Puchar Kia Cee`d

Co słychać w wyścigach: płaskich i górskich...

Moderator: SebaSTI

Postprzez baqak » poniedziałek, 16 cze 2008, 15:02

Panowie, spokojnie, to dopiero pierwszy wyścig był. Mi ogólnie się bardzo podobał. A co do wyników to auta Kamila i Maćka są po prostu bardzo dobrze przygotowane i chłopaki trafili z nastawami. Zobaczymy co będzie się działo dalej i miejmy nadzieje że będzie tak jak Raczek powiedział, że zacznie się rywalizacja o pierwsze miejsce.

Pierwszy wyścig ceed'a można było porównać do rywalizacji w pucharze picanto, więc trochę się działo :D
www.strefatuningu.pl
baqak
N1
 
Posty: 75
Dołączył(a): niedziela, 12 mar 2006, 23:37
Lokalizacja: Gdynia


Postprzez ost » poniedziałek, 16 cze 2008, 15:46

Karniak napisał(a):Maciek jesli czyjesz urazony to przepraszam, dla przykladu w niemieckm pucharze porsche 18 zawodnikow jest w 1 sek i to sie nazywa puchar i czegos takiego sie spodziewalem (pierwszych osmiu w 1 sek). po czasach wyglada tak ze umie jezdzic tylko raczek, a taki mop i kilku innych to ma jeszcze duzo nauki przed soba :-).

pzdr


W Twoim poście była zawarta wyraźna sugestia, że coś jest nie w porządku z autem Raczka, więc owszem, poczułem się urażony, bo moje jest przygotowane identycznie. Napiszę rzecz dość oczywistą, że wynik jest składową wielu elementów i bogaty wydruk z hamowni nie gwarantuje zajęcia dobrego miejsca.

A swoją drogą uważam, że w tej chwili Raczek przerasta talentem, kompetencjami wyścigowymi i podejściem resztę stawki.
ost
 
Posty: 15
Dołączył(a): wtorek, 4 lip 2006, 21:02
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez mop » poniedziałek, 16 cze 2008, 15:49

To ja tak na szybko cos skrobne od siebie :)
Generalnie to wrocilismy o 6 rano wiec jestem lekko niewyspany :P

Od poczatku - Cisna nie dala mi za wiele w kwestii ustawienia samochodu, wygladalo na to, ze wszystko jest idealnie.
Pierwszy trening na hungaro i pierwszy zakret i od razu mnie obrocilo. 3 zakret, znow bokiem. Cos zdecydowanie bylo nie tak.
Pozmienialismy kilka rzeczy, to w nastepnym treningu cokolwiek bym nie robil to Kia wyjezdzala przodem :)
Na trzeci trening mniej wiecej udalo sie dojsc do ladu z zawieszeniem, Kia wciaz jest podsterowna, ale przy odrobinie checi mozna ja probowac wrzucac w zakrety.

Na pierwsza czasowke dalej kombinowalismy z zawieszeniem, caly czas poprawialem czasy z 2:26 doszedlem na niskie 2.24 i wciaz z mozliwosciami na wiecej. Pierwsza trojka byla zdecydowanie poza moim zasiegiem, ale druga trojka byla dosc blisko. Lukasz przede mna mial czas o 0.002 sekundy lepszy :) Maly problem okazal sie z hamulcami, ktore wymiekaja po mniej wiecej 2 okrazeniach. Pedal w podlodze i modlisz sie by to sie zatrzymalo.

Przez sobote znow powalczylismy z zawieszeniem z nadzieja na druga czasowke, no i niestety w niedziele przywital nas deszcz.
Jesli chodzi o Ceeda i deszcz, to jest to niesamowita przygoda.
Tyl lata doslownie tam gdzie chce. Mam onboard z tego treningu, to troche go obrobie i wrzuce. Mam piekne ujecie jak Dominiak i Grzesiniski ida w pieknym drifcie w parze, jakiego nie mieliby sie co wstydzic nawet na D1 w Japoni :)
Ale powiem, ze mialem chwile stresu, jak na bardzo szybkim lewym zakrecie tyl nagle zaczyna mnie wyprzedzac. Czasy to jakas tragedia, najlepszy 2.41, duzo stresu i walka o zycie.

Zapewniam was, ze jesli kiedykolwiek bedzie wyscig w deszczu Ceedami to warto to ogladac, bedzie dzwonow, dachow i wypadow w zielone, ze hoho.

Przed wyscigiem juz nic nie kombinowalismy, przesuszylo sie i byla nadzieja, ze wczesniejsze zmiany przyniosa efekty.

Wyscig I - start mi nie wypalil, ale nie bylo zle :) Jechalem, spadalem raz na 8 pole, potem znow sie wbijalem wyzej. Przede mna byla ostra walka, przypominalo to pierwszy sezon w Picanto. No i sprawdzilo sie, ze gdzie dwoch sie bije tam trzeci korzysta. Ludzie wypadali poza tor i sie meczyli, a ja spokojnie wyprzedzalem. Doszedlem do 3 miejsca, powoli gonilem Gasenke kiedy na szykanie maly zonk. Wbijam dwojke puszczam sprzeglo i co? i dupa. Dwojki nie ma. Kilka razy proboje, nic. No to trojeczka, 2 tysiace obrotow i dziekuje, ze mam jakikolwiek bieg. Mialem dosc spora przewage nad 4, ale do konca zostalo jeszcze 5 okrazen.
Powiem wam, ze to byl najbardziej stresujacy wyscig w moim zyciu. Na hungaro dwojka szedlem 5 zakretow, trojka zdychala mi na wyjsciu kazdego. Jeszcze jak na zlosc okazalo sie, ze 4 tez nie mam, wiec na prostej startowej szedlem 3 potem 5, a niektore fragmenty lecialem na odcince 3 biegu..
Pakowalem sie w te zakrety z niesamowitymi kombinacjami, byleby jak najmniej stracic czasu. W lusterku zaczal pojawiac mi sie Gladysz, a tu jeszcze 4 kolka to zrobienia. Stopniowo mnie dochodzil, ale staralem sie nie popelniac zadnych bledow i jakos to wyszlo.

Problem okazal sie przy II wyscigu. Start bez dwojki to spora przygoda. Na pierwszym kolku spadlem z 3 na chyba 7 czy 8 pole.
Na szybkich partiach staralem sie nadrabiac, ale na wolnych zakretach duzo tracilem. Udalo mi sie przejsc dwie osoby i dogonilem Lukasza Blaszkowskiego. Jechalem za nim chyba z 3 czy 4 okrazenia i czekalem na jakis maly blad ktory pozwoli mi go wyprzedzic. W jednej sekcji juz siedzialem mu na zderzaku, zeby w drugiej znow stracic kilka metrow..
Prowokowalem, kombinowalem i w koncu wyczekalem :)
Lukasz w jednym z ostatnich zakretow nie wbil 3 biegu co dalo mi latwa mozliwosc do ataku.
Zostalo jeszcze kilka okrazen, ale mimo ze zdecydowanie doganialem kolejnego w stawce Knasia to juz bylem bez szans, brak dwojki i czworki kompletnie mi polozyl wyscig. Mimo to jest baaardzo zadowolony, bez dwoch biegow uwazam, ze poszlo mi zaje genialnie :D

No i czasy, z wszystkimi biegami pojechalem 2.23.05 co oznacza, ze czasowke pojechalem jak ostatnia dupa.
Bez dwojki i czworki w drugim wyscigu doszedlem na 2.23.5, wiec mysle, ze zejscie na 2.22 bylo jak najbardziej mozliwe. Jeszcze czekaja nas delikatne zmiany w zawieszeniu, ale to juz kosmetyka :)

Podsumowujac, jestem mega zadowolony z 4 miejsca w lacznej klasyfikacji z 2 rund :)

Jak sie okazalo po wyscigu, pekla jakas blaszka czy costam trzymajace linke od skrzyni i mimo ze lewarek wchodzil w miejsce dwojki, to sam bieg w skrzyni sie nie zapinal.
Niestety wyszedl kompletny brak treningow przed zawodami.

Mam nagrane onboardy z obu wyscigow, to postaram sie powycinac najciekawsze fragmenty i gdzies je wrzucic, ale to dopiero po zaluzu :)

Pozdro :)
Avatar użytkownika
mop
A5
 
Posty: 510
Dołączył(a): sobota, 13 wrz 2003, 14:42
Lokalizacja: wwa

Postprzez nick555 » poniedziałek, 16 cze 2008, 17:39

mop fajna relacja, widać że się coś działo na torze.
Skupuję stare radzieckie zegarki. Jak coś masz niepotrzebnego, zapraszam, może się dogadamy.
Avatar użytkownika
nick555
A6
 
Posty: 1530
Dołączył(a): wtorek, 14 wrz 2004, 22:19
Lokalizacja: Lublin

Postprzez THIM » poniedziałek, 16 cze 2008, 18:13

Coś niepokojące te skrzynie - Raczek i Grzesiński mówili (w wywiadzie na http://www.wyscigiplaskie.pl/ - zapraszam), że trójka ciężko wchodzi, Łukaszowi też nie weszła, Mopowi wyszły 2 biegi - może być tak, że skrzynie będą decydować o wynikach... A co do różności aut - bez homologacji faktycznie ciężko przygotować dobrze auto, choć regulamin mówi co wolno (prawie nic), a czego nie. Też uważam, że to się wyrówna później.
Timon

http://blmotors.blog.pl/
http://www.facebook.com/BLmotors
Avatar użytkownika
THIM
A6
 
Posty: 1493
Dołączył(a): niedziela, 21 maja 2006, 17:51
Lokalizacja: Wrocław

Postprzez mortonrally » poniedziałek, 16 cze 2008, 19:48

ogladajac puchar brakuje tej walki Raczkowski juz na starcie poszedl jak wsciekly i byl nie do dojscia dlugo dlugo za nim wspaniala walka Gasenki Gladysza i Przybyszewskiego potem 4 i 5 pozycja wyrownane tempo Błaszczowskiego Knasia i Fronca kolejne miejsca po kilku okrazeniach szedly juz wyrownanymi odleglosciami zawodnikow praktycznie wszytsko rozszczygalo sie w 4 pierwszych okrazeniach
POGANUS ; WALDEK ; ADAŚ -- GOOO !!!!!!!!!!!!
Obrazek
Avatar użytkownika
mortonrally
N3
 
Posty: 480
Dołączył(a): sobota, 28 lip 2007, 16:19

Postprzez MAS » czwartek, 19 cze 2008, 13:45

A swoją drogą uważam, że w tej chwili Raczek przerasta talentem, kompetencjami wyścigowymi i podejściem resztę stawki.[/quote]

I to wyjaśnia sprawę. Jestem dokładnie tego samego zdania, Maćku.
We własnych porażkach zwykle szukamy przyczyny "technicznej" ( u konkurencji), a nie w swoich umiejetnościach..
Niewątpliwy talent Raczka podparty geniuszem Józka (mam na mysli ustawienia zawiasu - żeby nie było wątpliwości) = to, co widzieliśmy na Hungroringu.. Osobiście życzę Raczkowi, żeby się nudził na wszystkich wyścigach, tak, jak na pierwszym :D
MAS
MAS
 
Posty: 7
Dołączył(a): środa, 17 paź 2007, 10:54
Lokalizacja: West Point

Postprzez mop » piątek, 27 cze 2008, 19:08

najciekawsze fragmenty ode mnie z onboardow.

wyscig I - http://pl.youtube.com/watch?v=EwuCFZIjPNM
wyscig II - http://pl.youtube.com/watch?v=89Hl3gH_drw
Avatar użytkownika
mop
A5
 
Posty: 510
Dołączył(a): sobota, 13 wrz 2003, 14:42
Lokalizacja: wwa

Postprzez blaszkowski racing » sobota, 5 lip 2008, 04:57

Witam Wszystkich forumowiczow :)

Tak krótko od siebie :P

Bardzo długo sie wahałem czy jechać w cedzie i ledwo co zdazylismy wystartowac na wegrzech.Auto odebralem 3 dni przed zawodami. Dwa dni przebudowywalismy seryjnego ceeda na zgodnego z regulaminem a w trzeci dzien jadac na kolach na hungaro (docieralismy) zapomnielismy ze trzeba przerobic sterownik w v-techu i zrobilismy to po drodze na zawody. Strasznie nerwowo bylo u nas w teamie :)

jesli chodzi o sam start:
Same znaki zapytania, tor,samochod,roczna przerwa od scigania i zadnego treningu ceedem. Napewno nie bylo to budujace lecz przeciwnie.

Pierwszy wyscig moge to smialo powiedziec najtrudniejszy w moim zyciu. Non stop walka bok w bok.Co zakret to kolo mnie byl inny zawodnik(masakra).

Drugi wyscig o wiele spokojniejszy.Po kontakcie z Knasiem w pierwszym wyscigu zostal uszkodzony wachacz i geometri juz nie bylo. Myslalem ze uda mi sie obronic przed Mopem ale zabraklo sil i koncentracji na ostatnim okrazeniu. Staralem sie jechac kazde okrazenie na 100% zeby nie tracic dystansu do czolowki.

Wiecej informacji na mojej stronie interntowej.
Jak dostane materialy filmowe od tvn to zamieszcze jakis onboard.

P.S Dziekuje wszystkim którzy przyczynili sie do mojego startu sponsorom, rodzinie i kibicom ktorzy za mnie trzymaja kciuki. Dziekuje chlopaka z Nowicki Auto Serwis Arkowi i Darkowi za trud wlozony w przygotowanie mojego auta(jestescie THE BEST)
Pozdrawiam.
www.blaszkowski.pl
blaszkowski racing
 
Posty: 10
Dołączył(a): niedziela, 16 lip 2006, 22:17

Postprzez kiler » poniedziałek, 25 sie 2008, 14:51

Witam wszystkich zainteresowanych.
Z całym szacunkiem ale nie czuje sie mniej utletowany od Raczka i oczywiście róznice w nastawach ceeda na wegry były ogromne.(nie gadajcie głupot)
Teraz jak zmieniłem serwis na Nowicki autoserwis nie mam podstaw zeby twierdzic ze Raczek ma lepiej ustawione auto.
Poczekajcie z opiniami do końca sezonu.

Rafał Grzesiński
Avatar użytkownika
kiler
 
Posty: 32
Dołączył(a): poniedziałek, 27 lis 2006, 20:25
Lokalizacja: Vacat Motorsport

Postprzez Tobi » czwartek, 28 sie 2008, 17:17

Kto z zawodników ceeda i Picanto zamontował już zawór do pobierania próbki paliwa?
Pozdrawiam
TOBI - LOŻA SZYDERCÓW
Tobi
N2
 
Posty: 107
Dołączył(a): sobota, 10 kwi 2004, 00:05

Postprzez Karniak » czwartek, 28 sie 2008, 19:42

a czy kiedykolwiek byly pobierane probki paliwa? z tego co wiem to nie!!!!!! bo szkoda im na to kaski, wniosek jest prosty zawory nie sa potrzebne;-)
Karniak
Avatar użytkownika
Karniak
N2
 
Posty: 135
Dołączył(a): środa, 27 kwi 2005, 21:44

Postprzez Tobi » czwartek, 28 sie 2008, 21:38

To nic że nie były ale GKSS przypomniał o przepisie Zawodnikom. Tylko ja za nic nie rozumiem tego przepisu dlaczego trzeba i po co mam niszczyć oryginalny układ paliwowy a jak coś spieprzę i ktoś się zapali to pójdę siedzieć. Może ktoś ma inne zdanie?
TOBI - LOŻA SZYDERCÓW
Tobi
N2
 
Posty: 107
Dołączył(a): sobota, 10 kwi 2004, 00:05

Postprzez directormaster » piątek, 29 sie 2008, 09:42

btw
Wczoraj była relacja z wyścigu w Pieszczanach o 20:30 na sportklubie. Nagrał ktoś może???
Gregor Garage RULEZ!!!!!
Avatar użytkownika
directormaster
 
Posty: 19
Dołączył(a): piątek, 22 kwi 2005, 09:28
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez speedy » piątek, 29 sie 2008, 17:33

Panowie, od niedawna się ścigam w wyścigach, zaangażowałem w nie dużo czasu, nie mówiąc już o środkach finansowych. Bardzo dziękuję firmie Kia i przede wszystkim Adamowi, za to co robią. Widzę jednak, że w Polsce nie jest im łatwo organizować zawody, że jak to niestety często u nas bywa, co chwile są jakieś problemy.

Dla mnie sprawa zaworu jest zupełnie niezrozumiała. Dostałem komunikat PZM, z którego absolutnie nic nie wynika i nikt nie potrafi albo nie chce mi tej kwestii wyjaśnić. Nie ma wyjaśnione czym ten zawór jest, jak go zamontować. Na zawodach na Słowacji kilkukrotnie pytałem sędziów technicznych i odpowiadali tylko "zawór ma być". Moje pytania o sposób montażu, rodzaj zaworu itp zostawały bez odpowiedzi. Pytałem się też o przepisy, o których przypomina komunikat PZM - nikt mi ich nie potrafił wskazać. A może ich wcale nie ma? Zachowanie panów z PZM jest bardzo dziwne - wymagają czegoś, czego nawet sami nie potrafią określić. Nic z tego nie rozumiem.
Ciekawe kto takie paranoiczne przepisy tworzy....?
speedy
 
Posty: 1
Dołączył(a): piątek, 14 wrz 2007, 08:47

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Wyścigi

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość