Robert Kubica

Wszystko co dotyczy królewskiej kategorii wyścigowej

Moderator: SebaSTI

Re: Robert Kubica

Postprzez adamlen » wtorek, 10 wrz 2019, 20:39

Haas niestety też nie należy do zespołów, które nagle mogą awansować do środka stawki.
Zarówno Williams jak i Haas w przyszłym sezonie będą obstawiali tyły.

Renault, Alfa Romeo, McLaren to zespoły z ambicjami na walkę o coraz to lepsze miejsca a razem z ambicjami idą za tym konkretne pieniądze w przeciwieństwie do Williamsa.
Optymalnym wyjściem byłby angaż w Alfa Romeo, ale to raczej w charakterze życzeniowym niż realne szanse.
Powoli nadchodzi czas decyzji i na dzień dzisiejszy najbardziej prawdopodobny jest scenariusz kolejnego sezonu w Williamsie.
Gdyby auto pozwoliło na większą walkę, była by duża szansa na zainteresowanie lepszego zespołu.
"Nie wiedziałem co robić, więc jechałem szybko" - Robert Kubica po wygraniu pierwszego oesu Rajdu Monte Carlo 2014
Avatar użytkownika
adamlen
A6
 
Posty: 1203
Dołączył(a): sobota, 20 lis 2004, 21:09
Lokalizacja: Pogranicze trzech województw


Re: Robert Kubica

Postprzez żółtodziób » środa, 11 wrz 2019, 00:21

adamlen napisał(a):Haas niestety też nie należy do zespołów, które nagle mogą awansować do środka stawki.
Zarówno Williams jak i Haas w przyszłym sezonie będą obstawiali tyły.

Renault, Alfa Romeo, McLaren to zespoły z ambicjami na walkę o coraz to lepsze miejsca a razem z ambicjami idą za tym konkretne pieniądze w przeciwieństwie do Williamsa.
Optymalnym wyjściem byłby angaż w Alfa Romeo, ale to raczej w charakterze życzeniowym niż realne szanse.
Powoli nadchodzi czas decyzji i na dzień dzisiejszy najbardziej prawdopodobny jest scenariusz kolejnego sezonu w Williamsie.
Gdyby auto pozwoliło na większą walkę, była by duża szansa na zainteresowanie lepszego zespołu.


Wszystko się zgadza. W Haasie jednak można przynajmniej liczyć na równe i poważne potraktowanie samego kierowcy. Tutaj kilka przykładów na to co tak naprawdę odpierdziela Williams: https://www.youtube.com/watch?v=AtnkKjBgfK0 - pół roku tylko po to, żeby przewiercić dziury z drugiej strony i przenieść przyciski. Zajęcie dla średnio uzdolnionego ucznia technikum elektronicznego na jeden, maksymalnie dwa wieczory. No i jest też potwierdzenie wprost,że podczas gdy Russell jeździł z nowym zawieszeniem Robert używał starego. Teraz jak dostał nowy zawias to ma w to miejsce silnik w poprzedniej specyfikacji. Nie podejmuję się rozkminy, czy Williams robi to w sposób zamierzony czy nie, ale finalny rezultat jest taki,że jak się nie obrócisz to d**a z tyłu. Haas przynajmniej potrafi zrobić dwa rzeczywiście równe samochody, nawet jeśli Steiner ma mocną kosę z Grosjeanem to nie przycina na sprzęcie. Oprócz tego ma przynajmniej jako takie tempo w qualach i o wiele lepszą bazę. Nie trafili z upgrade'ami co moze mieć związek z tym że dla nich w zasadzie wszystko robią podwykonawcy, ale przynajmniej te upgrade'y w ogóle były.

No i jeszcze jedno trzeba mieć na względzie - jakkolwiek szanse Roberta na Haasa rosną to w dalszym ciągle jest daleko do jakichkolwiek konkretów. Opcja Williamsa też jest najprawdopodobniej "na stole", wnioskuję to po tym, że w sprawie Latifiego oprócz sensacyjnych plotek w zasadzie zapadła cisza, w dodatku Claire wprost zadeklarowała,że chciałaby przedłużyć umowę. Oczywiście trudno wierzyć w to co ona opowiada, ale akurat nie sądzę,żeby sobie pogrywała w tym przypadku aż tak, bo tak zupełnie serio patrząc to poza Latifim chętnych do Williamsa jakoś nie widać. W zeszłym roku kręciło się jeszcze wkoło wakatu kilku kierowców, teraz przewija się jedynie ten nieszczęsny Latifi. Oprócz tego może bać się powtórki ze starego Strolla, który wprawdzie płacił dobrze, ale wpieprzał się do wszystkiego. To ile ma do gadania Kubica i Orlen to było widać na przykładzie rzeczonej kierownicy i paradoksalnie to właśnie może Williamsowi pasować.
Avatar użytkownika
żółtodziób
A8
 
Posty: 5515
Dołączył(a): środa, 13 lis 2002, 14:55
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Robert Kubica

Postprzez adamlen » środa, 11 wrz 2019, 20:30

Haas nie wymienia jednak Roberta jako potencjalnego kandydata na drugi fotel w 2020:

https://pl.motorsport.com/f1/news/trudn ... m/4539297/
"Nie wiedziałem co robić, więc jechałem szybko" - Robert Kubica po wygraniu pierwszego oesu Rajdu Monte Carlo 2014
Avatar użytkownika
adamlen
A6
 
Posty: 1203
Dołączył(a): sobota, 20 lis 2004, 21:09
Lokalizacja: Pogranicze trzech województw

Re: Robert Kubica

Postprzez żółtodziób » czwartek, 12 wrz 2019, 01:05

To jest tylko nie wiążąca wypowiedź. Kasa sponsora zawsze może zmienić optykę. Ale jest to niezbity dowód na to, że na razie nie ma co popadać w jakąś endżojkę. Z youtubowych plotek wynika, że poważną opcją jest po prostu inna seria. Z jednej strony szkoda, bo mam takie wrażenie,że ciągle stać Roberta na bycie pełnowartościowym kierowcą F1, z drugiej strony na cokolwiek co dałoby szansę choćby atakować pudło nie ma żadnych widoków, więc może sensowniej będzie zmienić "branżę". Jedna z ciekawszych plotek głosi, że starty w inej serii pozostawiłyby jednak "furtkę" do F1, w postaci możliwości rozwijania bolidów. Na moje najprostszym wyjaśnieniem jest Formuła E, ale ciekawiej wygląda WEC z nową klasą hypercarów. Tak przywykłem do "szuflad" że początkowo nie podobał mi się pomysł zastąpienia ich czymś co bazuje na drogowym wozie, a i nie specjalnie widziałem opcję na przyciągniecie nowych producentów, mając na uwadze czym się skończyło wprowadzenie kategorii GT1 swego czasu. Rzeczywiście zrobił się ruch w interesie i wakatów może być sporo ale niestety nie bardzo widzę związki z F1 i niestety tylko dwa zespoły będą na początku liczyć się w walce o cokolwiek. No, chyba, że pogłoski o wejściu McLarena w WEC okażą się prawdziwe. Ta koncepcja zatem nie bardzo się klei. Poza tym to na razie tylko plotki i spekulacje. Co do jednego tylko jestem w miarę przekonany - coś bez wątpienia atrakcyjnego na stole jest, skoro KUB nie podbija do Haasa w pierwszym możliwym terminie a Steiner niedwuznacznie daje do zrozumienia, że od Kubicy nie doczekał się jasnej deklaracji i w zasadzie to jest główny powód dla którego nie jest on brany pod uwagę jako trzecia opcja. Takie a nie inne zachowanie Roberta wskazuje jednoznacznie, że raczej nie martwi się o to, że wyląduje w pośredniaku.

Z kolei jeśli zestawić całość wypowiedzi Steinera to wygląda że ma wybór między dżumą a cholerą i jeśli pojawiłaby się jakakolwiek alternatywa dla GRO i HUL to na pewno by ją rozważył. On przecież chciał wywalić Romaina ze skutkiem natychmiastowym, tylko centrala w USA kazała mu wyluzować. W mediach też jeździł po nim w dość mało wyszukany sposób: https://www.reddit.com/r/formula1/comme ... a/ez3nobi/ . Sam Grosjean też zresztą nie wstrzymuje języka przez radio, w zasadzie zupełnie tak, ajk by właśnie trzaskał drzwiami za sobą. Teraz twierdzi że wybór jest trudny - znaczy, że Nico nie ma wiele wyższych notowań, co więcej znanym jest fakt, że ma kosę z Magnussenem. Do zespołów z końca stawki niestety nie ustawia się przesadnie długa kolejka chętnych - delikatnie rzecz ujmując.

Jest jeszcze jedna możliwość - to o czym spekuluję od jakiegoś czasu - Ferrari gada swoje, Vettel swoje, ale faktem jest,że jak dalej będzie notował taki "progres" jak do tej pory to ciężko go będzie brać na poważnie nawet jako nr 2. Od drugiego kierowcy nikt nie oczekuje jakiegoś mega tempa, ale nie może wyjeżdżać poza tor w momencie kiedy pojawi się jakakolwiek presja, nie może w nikogo wjeżdżać na hamowaniu no i nie może się obracać jak nie przymierzając Giovinazzi. No i żeby taki spin zdarzył mu się raz... w Bahrajnie to samo. Możliwe,że ludzie w padoku wiedzą, albo przynajmniej poważnie liczą się z tym, że zostanie wykonany jakiś ruch. Jasne, że nie wezmą Kubicy do Ferrari, ale Kimi był solidny i nadal taki jest. Zastanawiające jest też, że Alfa nic nie zamierza zrobić z kompletnie cieniującym Giovinazzim. Może dlatego, że i tak będą mieli trudny do załatania wakat, jeśli czerwoni zechcą z powrotem Raikkonena. Albo Ricciardo skorzysta ze swojej klauzuli, w której ma zapisane że w razie gdyby na stole miał propozycję od Ferrari albo Merola to może jednostronnie rozwiązać kontrakt z Renówką po roku. Owszem, jak Vettel się uprze to przecieniuje jeszcze cały kolejny sezon, ale sygnały które puszcza w eter wskazują na to,że nie specjalnie ma na to wysokie ciśnienie. Jego odejście z pewnością uruchomi lawinę i w rezultacie jako opcje dla Kubicy mogą pojawić się lepsze opcje niż Haas i Williams. Tyle że znów - to tylko moje spekulacje, mogą się okazać chybione. Vettel póki co zakończenia kariery nie ogłosił, nie widać też żadnych plotek, żeby Ferrari rozglądało się za następcą - a takie coś miałoby miejsce gdyby odejście Vettela było przesądzone, tylko zwlekali z ogłoszeniem tego. Ale - nigdy do końca nic nie wiadomo.
Avatar użytkownika
żółtodziób
A8
 
Posty: 5515
Dołączył(a): środa, 13 lis 2002, 14:55
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Robert Kubica

Postprzez Loeb1987 » niedziela, 15 wrz 2019, 13:54

adamlen napisał(a):Haas niestety też nie należy do zespołów, które nagle mogą awansować do środka stawki.
Zarówno Williams jak i Haas w przyszłym sezonie będą obstawiali tyły.

Dlatego szkoda, że Haas nie może kupić sobie bolidów Ferrari ;) Byłoby ciekawiej przynajmniej.
Avatar użytkownika
Loeb1987
A6
 
Posty: 1181
Dołączył(a): czwartek, 22 lis 2007, 18:03
Lokalizacja: Kraków

Re: Robert Kubica

Postprzez adamlen » czwartek, 19 wrz 2019, 11:43

Kubica nie będzie kierowcą Williamsa w sezonie 2020 - tyle wiadomo na dziś. Co dalej - tego nie wiadomo.
Haas też już odpadł. Więc może faktycznie na testowego/rezerwowego w Racing Point? Plus starty w innej serii.
Czyżby słynne powiedzenie miało okazać się prawdą ;) "Jeśli samochód jest szybki,może być nawet różowy."

https://pl.motorsport.com/f1/news/kubic ... m/4543585/
"Nie wiedziałem co robić, więc jechałem szybko" - Robert Kubica po wygraniu pierwszego oesu Rajdu Monte Carlo 2014
Avatar użytkownika
adamlen
A6
 
Posty: 1203
Dołączył(a): sobota, 20 lis 2004, 21:09
Lokalizacja: Pogranicze trzech województw

Re: Robert Kubica

Postprzez żółtodziób » czwartek, 19 wrz 2019, 13:12

Niezależnie od opcji jakie są na stole trzymanie się Williamsa nie miało już żadnego sensu. Wiadomo,że sezon 2020 byłby tak samo bezproduktywny jak obecny. Nie jest szykowany ani nowy bolid, a poprawki starego idą strasznie kulawo. Do tego wyniki finansowe wskazały przyczynę januszerki. Kasy jednak Williamsowi brakuje, jasne jest więc,że w pierwszej kolejności oszczędzają na Kubicy a nie na Russellu. Tym bardziej, że Merol przedłużył z nimi kontrakt na jednostki napędowe, mając w perspektywie słabe płacenie za nie. Takiego układu się nie przeskoczy, niezależnie kto jak będzie wypadał w symulatorze Russell zawsze dostanie priorytet. Gdyby była jakaś sensowna kasa to by można było liczyć na równe traktowanie, ale do sensownego budżetu, który by pozwolił stanąć na nogi Wiliamsowi brakuje jakieś 50 milionów. Co jednak jest arcyciekawe w tym wszystkim - nie ma ŻADNYCH informacji, ze w jego miejsce wchodzi Latifi. Jest to zagrywka Orlenu i Roberta przeciw Williamsowi, zostawili ich w dość kiepskiej sytuacji przetargowej. Latifi wkupi się teraz za niewielkie pieniądze, o ile w ogóle będzie chciał się wkupić. Paradoksalnie łatwiej mu się będzie "wykazać" w którejś z niższych serii niż obstawiając plecy Russella.

Do tego samego punktu doszedł Haas. Steiner od dawna nie krył,że chętnie by się pozbył Grosjeana, ale się nie pozbył. Widać Hulk wolał iluzoryczną szansę na Alfę lub Rod Bula niż "wróbla w garści" w postaci Haasa. Zresztą nawet jeżeli zaważyły inne względy (np to że się nie lubią z Magnussenem) to kolejka do znacznie lepszego niż Williams Haasa i tak okazała się zaskakująco krótka.
Avatar użytkownika
żółtodziób
A8
 
Posty: 5515
Dołączył(a): środa, 13 lis 2002, 14:55
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Robert Kubica

Postprzez DonCorrado » czwartek, 19 wrz 2019, 17:58

Na pewno lepiej, ze sam odszedl niz mieli by oglosic, ze z nim nie przedluzaja. Teraz jest ciekawa sytuacja bo niby lepiej jechac gp nawet slabym autem niz siedziec przed tv, ale teraz jest bardziej niz oczywiste pewne, ze sprzet nie daje zadnych nadziei, wiec kto sie na takie cos skusi?

Fajnie, ze Robert wrocil, ale czlowiek nadal bedzie marzyl, zeby nadal jezdzil w F1.
Avatar użytkownika
DonCorrado
A6
 
Posty: 1197
Dołączył(a): wtorek, 12 cze 2007, 11:31

Re: Robert Kubica

Postprzez żółtodziób » czwartek, 19 wrz 2019, 22:23

Myśle,że to była trudna decyzja i wcale nie było to związane z nie czekaniem aż Williams wywali go sam. W youtubowych podcastach ludzie mówią, że Hulkenberg Haasa olał sam. Myślę zatem, ze Robert jak by się dobrze zakręcił to by został albo w Williamsie albo nawet by skutecznie wbił do Haasa, bo oni tam Grosjeana serio zostawili bo nie mieli innego wyjścia a nie dlatego, że znów go bardzo polubili. Myślę,ze Robert widząc co się dzieje, że szanse na porządne auto są żadne a na koniec i tak może jeszcze mu Latifi namieszać po prostu odpuścił temat. To samo zrobił Hulkenberg mimo, że kontrakt od Haasa miał na stole. Myślę też, że Williams prędzej czy później znajdzie się w sytuacji,że ludzie przestaną chcieć płacić za możliwość jazdy ich bolidami. Nawet taki Stroll otarł się o pudło w Niemczech, mimo że to ewidentnie średni kierowca. Z Williamsa nikt nie jest w stanie niczego wycisnąć, nawet jeśli założyć, że Robert faktycznie sam z siebie odstaje na sekundę od Russella to i tak ktokolwiek tam trafi będzie w ciemnej i głębokiej.

Drugie co myślę, że gdyby marzył nadal o F1 to by mocniej o to walczył. Myk polega na tym, że tacy ludzie startują po coś, a nie dla samego startowania i nie oglądają się za siebie. Nie mając widoków na poprawę swojej sytuacji woli kombinować co innego, co przełoży się na jakieś wyniki. Przy F1 ma zostać, ma testować dla Racing Point - jeśli wierzyć pogłoskom. Możliwe, że za rok będzie jakiś ruch w interesie. Vettel jeśli będzie tak jeździł jak teraz to raczej w Ferrari się nie utrzyma, oprócz tego wygada kontrakt Raikkonena (co jednak nie oznacza,że nie zostanie przedłużony, Kimi to ciągle solidny kierowca), poza tym Haas zakontraktował Grosjeana na rok, Alfa w końcu jednak może stracić cierpliwość do Giovinazziego, a i Latifi o ile w tym roku w ogóle trafi do Williamsa to w przyszłym może mu się odechcieć. Transferów będzie więcej i moze będzie okazja żeby wrócić.
Avatar użytkownika
żółtodziób
A8
 
Posty: 5515
Dołączył(a): środa, 13 lis 2002, 14:55
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Robert Kubica

Postprzez DonCorrado » niedziela, 22 wrz 2019, 22:47

Coś mnie wzięło na poczytanie komentarzy po GP Singapuru, podzielę się ot tak co się dowiedziałem, to trochę taki spis brukowy, co w trawie piszczy :wink:

1. HAAS to paści
2. HAAS możliwe, że pójdzie pod młotek, więc to ciężki temat na przyszłość, szkoda w to wchodzić.
3. Steiner z HAAS podpisał z Grosjanem bo ma z nim luźną opcję, że w każdej chwili może go bez obciążeń finansowych pożegnać - albo mają lepsza opcję na horyzoncie, albo nie chcą utrudniać potencjalnemu nowemu właścicielowi późniejszego zarządzania teamem.
4. Steiner miał naciskać na Kubicę, że jak chce mieć jakieś szasne to się musi określić, Robert więc oświadczył, że z końcem roku odchodzi z Williams, i to miała być na niby deklaracja dla Steinera, bliskość 1-3 dniowa pozostawienia Grosjana w HAAS i oświadczenia Kubicy o odejściu z Williams ma nie być przypadkowa
5. Kubica oświadczył, że odchodzi i starał się jak najwięcej ugrać zaraz po tej decyzji tzn. samochód złom + dobre GP Singapuru ( biorąc pod uwagę wszystkie okoliczność auto + problemy + specyfika GP Singapuru podobno odwalił kawał dobrej roboty - zrobił najlepsze możliwe wrażenie)
6. Shell jest sponsorem (???) Alfy Romeo więc Orlen i Robert do niej nie trafią
7. Wszystko się kręci w okół opcji z HAAS, symulator + jazdy w piątek (bo Robert nie chce samego symulatora) i oczywiście magiczne wygryzienie Grosjeana.
8. Lepiej iść gdzie indziej niż trafić z Wiliams do HAAS, bo to powtórka z historii

Wnioski wyciągnijcie sami :wink:
Avatar użytkownika
DonCorrado
A6
 
Posty: 1197
Dołączył(a): wtorek, 12 cze 2007, 11:31

Re: Robert Kubica

Postprzez żółtodziób » poniedziałek, 23 wrz 2019, 01:44

Ponoć wszystko się kręci wokół Racing Point i symulatora... Wszystko wskazuje na to,że Robert sam zdecydował, że nie chce cienkiego bolidu na przyszły rok i GRO został w Haasie z braku innego wyboru tak naprawdę. W oświadczeniu Williamsa i wywiadzie Robsona jest oczywiście dużo kurtuazji, ale prawda jest taka,że tłumy do tych zespołów nie walą z portfelami pełnymi hajsu, więc kto wie czy naprawdę nie chcieli go zatrzymać. Jeśli ta decyzja to był element większego planu, żeby w 2020 na przykład znaleźć się w lepszym miejscu, a póki co potestować sobie i ścigać sie gdzie indziej to podjarka Haasa niewiele tu zmienia. Z drugiej strony - wszyscy kombinują jakieś DTMy i takie tam, a w sumie ze strony Roberta nie padła ani jedna informacja jakie opcje ma na stole. Jakaś tam możliwość istnieje, że Haas ciagle jest w grze. Może nawet GRO nie pogonią od razu, ale na zasadzie Villenevue'a w Sauberze. Jeśli Grosjeanowi wrzucili do kontraktu klauzulę, że może zostać zastąpiony w przypadku nie zrobienia odpowiedniego wyniku lub w przypadku powtarzających się dzwonów to on na pewno to podpisał, bo nie miał innego wyjścia. A to jest piękna furtka, żeby zrobić roszadę w trakcie sezonu. Zdziwiłbym się gdyby to doszło do skutku, ale co by nie gadać mimo kiepskiej formy w Singapurze Haas ciągle stoi lepiej od Williamsa i co najbardziej istotne - nie ma ujemnego bilansu mimo braku sponsora.

Co do dzisiejszych wydarzeń:

Plusy:

1. Vettel - niczego nie zepsuł mimo że okazje ku temu były.
2. Ferrari - w końcu jakiś wynik który potwierdza ich realną pozycję w tym interesie. Merol to to nie jest, ale z pewnością zespół z potencjałem do wygrywania wyścigów.
3. Verstappen - robi swoje. Szanuję to.
4. Robert. Dobry wyścig. Po chaotycznym początku Russell szybko nadrobił stratę, ale na jednakowych oponach i z pustym torem przed sobą Robert miał lepsze tempo. Wyrok na Magnussenie - dowód,że można było Williamsem objechać Haasa, a nie dać mu się wbić w bandę. Po raz kolejny też okazuje się,że im trudniejsze warunki, im bardziej samochód traci na znaczeniu tym lepiej Robert jeździ. Zainteresowanie jego osobą również potwierdza, że osoby decyzyjne również zdają sobie sprawę z sytuacji

Minusy:

1. Merol - co tu dużo gadać, położyli temat
2. Ferrari - znów zagrali na Vettela, a to ślepa uliczka. Róbcie tak dalej i jak Lewis skończy karierę to Merol wyciągnie od was gościa...
3. Russell. Nie żeby zrobił coś złego, ale za płaczkowatość. Wiadomo, Grosjean święty nie jest, ale moim zdaniem oba zdarzenia z Russellem wbrew powszechnej opinii były incydentami. Sytuacja po starcie - takie rzeczy się zdarzają. Sytuacja późniejsza - owszem, kierowca z przodu ma prawo wybrać tor jazdy, ale widział go po swojej lewej i widział, że nie ma gdzie go "wywieźć" poza bandą. Tak samo nie jak Grosjean nie "obliczył" w porę konsekwencji. "Mogłem się tego spodziewać" było komentarzem jak najbardziej na miejscu, ale nie w takim sensie jak został odczytany, że cała wina leży po stronie Grosjeana - mógł się spodziewać, że zatrzyma się w miejscu i cały czas będzie po lewej stronie. Reszta była równie zbędna jak wypłakiwanie się w mediach na temat polskich hejterów a potem mętne tłumaczenie się z tego.
Avatar użytkownika
żółtodziób
A8
 
Posty: 5515
Dołączył(a): środa, 13 lis 2002, 14:55
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Robert Kubica

Postprzez żółtodziób » niedziela, 29 wrz 2019, 16:18

Jeśli ktoś miał wątpliwości czy miejsce w Williamsie to jest coś o co nadal warto się bić to chyba już ich nie ma. Najpierw idiotyczna awaria, zablokowane hamulce i rozbity Russell, a potem "oszczędność części" w samochodzie Kubicy. Jeszcze trochę a Williams będzie musiał płacić swoim kierowcom, bo pay driverzy oczekują minimum tego, żeby dojechać do mety. I tak - miałem wątpliwości czy skoro Robert nie chce jeździć w Williamsie to w ogóle ma o czym gadać z Haasem. Niestety ma. Po pierwsze Haas nie zawsze obskakuje tyły. Po drugie nigdy nie jest tak,że jeden bolid od drugiego odstaje na ponad sekundę. Po trzecie nie odwalają aż takiego dziadostwa jak Williams. Mam też nieodparte wrażenie,że mogli zrobić tak specjalnie. Robert im się nie podłożył, stwierdził ze nie będzie kartą przetargową w negocjacjach z Latifim no i Klara stwierdziła,że w takim razie do końca sezonu pchamy do 88mki kompletny szrot i jeszcze kombinujemy żeby wystarczył na jak najdłużej, bo przecież forsa jest najważniejsza. I tak po ludzku i po biznesowemu to jej się nie dziwię - jak brakuje kasy to w pierwszej kolejności trzeba przyciąć na czymś co i tak nie daje rokowań na przyszłość. Żenujące jest tylko to, że z tak wielkiego zespołu zostało takie dziadostwo, którego nie stać nawet na skompletowanie dwóch samochodów na każdy wyścig. W Haasie takich problemów nie będzie no i nawet jak będą obstawiać tyły to nie na tym poziomie żenady. Pewnie gdyby temat wypłynął szybciej byłaby szansa na ściganie. Haas rzeczywiście chce Kubicę, skoro nawet oferują mu możliwość jazdy w piątek. W dodatku jeszcze kilka takich występów Grosjeana to bez względu na kontrakt i tak go będą chcieli spławić.

Z plusów ogólnych:

1. Bottas - ładna obrona przed Leclerkiem. Bardzo dobra "dwójka".
2. Albon -pojechał jak kierowca z co najmniej kilkuletnim doświadczeniem w F1.
3. Mercedes - szczęście oczywiscie mocno pomogło, ale też nie popełnili żadnego błędu.
4. Haas - jedna jaskółka oczywiście wiosny nie czyni, ale tempo było OK.
5. Vettel. Pojechał dobrze.

Minusy:

1. Ten co zawsze, ale bardziej, czyli to o czym pisałem na początku.
2. Ferrari. Nie dlatego, że posypała się im strategia i nie mieli planu B, za długo przetrzymali Leclerca przed zmianą opon - to oczywiście też jakiś fakap. Ale znów próbowali "ustawić" wyścig, tym razem na korzyść Leclerca. Bez sensu. Skoro już Vettel wywalił do przodu to trzeba było temat tak zostawić a nie bawić się w podcinanie jak w Singapurze, żeby było "sprawiedliwie". Trudno oprzeć się wrażeniu że to jakaś karma to co ich spotkało chwilę później.

Edit: po ostatnich wypowiedziach muszę chyba wrócić do swojej starej praktyki nie wyciągania wniosków za szybko. Vettela przenosimy do minusów. Ferrari oczywiście wylatuje z minusów. Plan, żeby dać mu strugę był dobry. Leclerc znów go wykonał i znów został pokrzywdzony. Nie dziwię się, że w tej sytuacji, mając na uwadze rozgoryczenie Leclerca po Singapurze postanowili w dość grubymi nićmi szyty sposób temat wyprostować. Decyzja była zła, bo w efekcie obydwaj byli wolniejsi, ale rozumiem czym podyktowana. Niestety pan "paluszek" znów pokazał się z charakterystycznej dla siebie strony,że to on zawsze jest ten pokrzywdzony i postanowił nie oddawać miejsca Leclercowi, na które tylko dzięki temu, że młody trzymał się zespołowego planu mógł się wysforować. Nie mam już żadnych wątpliwości co do niego, jest zapatrzonym w siebie narcyzem, który nie przyjmuje do wiadomości, że pojawił się ktoś młodszy i lepszy. Zawsze w zasadzie taki był, ale łudziłem się,ze może zdążył w końcu wydorośleć. No to nie zdążył i jeszcze bredził coś o tym że i tak był szybszy. Nie mam też wątpliwości, że nie jest w stanie szerzej spojrzeć na temat i będzie się trzymał Ferrari jak pijany płotu aż mu kontrakt nie wygaśnie.
Avatar użytkownika
żółtodziób
A8
 
Posty: 5515
Dołączył(a): środa, 13 lis 2002, 14:55
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Robert Kubica

Postprzez DonCorrado » niedziela, 29 wrz 2019, 18:36

Wszystko sie klaruje tak, ze Russel sie sciga, a Kubica jest woziwoda, cos jak na Dakarze, nie ma juz watpliwosci, ze sciagniecie Roberta to efekt dzwonow Russela w Singapurze i Soczi, po prostu gdyby Robciowi sie cos przytafilo nie mieli by chyba "na dwa bolidy" na Suzuke. Katastrofa po prostu. Nie maja szpejow na dwa bolidy, a z drugiej strony uwalaja goscia co - chyba nie ma juz watpliwosci - jezdzi od poczatku na uzywkach. Ja tu jeszcze widze strategie o nie paleniu mostow za soba i o dbaniu o PR bo normalnie to Kubica i Orlen powinni reagowac. Ruscy sie raczej podpalili rok temu, teraz mnie jeszcze zastanawia kto bedzie chcial jezdzic w tym Wiliams? Chyba po tych dwoch latach i takiej akcji jak dzis niektorzy beda woleli obejsc sie smakiem niz pozniej miec kaca. W ogole zachowanie jak jakiejs firmy "krzak", Orlen i inni kupuja miejsce reklamowe, a Ci sciagaja bolid, nie ma reklamy i jeszcze w wyniku tego spaprany PR.... Po prostu katastrofa, zachowali sie w sumie jak zywa istota, byle przetrwac do nastepnego wyscigi, zlapac sie brzytwy, nie patrzac na jakoekolwiek konsekwencje.
Avatar użytkownika
DonCorrado
A6
 
Posty: 1197
Dołączył(a): wtorek, 12 cze 2007, 11:31

Re: Robert Kubica

Postprzez żółtodziób » niedziela, 29 wrz 2019, 19:44

Możliwe, że już niczego nie ugrają paląc za sobą mosty. Sezon się kończy, więc pewnie wszystkie przelewy które miały pójść poszły, a Williams finansowo i tak jest pod kreską więc nawet jak by chcieli (a wierzę że chcą, bo to dla nich jednak straszna siara wypalić coś takiego) to z pustego i Salomon nie naleje. Możliwe też, że jakaś reakcja będzie. Tyle,ze nie robi się tego w świetle kamer i raczej się o tym nie dowiemy.

Nie jarzę tylko jednego - niby mają tytularnego sponsora, a i tak hajs im się nie zgadza. Znaczy rozumiem, ale musi to być efekt jakichś dramatycznych błędów w zarządzaniu i dziwię się jak można było do tego dopuścić. Jedno tylko ich ratuje - nie mocno ale w sensie zachowania twarzy - przestali wymyślać i raz powiedzieli jak jest. Na pewno korzystniej byłoby im wrzucić jakiś kit, że było zagrożenie, że w jednym bolidzie zepsuły się hamulce, a drugi miał złe pomiary z czujników i dlatego musieli go ściągnąć. Powiedzieli coś, co nie jest dla nich korzystne, jak sam zauważyłeś odstrasza potencjalnych zainteresowanych w przyszłym roku. Możliwe,że po prostu morale jest tam tak niskie, ze nikomu się już nie chce nawet malować trawy na zielono, a nie jakiś nagły wyrzut sumienia, co nie zmienia faktu, że przynajmniej raz powiedzieli prawdę.

Poza tym zaczyna się sprawdzać coś co przewidywałem jakiś czas temu - duch Cytryna i Gumiaka dopada już także bolid Russella. Stało się to znacznie później niż myślałem, jednak stawali na głowie, żeby Toto był zadowolony, ale w końcu i w jego bolidzie dał o sobie znać drut. Nie przypominam sobie takiej awarii w F1 - coś się może oderwać, ułamać, ale kurde, hamulce żeby się same zablokowały to jest ciekawe...

Edit: https://sport.interia.pl/kubica-po-gp-r ... Id,2759993

Tak, to już w zasadzie niemal otwarty konflikt. Wygląda to w sumie jeszcze smutniej. Skoro Robert nie chciał być ich kartą przetargową w kolejnych negocjacjach to postanowili go w ogóle olać i nie zrobić z bolidem nic od piątku. Zdecydowanie to jest moment kiedy Orlen powinien walnąć pięścią w stół, zagrozić jakimś procesem, a jeśli nawet by to nic nie dało to faktycznie założyć im sprawę, niech przynajmniej oddadzą część kasy - o ile w ogóle może, o ile w zapisach nie ma klauzuli, że w przypadku braku awarii zespół ma prawo po połowie dystansu "zdjąć" bolid. Ale gdyby jeszcze coś z tym starali się robić od piątku to możnaby mieć jakieś złudzenia co do ich intencji, a tak wszystko jest jasne. Wygląda na to, że przyjechali na ten wyścig z takim założeniem, że co najmniej jednym bolidem go nie ukończą, dzwon Russella nie miał tu wcale wiele do rzeczy.

Dobrze ze tak się stało w gruncie rzeczy. Maska ściemy opadła. Wcale nie dlatego że zadziałały gdzieś jakieś resztki poczucia przyzwoitości, ale dlatego, że po prostu nie szło dalej sprzedawać już kitu o jednakowym przygotowaniu obu wozów. Od dawna było to widać, sekunda różnicy na okrążeniu nie ma prawa brać się z ograniczeń kierowcy, tym bardziej że im tor był trudniejszy tym bardziej się ta różnica zacierała lub Russell wręcz jechał wolniej. Teraz Robert mówi otwartym tekstem, że zespół olał przygotowanie bolidu i kompletnie nikt tego nie dementuje, za to pojawiają się komunikaty o niedoborze części. Celowo czy nie, ale od dawna januszują na bolidzie Roberta i to zapewne nie pierwsza sytuacja kiedy bolid jedzie w piątek ale, a do niedzieli zespół nic z tym nie robi. Teraz jak zabrakło kasy januszerka poszła na tyle daleko,że nikt już nie usiłuje tego ukrywać.

Pytanie czy warto było się w to pakować - myślę ze mimo wszystko tak. Zainteresowanie Robertem wzrosło od zeszłego roku. Nie mówię o F1, ale o wyścigach w ogóle. Pokazał,ze jest w stanie jeździć po każdym torze, więc w innych seriach i jest spora szansa znajdzie się zespół, który go "przytuli" na normalnych zasadach i nie trzeba będzie uprawiać takiej partyzantki jak w drugim sezonie startów Fiestą WRC, a i powrót do F1 nie jest jeszcze całkowicie wykluczony.
Avatar użytkownika
żółtodziób
A8
 
Posty: 5515
Dołączył(a): środa, 13 lis 2002, 14:55
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Robert Kubica

Postprzez DonCorrado » poniedziałek, 30 wrz 2019, 17:56

Kubica to marka jak np. Malysz, jakby rozpoczal kariere kolarza, ludzie by stali szpalerami na tour de pologne, nie dziwi wiec, ze po latach olania F1 ludzie poczatkowo chetnie wrocili przed TV.

Moze w Orlenie nie tak zle z zarzadzaniem i umowy maja odpowiednio dopiete, chcialbym miec taka nadzieje.

Ciekaw jestem czy to przetrwa czy sie rozleci. Ratunkiem ogromny zastrzyk gotowki, ale chyba brak frajera? Takie cos jest mozliwe jakby ktos ich kupil, a nie pakowal kase w studnie bez dna. Teraz wszyscy wiedza, ze Orlen odchodzi, podwykonawcy juz wiedza, ze moze oprucz nie zaplaconyvh na ta chwile faktur na nastepne juz na pewno noe bedzie kasy i Wiliams to wie i szkoda im czesci. W dodatku ktokolwiek zdolny bedzie z tamtad uciekal po sezonie, poczawszy od sprzataczki przez mechanikow po inzynierow, dobrze to nie wyglada patrzac w przyszlosc.
Avatar użytkownika
DonCorrado
A6
 
Posty: 1197
Dołączył(a): wtorek, 12 cze 2007, 11:31

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Formuła 1

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość