamte strony) Litwa to jest jeden wielki syf może lepiej te rundy więc w ogóle wywalić z kalendarza...

Moim zdaniem poziom realizacyjny jest przyzwoity. Biorąc pod uwagę fakt, że prawdopodobnie na torze znajduje się 5-6 kamer jest to na wstępie znaczne przedsięwzięcie. Z pewnością pojawiają się pewne niedociągnięcia natury technicznej, których uniknąć w bezpośredniej relacji jest szalenie trudno. Jestem zadowolony, nawet wręcz dumny, że prywatna stacja podjęła taką inicjatywę. Jako prekursorzy relacjonowania tej dziedziny sportu motorowego zasługują na szacunek i uznanie. Życzę im dalszych postępów.


Ja sobie zdaję sprawę ze to co robi puls to robi na miarę swoich możliwości i oczywiscie lepsza taka relacja niż żadna - ale w ten sposób ciężko jest przyciagnąć NOWYCH kibiców , którzy do tej pory nigdy nie interesowali się tym sportem.
Przyznam jest to problem. Wszelkie ustawienia kamery rejestrują plany ogólne. Kamera usytuowana na znacznej wysokości zatraca subiektywne wrażenie prędkości poruszających się po torze samochodów. Fakt, potrzebne są zbliżenia, kamery umiejscowione bliżej wiraży, by prędkość i napięcie wyścigu była odbierana przez widza. W przypadku F1 nie jest to problemem, ponieważ prędkości osiągane przez zawodników sprawiają niesamowite wrażenie.
Znaczenie strategiczne tkwi w wspominanej już lokalizacji kamer. Jestem troszkę człowiekiem z branży i ustawiłbym (o ile miałbym wpływ na ten apsekt- marzenie) kamery w sposób odmienny. Nie wnikając w szczegóły 2 kamery wysoko, 2 z perspektywy toru, jedna na starcie (celem ukazania napięcia przed startem i ogólnej dramaturgii) i jedna ewentualnie w parku serwisowym (wywiady na gorąco z zawodnikami, naprawy po kolizjach i tłumy pielgrzymujących do baru z kiełbą spragnionych konsumpcyjnych wrażeń kibiców).


No i własnie w tym rzecz - ludzie z Pulsu po prostu nie bardzo wiedzą jak zrobić żeby było fajnie. Oczywiscie trudno wymagać od takiej stacji żeby zatrudniała sztab specjalistów od wszystkiego, ale własnie dlatego nikogo te relacje nie wzruszają poza ludźmi autentycznie zainteresowanymi tym sportem.
Avatar użytkownika
żółtodziób
A8
 
Posty: 5489
Dołączył(a): środa, 13 lis 2002, 14:55
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postprzez MSG Racing » czwartek, 5 kwi 2007, 00:18

Żółtodziób zgadzam sie z tobą.
Mam tylko jedno ale. Transmisje F1 na polsacie (obraz) nie robi polsat tylko firma zatrudniona przez Bernie Eclestona.
"Rally is not a crime" Polska - FB

"Żyję po to, by być najlepszym. Właśnie dlatego zrezygnowałem z prywatnego, osobistego życia" - Ayrton Senna czerwiec 1986

http://www.ganczarczykrally.com

Antyradio -"Liczą się nieliczni"
Avatar użytkownika
MSG Racing
S2000
 
Posty: 3650
Dołączył(a): poniedziałek, 25 lip 2005, 17:02
Lokalizacja: Bielsko-Biała / Sosnowiec

Postprzez żółtodziób » czwartek, 5 kwi 2007, 09:09

Nie wyraziłem się dość jasno - chodziło mi o cykl WRC i Ecclestone'a rajdów czyli Richardsa. F1 to F1, tak jak pisał Szambelantam wózki pomykają tak szybko że nie ma problemu żeby wyglądały efektownie w TV , w WRC jeźdzxi się z podobnymi prędkościami jak w RC - a jednak jest to tak pokazane że ma się rzeczywiscie wrażenie że te auta jadą 100-150 km/h a nie 40 i nawet laicvy chętnie to oglądają.
Avatar użytkownika
żółtodziób
A8
 
Posty: 5489
Dołączył(a): środa, 13 lis 2002, 14:55
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postprzez Mars » czwartek, 5 kwi 2007, 11:07

Poza prędkościami w Pulsie jest jeszcze taki problem związany z kamerami, że prawie zawsze pokazują czołówkę ... jedzie 6 sejów, pokazują jak w dużych odstępach jadą pierwsze dwa, a pozostałe 4 które się tną nie są pokazywane, albo są, ale dużo rzadziej.
3xFSO + 1xFSM + na jesieni jakieś E36 :D
Avatar użytkownika
Mars
A6
 
Posty: 1753
Dołączył(a): niedziela, 25 kwi 2004, 10:17
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez kremer » czwartek, 5 kwi 2007, 11:37

jesli chodzi o relacje to topowe relacje z RC robi chris courtney - oni robili remus rally action na DSF i teraz IRC na jurosporcie

mozna gdzies w necie chyba na erc24.com obejrzyc mini podsumowanie sezonu MERC, bo ci z pulsu to smiech tak kamery poustawiali, ze kurz zaslania polowe toru... no ale nie ma to jak niskobudzetowa relacja

tak jak ktos napisał jedzie 6 sejow w odstepstwie 20 m i wez to pokaz dobrze :) ja zawsze uwazalem, ze final ma zbyt wiele okrazen i na torze jest zbyt mało aut :) ale ja przepisow rc nie zmienie

to co piszemy rownie dobrze moze dotyczyc WSMP
Avatar użytkownika
kremer
S2000
 
Posty: 3023
Dołączył(a): wtorek, 18 lip 2006, 15:49
Lokalizacja: z oesów

Postprzez Szambelan » czwartek, 5 kwi 2007, 21:03

Ciekawi mnie jak to jest że amerykanie potrafią wszystko rozreklamować, sprzedać niemal wszystko i w wielu miejscach jest mas ludu


Stany Zjednoczone są krajem o specyficznej mentalności konsumpcyjnej. Chciałbym wyjaśnić to na przykładzie kinematografii. Wszystko zaczęło się w 1886 r. kiedy to Thomas Edison opatentował kinematograf, pierwsze urządzenie rejestrujące i odtwarzające ruchome obrazy (pomijam teorię pleografu Kazimierza Prószyńskiego, w którym na zasadzie rejestracji na szklanych płytach odbywał się zapis). Edison urządzał obwozowe projekcje dla mieszkanców różnych stanów. Cieszyły się one olbrzymim zainteresowaniem wśród widza, co śmieszniejsze, jednym w pierwszych zrealizowanych filmików była reklama koncernu tytoniowego Admiral Cigarieties. Potem rozpoczął się wielki przemysł. Nastawiając się na ilość potencjalnych odbiorców zatracono walory artystyczne. Moim zdaniem Ameryka zatraca wszelkie merytoryczne sensy uderzając tylko i wyłącznie w gusta mieszkańców. Naród w którym wszystko jest solidnie i skrupulatnie zaplanowane, wszystko przemyślane tak, by interesowały się tym bezpłciowe i pozbawione smaku (również gustu) masy. Publikując reklamę w TV masz niemal pewność, że sprzedaż twojego asortymentu wzrośnie diametrialnie. Jednak nie o tym dziwnym kraju rozmawiamy.

Szambelan. A niby w jaki sposób ktoś z zewnątrz ma sie dowiedzieć o tym że powinien sie zająć promocją zawodów


To organizator powinien przyjść do niego i się dogadać. Ale to musi on zrobić - organizator. PZM też może jako władze sportu motorowego załatwić oprawę medialną RC ale to oni muszą sie ruszyć


Kompletnie nie trafia do mnie taka argumentacja. Kto jak nie oni ma się zająć transmisjami w TV? A może jakaś prywatna firma?


Widzę, że wzbudziłem wiele kontrowersji swoim stanowiskiem. Dzisiaj sytuacja uległa zmianie (notabene całkowicie przypadkowo). W pracy otrzymałem ciekawą propozycję, mianowicie mój pracodawca poinformował mnie o zbliżającym się rajdzie (popularka). Nic w tym dziwnego, gdyby nie fakt, iż poprosił mnie o zarejestrowanie tego wydarzenia. Z aprobatą przystałem na tą kuszącą propozycję, ale ciekawił mnie niezmiernie jeden fakt. Skąd dowiedział się o tym całym rajdzie ? Został pisemnie powiadomiony przez władze automobilklubu (widziałem to pismo, jedno oryginalne a drugie kserokopia- pełen szacunek dla tego klubu). W tym momencie pomyślałem o treści mojej wiadomości publikowanej na łamach tego forum. W pewnym sensie macie rację, jakaś minimalna inicjatywa jest wymagana ze strony organizatora. Okazuje się, że nawet niewielka, kwestia kilku inteligentnie napisanych zdań na eleganckim kawałku papieru.

w WRC jeźdzxi się z podobnymi prędkościami jak w RC - a jednak jest to tak pokazane że ma się rzeczywiscie wrażenie że te auta jadą 100-150 km/h a nie 40 i nawet laicvy chętnie to oglądaj


Kwestia odpowiedniego budżetu. Wrażenie w relacjach WRC budują nowatorskie rozwiązania (Zdjęcia z helikoptera poruszającego się na poziomie prędkości auta rajdowego; Niebagatelna ilość wszelakiego rodzaju ujęć z wnętrza pojazdu, dzięki czemu widz jest w stanie obserwować wszelkie wypadkowe sytuacje danego zawodnika; Zegar- to chyba jedna z tych najbardziej dramaturgicznych cech. Z wypiekami na twarzy niejednokrotnie widz obserwuje czy Pan Rysiu Plucha wyprzedzi Pana Petera Solberga 0,0002 sekundy. Zegar ukazujący wymagany czas również oddziaływuje, pewna manipulacja zdolnościami percepcyjnymi każdego oglądającego; Wirtual Spejktejtor- tandetne w wykonaniu, ale dla wielu z pewnością miłe dla oka) których brakuje w relacjach z rallycrossu. Wyobraźmy sobię wyścig zarejestrowany na miarę relacji WRC, mnogość "cieszących oko" elementów pozwoliłaby pozyskać wielu nowych kibiców. Swoją drogą czasami poważnie zastanawiam się na ile prawdziwy i realny jest przekaz relacji WRC. W rzeczywistości, po pewnej weryfikacji, widowiskowość może okazać się myląca. Chociaż w kapciach przed TV wyglada interesująco...

Poza prędkościami w Pulsie jest jeszcze taki problem związany z kamerami, że prawie zawsze pokazują czołówkę ... jedzie 6 sejów, pokazują jak w dużych odstępach jadą pierwsze dwa, a pozostałe 4 które się tną nie są pokazywane, albo są, ale dużo rzadziej


Niestety, liczą się tylko najlepsi. Relacje WRC i F1 również posiadają tą negatywną cechę, zawodnicy "końca stawki" nie są obiektem zainteresowania potencjalnego sponsora. Jest to ogólnie panująca tendencja, zresztą nie tylko w tej dziedzinie sportu. Wyjątek stanowią tu z pewnością zawody skoków narciarskich, gdzie widz może obserować całą stawkę startujących zawodników.

bo ci z pulsu to smiech tak kamery poustawiali, ze kurz zaslania polowe toru... no ale nie ma to jak niskobudzetowa relacja


Ciekawa konkluzja. Realizator nie posiada istotnego wpływu na warunki atmosferyczne. Zastanawiam się czy istnieje optymalne usytuowanie kamer. Chyba jednak nie, zawsze pojawi się pewna przeszkoda.

Pozdrawiam.
RATUJMY POLSKIE RAJDY
Avatar użytkownika
Szambelan
N3
 
Posty: 476
Dołączył(a): piątek, 5 mar 2004, 11:54
Lokalizacja: Białowieża

Postprzez żółtodziób » piątek, 6 kwi 2007, 00:00

Kwestia odpowiedniego budżetu. Wrażenie w relacjach WRC budują nowatorskie rozwiązania (Zdjęcia z helikoptera poruszającego się na poziomie prędkości auta rajdowego; Niebagatelna ilość wszelakiego rodzaju ujęć z wnętrza pojazdu, dzięki czemu widz jest w stanie obserwować wszelkie wypadkowe sytuacje danego zawodnika; Zegar- to chyba jedna z tych najbardziej dramaturgicznych cech. Z wypiekami na twarzy niejednokrotnie widz obserwuje czy Pan Rysiu Plucha wyprzedzi Pana Petera Solberga 0,0002 sekundy. Zegar ukazujący wymagany czas również oddziaływuje, pewna manipulacja zdolnościami percepcyjnymi każdego oglądającego; Wirtual Spejktejtor- tandetne w wykonaniu, ale dla wielu z pewnością miłe dla oka) których brakuje w relacjach z rallycrossu. Wyobraźmy sobię wyścig zarejestrowany na miarę relacji WRC, mnogość "cieszących oko" elementów pozwoliłaby pozyskać wielu nowych kibiców. Swoją drogą czasami poważnie zastanawiam się na ile prawdziwy i realny jest przekaz relacji WRC. W rzeczywistości, po pewnej weryfikacji, widowiskowość może okazać się myląca. Chociaż w kapciach przed TV wyglada interesująco...


To wszystko prawda, pewnych rzeczy bez helokoptera i 10 kamer na każdym z zamochodów oraz kolejnych 50 na OSie nie da się pewnych rzeczy zrobić, ALE np. relacje pokazywane w V-maxie są o niebo lepsze niż te w Puilsie i to mimo że widywałem jak Siwy sam zaiwaniał z jendą tylko kamerą po torze. Wiem, że to nie jest relacja na żywo i że później materiał był montowany, ale pewne rzeczy można poprawić mając niewielką ilosć sprzętu - postarać się o lepsze ujęcia, ruszyć dupsko gdzieś z tą kamerą a nie cały dzień sterczeć w jednym miejscu, do robienia wywiadów zatrudnic jakiegoś zakręconego kolesia (coś w typie Tomasza Lorka - pamiętam goscia jeszcze z czasów Wizja TV - czasem oglądało się najbardziej denne mecze żużlowe i nie było nudno mimo że na torze nic się nie działo) a nie laskę z doktoratem z filozofii czy innego kulturoznastwa.
Avatar użytkownika
żółtodziób
A8
 
Posty: 5489
Dołączył(a): środa, 13 lis 2002, 14:55
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postprzez kremer » poniedziałek, 9 kwi 2007, 15:31

powiem jaśniej
pewnych zakretów kamerą z trybun nie dasz rady dobrze zfilmować
i z miejsca gdzie jest kamera nie widzisz co się dzieje na szayi i innych zakretów,w wielu przypadkach szczególnie jak jedzie hansen i spółka bo oni jadą nie tylko torem ale i poboczem

nie chce mi się pisać dłuższej argumentacji i wywodów :) święta mnie zmęczyły
relacja do bani na poziomie 3 ligi i tyle :)
Avatar użytkownika
kremer
S2000
 
Posty: 3023
Dołączył(a): wtorek, 18 lip 2006, 15:49
Lokalizacja: z oesów

Postprzez Q_B_A » poniedziałek, 9 kwi 2007, 18:20

tak obserwuje tą debate nad rallycrossem i dodam swoje zdanie.

po 1. Rallycross w Polsce jest dosyć młodą dyscypliną

po 2. Rallycross to nie KJS. W wielu przypadkach zawodnicy myśleli że to będzie tanie a jednocześnie konkurencyjne. Gadanie że rundy wyjazdowe to gwóżdz do trumny jest złe. Tak mi sie wydaje. W dzisiejszych czasach przyszła moda na rundy w sąsiednich krajach. Wystarczy się obejżeć- Niemcy, Czechy, Belgia, Holandia, Anglia.

po 3. Od kilku lat mam "zaszczyt" obserwować inne mistrzostwa krajowe np. Niemcy. Kraj niby bardziej rozwinięty. Rallycross też tam nie jest na zbyt wysokim poziomie ale tam widać , że cos sie kręci (górą Autocross). Organizatrorzy poszczególnych rund zapraszają obcokrajowców. przykładem niech będzie mój brat (nie żebym się chwalił) oraz ostatnio Marcin Wicik. Po za tym jedna z rund odbywa sie w Danii. Tam nikt nie mówi że Dania jest daleko.

W przyszłym roku powstanie puchar Niemiec, Belgii, Holandii oraz Danii- jest pomysł. Wszytkie kraje razem organizują mistrzostwa. Na pewno w każdej z klas wystartuje po kilkunastu zawodników. Nie będzie takiej sytuacji, że klasa się nie zebrała. 8 rund po 2 w każdym kraju. wspolne klasy i wielka rywalizacja.

po 4. Ludzie gadają, że brakuje toru w Polsce. Ponownie podam przykład z Niemiec. W tym roku pierwsza runda odbyła się w Oschreleben. Tor wyścigowy. Zrobiono małą inwestycje. Wytyczono kilka zakrętów po szutrze i połozono opony. Wszyscy sie cieszyli, ze jest nowy tor. Nie mozna tak zrobić w Poznaniu ?? Mielibyśmy trzeci obiekt.

po 5. Aby pokazać Rallycross w TV trzeba mieć sporo kasy. Ja bym nie narzekał na TV Puls. Po za tym chwała ekipie neostrady za cały sezon jeżdzenia na MPRC.

Do Szwecji gdzie runda mistrzostw Szwecji jest małą rundą mistrzostw Europy brakuje nam jakieś 20 lat- tam na zawody chodzi 20-30 tyś kibiców!

P.S Cris Cortney to zawodowiec jego sprzęt warty jest kilka milionów.
QNIGAN.COM
Avatar użytkownika
Q_B_A
N1
 
Posty: 84
Dołączył(a): czwartek, 13 sty 2005, 22:59
Lokalizacja: Oslo

Postprzez Marmetal » poniedziałek, 9 kwi 2007, 23:23

Q_B_A napisał(a):Ludzie gadają, że brakuje toru w Polsce. Ponownie podam przykład z Niemiec. W tym roku pierwsza runda odbyła się w Oschreleben. Tor wyścigowy. Zrobiono małą inwestycje. Wytyczono kilka zakrętów po szutrze i połozono opony. Wszyscy sie cieszyli, ze jest nowy tor. Nie mozna tak zrobić w Poznaniu ?? Mielibyśmy trzeci obiekt.


To nie jest zły pomysł. Podam przykład słynnego angielskiego Brands Hatch. Tam też wytyczona jest pętla szutrowa, przeznaczona do rallycrossu. Ba, są nawet dwie krótkie pętle. W sytuacji w której mamy dwa tory w kraju, trzeci utworzony przy Torze Poznań byłby dobrym rozwiązaniem. Jednak wątpię, by coś takiego powstało. Jeśli chodzi o łączone mistrzostwa sąsiednich krajów, jak opisałeś powyżej, to jestem za. Zwiększy to rywalizację i poziom rozgrywek, ale także koszty. Coś za coś.
Marmetal
S2000
 
Posty: 3290
Dołączył(a): czwartek, 26 maja 2005, 15:20

Postprzez MSG Racing » poniedziałek, 9 kwi 2007, 23:58

Nowy tor nie powstanie dopóki kluby nie skończą sie zajmować tylko KJSami i np jak w przypadku AW Poznań WSMP.
PO za tym taki to można zrobić na terenie nie używanych torów kartingowych (używanych też).
Ale w klubach myślą tak: My mamy tor do WSMP i z nim wydatki wiec niech ktoś inny zajmie się tym.
A łączenie mistrzostw byłby dobrym pomysłem szczególnie dla naszych zawodów.
"Rally is not a crime" Polska - FB

"Żyję po to, by być najlepszym. Właśnie dlatego zrezygnowałem z prywatnego, osobistego życia" - Ayrton Senna czerwiec 1986

http://www.ganczarczykrally.com

Antyradio -"Liczą się nieliczni"
Avatar użytkownika
MSG Racing
S2000
 
Posty: 3650
Dołączył(a): poniedziałek, 25 lip 2005, 17:02
Lokalizacja: Bielsko-Biała / Sosnowiec

Postprzez żółtodziób » wtorek, 10 kwi 2007, 16:20

Pewnie że możnaby tak zrobić w PL, nawet u nas w Bydzi jest tor kartingowy (jak na warunki kartingu to jest to prawie Hockenheim - stosunkowo szeroki - momeentami dający się wykorzystać do RC) a obok kawał placu na którym się odbywa cotygodniowe usiłowanie pozbycia się czterośladów różnej maści i kradzionego sprzętu czyli giełda a raz na roku KJS. Akurat nie ma szans żeby na tym torze urządzić prawdziwe ściganie 500 konnymi wozami, bo tor leży tuż nad rzeką i przy jakiejś awarii hamulców mogłoby się skonczyć niefajnie) ale sądzę że takich dajacych się zaadaptować miejsc jest w kraju znacznie więcej. Tylko łatwiej przegonić towarzystwo na Litwę niz ruszyć głową.
Avatar użytkownika
żółtodziób
A8
 
Posty: 5489
Dołączył(a): środa, 13 lis 2002, 14:55
Lokalizacja: Bydgoszcz

Postprzez MSG Racing » wtorek, 10 kwi 2007, 17:25

A to tak. I tutaj muszę stwierdzić że ten nasz PZM nie jest wcale taki głupi. Jest mądry inaczej :roll:
"Rally is not a crime" Polska - FB

"Żyję po to, by być najlepszym. Właśnie dlatego zrezygnowałem z prywatnego, osobistego życia" - Ayrton Senna czerwiec 1986

http://www.ganczarczykrally.com

Antyradio -"Liczą się nieliczni"
Avatar użytkownika
MSG Racing
S2000
 
Posty: 3650
Dołączył(a): poniedziałek, 25 lip 2005, 17:02
Lokalizacja: Bielsko-Biała / Sosnowiec

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Rallycross

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość