Robert Kubica

Wszystko co dotyczy królewskiej kategorii wyścigowej

Moderator: SebaSTI

Re: Robert Kubica

Postprzez żółtodziób » czwartek, 13 cze 2019, 17:32

https://sport.interia.pl/f1/video,vId,2708155

Czyli naciski jednak są... Skuteczność jak widać żadna. Pytanie czy nie umieją poskładać dwóch takich samych bolidów (przykład Magnussena pokazał,że jak najbardziej nawet z prawidłowych części można złożyć coś, co nie będzie chciało jechać) czy po prostu mają to w głębokim poważaniu bo te 8 baniek od Orlenu za specjalnie im nie robi. To drugie w ich sytuacji wydaje się dziwne, ale tak naprawdę to nie jestem pewien czy oni sami wiedzą czego chcą i w co grają. Może celowo chcą się miękko pozbyć Kubicy i Orlenu bo Latifi daje więcej...
Avatar użytkownika
żółtodziób
A8
 
Posty: 5515
Dołączył(a): środa, 13 lis 2002, 14:55
Lokalizacja: Bydgoszcz


Re: Robert Kubica

Postprzez DonCorrado » czwartek, 20 cze 2019, 19:12

Avatar użytkownika
DonCorrado
A6
 
Posty: 1197
Dołączył(a): wtorek, 12 cze 2007, 11:31

Re: Robert Kubica

Postprzez żółtodziób » piątek, 21 cze 2019, 20:00

My wyszliśmy już z tego nieładu, nadrobiliśmy zadanie. Ale straciliśmy czas, który mogliśmy poświęcić na poprawianie bolidu.


To jest to o czym mówiłem od początku. Gdyby zespół od samego początku koncentrował się na rozwoju bolidu a nie sprzątaniu bajzlu jaki sobie sami zrobili to ten sezon nie musiał wcale tak wyglądać jak wygląda.

https://pl.motorsport.com/f1/news/willi ... y/4479045/

W zasadzie sam nie wiem kto mnie bardziej rozwala, ale chyba jednak dziennikarze którzy zadają takie pytania. Na co liczą, że im Klara powie "tak, pakujemy Kubicy gorsze szpeje bo Orlen za mało nam płaci"? Kurde, naprawdę trochę inteligencji, jak się chce babkę pociągnąć za język to trzeba ją albo sprytnie podpuścić, albo powołać się na coś czemu nie może łatwo zaprzeczyć. Np. jak wytłumaczy, że Kubica stracił w Montrealu 0,5 sekundy na ostatniej prostej...
Avatar użytkownika
żółtodziób
A8
 
Posty: 5515
Dołączył(a): środa, 13 lis 2002, 14:55
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Robert Kubica

Postprzez żółtodziób » niedziela, 23 cze 2019, 17:14

Plusy ujemne i dodatnie po GP Francji:

+ Jak raz miał szczęście. Niby nie zależna sprawa od kierowcy i bolidu, ale też ważna. Chociaż to bardziej Russell miał pecha, Robert pojechał swoje. Tak jak mówiłem kiedyś - to kwestia czasu jak fart odbije w drugą stronę. Bolid Russellowi szykują lepiej, ale i tak nie panują nad tematem na 100%. Prawdopodobnie zadziałał "drut", skrzydło łatane dziesiątki razy w końcu miało dość. Piszę to zaraz po wyścigu, nie pokazali żadnego incydentu w jego trakcie,dlatego zakładam, że wymiękł wielokrotnie łatany laminat, ale możliwe,że realizator po prostu olał to co się stało i być może Russell zrobił coś grubszego. Nie zakładam póki co takiego scenariusza bo raczej by to pokazali.
+ Po raz kolejny póki opony są w jako takim stanie tempo jest porównywalne albo lepsze od Russella. Wyraźny zjazd zaczyna się pod koniec stintów, straty idą w sekundy. Wcześniej jest dobrze, we wczesnej fazie drugiego stintu nawet jak Russell dostał świeże opony (w dodatku żółte a nie białe) to nie był szybszy, strata się utrzymywała przez ładnych kilka okrążeń.
+ Zrobił co należało kiedy Russell przypuścił atak. Zamiast grzebać w ustawieniach i przepuścić gościa bez walki zamknął mu drzwi. Patrząc po reakcji Russell był tym nieźle zaskoczony. Oby to był znak, że skończyło się łatwe przepuszczanie. Na ten zespól nie ma co grać, bo zespół nie gra na wyniki na torze tylko na wynik finansowy. Trzeba grać na siebie i miło widzieć, ze Robert zaczął wreszcie na siebie grać.
+ Cały weekend bezbłędny. Takie fakapy jak na początku sezonu już się Robertowi nie zdarzają.

- Z wozem ciągle to samo. To co napisałem w plusach jako swego rodzaju "rozgrzeszenie" trzeba uznać za kolejny od samego początku sezonu nierozwiązany problem w samochodzie.
- Celem kolejnych upgrade'ow fury Williamsa jest chyba tylko utrzymanie straty poniżej 7% do lidera. Tak,żeby się kwalifikować. To oczywiście sarkazm i oczywiście pod adresem Ms. Williams, która zapowiadała, że fura ma przyspieszyć o sekundę. Nawiasem mówiąc - gdyby faktycznie tyle przyspieszyła to już by można było podgryzać Haasy, które mają z wyścigu na wyścig coraz większe problemy. I o tym właśnie mówiłem na samym początku - konkurencja też nie była z kosmosu, a budżety również ograniczone i gdyby Williams skupił się na rozwoju a nie na szukaniu winnych i porządkowaniu bajzlu który sami sobie zrobili to teraz być może byśmy oglądali walkę z Haasami. Nie znajduję innego podsumowania tego tematu niż "szkoda że głupota nie daje bolesnych objawów".

Mimo że minusów teoretycznie jest mniej to waga załatwia temat. Nie słychać tak naprawdę żeby ktokolwiek chciał zatrudnić Russella i tak samo nie słychać, żeby ktoś chciał Kubicę. Małe dwie iskierki nadziei to po pierwsze to Alfa Romeo (Giovinazzi wątpię ze się utrzyma) a po drugie tak jak już kiedyś obstawiałem - Renault. Przebąkuje się, że ni koniecznie przedłużą umowę z Hulkenbergiem. Ewidentnie zespół nie działa jak powinien, przy czym żeby być uczciwym IMO Ricciardo też jeździ poniżej oczekiwań. To był kierowca z potencjałem na mistrza i nawet pomijam to na jakich miejscach kończy, bo samochodu nie przeskoczy, ale to ile przy okazji robi błędów. Tak czy owak Renault ma do rozwiązania problem z furą i nie zanosi się na to,żeby ktokolwiek z aktualnych kierowców był w stanie w czymś pomóc, w dodatku Hulk wyraźnie odstaje od Daniela. Może dojść do jakichś roszad, mogą potrzebować kierowcy który pomoże im złożyć lepszą brykę i jest to jakaś delikatna szansa dla Roberta. Ale patrząc bardziej globalnie to występy w Williamsie żadnego z nich nie przybliżają do jakiegokolwiek awansu. Paradoksalnie jeśli kogokolwiek to bardziej Roberta, ponieważ były głośno podnoszone wątpliwości, że takiego Monaco nie przejedzie. I nie mówili tego frustraci na polskich forach tylko ludzie którzy siedzą w tym temacie. Te obawy zostały rozwiane, ale gdzie jest ze swoim tempem to trudno powiedzieć.

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Edit: https://powrotroberta.pl/2019/06/chyba- ... nacie.html - Buahahahahaa... Skrzydło zostało uszkodzone po uderzeniu w styropianowy znacznik... "Rewelacja" z kilku stron. Po pierwsze nawet jeśli to jest profil pusty w środku no to prośba... uszkodził się o styropian... Albo wykonanie tego to jest jakiś dramat, albo było tak jak przypuszczałem zbyt wiele razy łatane. Jedno i drugie wyjaśnienie osłabia. Inna sprawa to naturalne pytanie o to dlaczego oni się nie skapowali przy okazji pierwszego zjazdu do boksu, że mają problem i nie wymienili go od razu? Po incydencie o którym mowa Russell zrobił jeszcze kilka naście okrążeń, a potem jeszcze kilka po zmianie opon. Ściągnęli go z tym skrzydłem w naprawdę kiepskim momencie.
Avatar użytkownika
żółtodziób
A8
 
Posty: 5515
Dołączył(a): środa, 13 lis 2002, 14:55
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Robert Kubica

Postprzez żółtodziób » poniedziałek, 1 lip 2019, 15:57

https://pl.motorsport.com/f1/news/wolff ... m/4486767/

Cóż, w temacie Roberta nie było czego komentować ale już jest. Kłamać trzeba umieć panie Wolff. Sam fakt,że uznał to za godne tłumaczenia się już sprawia,że coś tu śmierdzi, ale ta cała owa trawa i powoływanie się na polskie korzenie, jak by to w tej branży miało jakieś znaczenie to jest naprawdę słabe i sprawia, że w gorszy silnik dla Roberta zaczynam wierzyć trochę bardziej. Nie to, żeby to było najbardziej prawdopodobne wyjaśnienie - moim zdaniem Robert ma najprawdopodobniej taki sam problem jak Magnussen kiedy strzaskał furę. Niby wszystko odbudowali z tych samych części, ale za cholerę nie chciało to jechać i to nie tylko na tle reszty stawki, ale nawet na tle Grosjeana, od którego do momentu odbudowy fury prezentował się jednak trochę lepiej. Coś po prostu Williams pierdzieli na potęgę z tym wozem, w przypadku Russella starają się bardziej. Bo po pierwsze Anglik, a po drugie ma sztamę z Merolem u którego Williams siedzi w kieszeni, po trzecie nawet nie koniecznie muszą robić to specjalnie, wystarczy że działa zwykłe lamerstwo. Ale zwłaszcza po takiej a nie innej szopce w wykonaniu Wolfa wcale by mnie nie zdziwiło gdyby faktycznie Merol podsyłał Russellowi lepsze silniki. Robert odstaje tym mocniej im bardziej "silnikowy" jest tor. Kanada, teraz Austria - w obu przypadkach katastrofa totalna, a najlepiej było w Monaco. Coś jednak może być na rzeczy z silnikami.

Jest też coś co pokazuje, że moja ocena możliwości Williamsa na początku sezonu nie była wcale zbyt optymistyczna. Russell objechał Magnussena. Stało się tak przy całkowitej bierności Williamsa, tzn przy braku "dużych" poprawek. To nie Williams goni resztę tylko Haas notuje regres i mówiłem o tym już na samym początku - zarówno Racing Point jak i Haas to nie są żadne potęg F1 i utrzymanie formy z przedsezonowych testów na dłuższą metę wcale nie jest takie oczywiste. No i co? oglądamy właśnie Haasa który pomału dobija do poziomu Williamsa. Mniejsze lub większe problemy skutkujące spadkiem na prawie sam koniec stawki dotykają też Alfę i Toro Rosso. Jak się umie analizować jedynie na podstawie stopera ignorując szerszy kontekst to niestety ciężko jest przewidzieć, że tak się może stać i ciężko jest zrozumieć, że się nie ma racji. Gdyby w Grove zamiast skupiać się na wykonywaniu niezrozumiałych ruchów kadrowych wzięli się do roboty i przygotowywania poprawek to całkiem możliwe, że pomału już by odzyskiwali konkurencyjność. Wszelkie problemy wynikające z braku kasy jestem w stanie rozgrzeszyć, ale to że mając zapewnione finansowanie nie robią żadnych postępów to jakiś absurd.
Avatar użytkownika
żółtodziób
A8
 
Posty: 5515
Dołączył(a): środa, 13 lis 2002, 14:55
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Robert Kubica

Postprzez DonCorrado » wtorek, 2 lip 2019, 21:23

Sam nie wiem co o tym do końca myśleć. Sporo zagranicznych mediów podaje silnik jako powód, ale mi się wydaje, że sprawa jest dużo szersza, oglądałem krótki wywiad z Robertem po wyścigu i nigdy go nie widziałem w takim stanie, zawsze pokerowa twarz, po jego wypowiedziach czy WRC, czy F1 wnioski były takie, że nie wiadomo czy było dobrze, czy źle, a tutaj był po prostu sfrustrowany i nie wydaje mi się, aby silnik był tutaj głównym powodem, wątpię, żeby chciał przekazać, że to silnik, mówiąc po każdym treningu, kwalifikacjach i wyścigach o braku przyczepności itp. W zasadzie widzialem frustracje z powodu cięzkiej walki o utrzymanie na torze, coś jak jazda na Dakarze bez wspomagania ....

Chciałbym widziec wypowiedz Wolff'a na filmiku, z tekstu wynika, że nie wiedział co powiedzieć i uciekł do Polskich korzeni, również stwierdzam, że było to słabe, słabe po prostu jako wypowiedź takiego człowieka co wie jak gadać z mediami, a że trafiło na Robcia czy trafiło by na Schumachera to bez znaczenia, żachną się jak amator
Avatar użytkownika
DonCorrado
A6
 
Posty: 1197
Dołączył(a): wtorek, 12 cze 2007, 11:31

Re: Robert Kubica

Postprzez ZbyszekChaosu » środa, 3 lip 2019, 15:52

Zna ktoś racjonalne powody dla których na tym etapie Williams miałby przygotowywać gorszy bolid dla Kubicy?
http://bezpieczna-droga.blogspot.com/
ZbyszekChaosu
A6
 
Posty: 1100
Dołączył(a): poniedziałek, 15 lip 2013, 20:42
Lokalizacja: Łódź

Re: Robert Kubica

Postprzez żółtodziób » czwartek, 4 lip 2019, 00:18

Wymieniam od najbardziej prawdopodobnych do najmniej:

1. Brak ogarniania tego co się robi, niezrozumienie co tak naprawdę się dzieje. Było już kilka wypowiedzi CW, które między wierszami potwierdzały, że tak właśnie jest.
2. Januszowanie na kasie dla podwykonawców i nierówna jakość części.
3. Januszowanie na kasie i w związku z tym posunięty do granic absurdu recykling części.
4. Inna gospodarka silnikami. Nie muszą one być wcale w różnej specyfikacji, wygoogluj sobie ile modułów elektrycznych zajechał Russell a ile Kubica. Kubica do tej pory nie miał żadnej kary za nieprzepisową wymianę silnika, Russell owszem. do tego to że Russell dużo intensywniej eksploatuje agresywne tryby. Ludzie próbowali to wiązać z tym,że Robert nie dostał dedykowanej kierownicy, ale sam zaprzeczył. Jest taka możliwość, że russell może sobie katować silniki jak chce, bo w razie czego dla niego Merol przyśle następny silnik a w przypadku Roberta może już nie koniecznie.
5. Różne silniki od Merola. Ludzie mówią, że to by wymagał spisku FIA, Merola i Williamsa przeciwko Kubicy, ale dla mnie sprawa jest prostsza. Williams wisi Merolowi dużo hajsu i ma silniki za pół darmo, dlatego nie fiknie jeśli Merol powie,ze tu jest lepsze "żelazo" a tu gorsze i to lepsze macie wsadzić Russellowi, a przed FIA skutecznie sprawę ukrywają do spółki. Merol bo chce, a Williams bo nie ma innego wyjścia.

Oczywiście te dwa ostatnie wyjaśnienia są najmniej prawdopodobne, ale wciąż racjonalne. Pewnie bym ich tutaj nie umieszczał gdyby Wolff nie zaczął się z tego w dziwny sposób tłumaczyć. Nie robi się tego bez powodu, a tym bardziej nie robi się tego w tak cienki sposób.

Odpłacę się za to innym pytaniem - jakie znasz racjonalne powody, że nawet kiedy w kanadzie Robert lepiej wychodził z zakrętu to do następnego dojeżdżał za Russellem?

@ DonCorrado - też mi się wydaje,że sprawa jest dużo szersza, że tam nie gra wiele rzeczy i nie koniecznie zrobili to specjalnie. Po prostu nie umieją na ten moment poskładać drugiej fury jak należy. Na pewno proste wyjaśnienia do tej pory nie znalazły potwierdzenia w rzeczywistości. Natomiast od samego początku znamienne było, ze z jednej strony zaprzeczali,ze jakakolwiek różnica ma miejsce, ale jednocześnie szukali przyczyny innego zachowania bolidów. Wiedzą,że coś spieprzyli, ale do tej pory nie wiedzą co i wstydzą się do tego przyznać. Niestety kosztem wizerunku Roberta.
Avatar użytkownika
żółtodziób
A8
 
Posty: 5515
Dołączył(a): środa, 13 lis 2002, 14:55
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Robert Kubica

Postprzez ZbyszekChaosu » czwartek, 4 lip 2019, 18:22

Nie znam się najlepiej na aerodynamice. Czy to nie jest tak, że jak masz duży docisk w zakręcie to potem masz duże opory powietrza na prostej?
http://bezpieczna-droga.blogspot.com/
ZbyszekChaosu
A6
 
Posty: 1100
Dołączył(a): poniedziałek, 15 lip 2013, 20:42
Lokalizacja: Łódź

Re: Robert Kubica

Postprzez viper » piątek, 5 lip 2019, 12:36

ZbyszekChaosu napisał(a):Nie znam się najlepiej na aerodynamice. Czy to nie jest tak, że jak masz duży docisk w zakręcie to potem masz duże opory powietrza na prostej?


W tamtym roku wszystko było w porządku. Wtedy nikt nie wnikał w bolidy jak sirotkonin dostawał becki od Kubicy. może Kubica nie radzi sobie z ustawieniem bolidu minęło 8 lat itd. powodów może być 100. Gdybanie nic nikomu nie da bo to tylko gdybanie i prawdy nie widać. a na końcu Kubica i tak będzie rozliczany z wyników. Nie wierzę w teorię że Kubica wciąż dostaje wszystko ze złomu po to żeby Russell go lał. Po prostu przerwa przy tej technologi robi swoje do tego dochodzi zdrowie . Ludzie tam są tysieczne sekundy różnicy tego się nie zobaczyc gołym okiem czy ta ręka działa w 100% na 100% dystansie wyścigu czy nawet okrążenia. Ja mówię tylko że po pierwszych testach w renault od wypadku jak by wszystko grało to już oni by łapę z miejsca na nim położyli
viper
S2000
 
Posty: 3003
Dołączył(a): poniedziałek, 26 gru 2011, 21:42

Re: Robert Kubica

Postprzez żółtodziób » piątek, 5 lip 2019, 19:38

ZbyszekChaosu napisał(a):Nie znam się najlepiej na aerodynamice. Czy to nie jest tak, że jak masz duży docisk w zakręcie to potem masz duże opory powietrza na prostej?


Nie znam się więc wypowiem się ;-) nie bierz tego za bardzo do siebie, po prostu drobna szpila z mojej strony. Do rzeczy - różnica w setupie w ramach jednego pakietu aero i w przypadku pełnej sprawnosci obu bolidów nie implikuje aż takich różnic, że na jednej prostej można stracić pół sekundy. Russell miał przewagę na ostatniej prostej jak by wyprzedzał kogoś z DRSem i dodatkowo jadąc w jego tunelu, z tego by wynikało że co? że jeden miał ustawione skrzydła normalnie, a drugi "na płasko"? Do tego zauważ jak działa DRS - na początku nie daje prawie nic, dopiero jak wóz się grubo rozpędza i rosną opory to ten z otwartym DRSem zaczyna być szybszy. W Kanadzie Russell odjeżdał od samego początku prostej, więc to nie była kwestia aerodynamiki. Ja nie znajduję innego logicznego wyjaśnienia takiego stanu rzeczy niż poważna różnica w sprzęcie. Do tego jeszcze jak zwrócisz uwagę na onboardy to Robert się więcej ślizga. OK, będąc mega stronniczym można powiedzieć,ze się ślizga, bo jest inwalidą i nie umie dozować gazu, ale było wiele sytuacji, kiedy Robertowi uciekał PRZÓD kiedy Russell jechał jak po sznurku. Czy to jest kwestia silników czy nie - tego się nie dowiemy. Jest to po prostu jeden z możliwych powodów, ale czy prawdziwy to można zgadywać, Ja zgaduję ,ze tam jest mnóstwo rzeczy naraz, bo problemy są nie tylko z tym jak wóz się "odpycha", ale właściwie za wszystkim. Oczywiście zdaję sobie sprawę,że niektórych i tak się nie przekona, ale dowodów tak naprawdę jest multum i leżą na ziemii, wystarczy tylko chcieć je dostrzec, a z tym może być problem jeśli komuś nie pasują do dawno temu wymyślonej teorii której to teorii postanowił bronić jak niepodległości. Jak to rzekł klasyk - Ludwiku Dornie i Sabo - nie idźcie tą drogą...

Edit: i jeszcze jedno - wniosków,że Kubica ma gorzej przygotwany bolid nie wyciągnęli fanboje, którzy robili już z Kubicy mistrza WRC. Oni nigdy nie analizowali tematu na tak wysokim poziomie technicznym, tam była zawsze gadka że Kubica jest zajebisty a kto tak nie uważa ten się nie zna. Takie wnioski wyciągnęli i podpisali się pod nimi własnym imieniem i nazwiskiem ludzie z zagranicy, a cały temat zaczął Mark Hughes, który prawdopodobnie wie więcej o F1 niż wszyscy w Polsce razem wzięci i co ważne - który nie ma żadnego interesu w lansowaniu Kubicy, a wręcz przeciwnie - to rodak Russella. Bo NIE MA możliwości,żeby facet obrywający od 0,5 do sekundy na okrążeniu w ogóle dostał możliwość testowania czegokolwiek, nie wspominając o ściganiu się. Fanbojom oczywiście takie wnioski pasują i chętnie eksploatują temat tworząc na tej podstawie rozmaite teorie spiskowe, ale to nie oznacza, że za wszelką cenę trzeba się ustawiać w opozycji wobec mainstreamu, nie jesteśmy sejmem. Sprzeciwianie się wszystkiemu to nie jest przejaw mądrości, przejawem mądrości jest sprzeciwanie się brakowi logiki. Wyjaśnienie tak dużych rozrzutów czasowych różnicami w przygotowaniu bolidu to w tym przypadku najbardziej proste i najbardziej logiczne wyjaśnienie, nie ma możliwości ,żeby nikt się nie poznał przez cały poprzedni rok, ze Kubicy brakuje sekundy. Był szybszy od Strolla i Sirotkina i to nie w innych samochodach, ale w ICH samochodach, w tych samych egzemplarzach. Sirotkin jest za burtą, ale Stroll może nie błyszczy, ale zdobywa punkty, więc nie jest taki ostatni. Opcje więc są dwie, albo fury nie mają porównywalnych osiągów, albo głupi Mercedes nie poznał się na mega talencie Russella i nie wziął go do siebie zamiast Hamiltona, albo przynajmniej Bottasa , bo na dzień dobry klepie kierowcę z co najmniej środka stawki po pół sekundy na okrążeniu...
Avatar użytkownika
żółtodziób
A8
 
Posty: 5515
Dołączył(a): środa, 13 lis 2002, 14:55
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Robert Kubica

Postprzez ZbyszekChaosu » piątek, 5 lip 2019, 22:43

Też pamiętam wyniki Roberta z ubiegłorocznych treningów, więc ciężko mi uwierzyć, że nagle zapomniał jak się jeździ. W tym roku Kubica narzeka dużo na balans auta i na opony. Jeżeli Russel rzeczywiście potrafiłby wyklikać lepiej ustawienia bolidu, żeby mieć korzystniejsze ustawienia to faktycznie może to robić różnicę. Nie bądźmy jednak dziećmi i gdyby tu był kłopot to na pewno Kubica szybko zacząłby się uczyć jak ma ustawiać auto w trakcie wyścigu i strata by się zmniejszała a nie zwiększała.
Rozumiem, że te różnice najłatwiej jest wytłumaczyć różnicami sprzętowymi, ale nie rozumiem jaki interes miałby w tym Williams. Czy na prawdę uważamy Williamsa za takiego lamera, że "januszują" na częściach do jednego auta a do drugiego już nie? Co im to da, że będą mieć 2 różne bolidy? po co im kontrakt z doświadczonym Kubicą skoro nie testuje on części dla młodego talentu Russela? Brak ogarnięcia był na początku sezonu ale nawet specjaliści byli zaskoczeni już w Baku, że Williams szybko nadrabia braki. Mamy połowę sezonu i wątpię, aby nadal nie wiedzieli co się dzieję. Uważam, że Kubica jest sfrustrowany bo wie co jest nie tak i nic nie może na to poradzić, a nie dlatego, że wciąż szukają co się dzieje. Gdyby wciąż szukali to Robert miałby nadzieje na przyszłość a tego za bardzo nie widać. W różne silnik też nie wierzę. Skoro mają narzucone w regulaminie, że muszą być takie same, to wątpię aby Williams i Mercedes ryzykowali. Ciekawym tropem może być natomiast ta gospodarka silnikami. W sumie jednak nigdzie na ten temat nie czytałem więc ciężko mi wyrobić opinie.

Na koniec @Żółtodziób, nie wmawiaj mi, że ja "nie znam się ale się wypowiem", bo zauważ, że ja zadałem pytanie. Logicznym wydaje mi się takie wyjaśnienie różnic ale nie wiem czy to prawda. Równie dobrze można odwrócić kota ogonem i spytać czy Russel, rzeczywiści jest tyle gorszy od Kubicy, że Robert odjeżdża w zakrętach Brytyjczykowi w gorszym aucie.
http://bezpieczna-droga.blogspot.com/
ZbyszekChaosu
A6
 
Posty: 1100
Dołączył(a): poniedziałek, 15 lip 2013, 20:42
Lokalizacja: Łódź

Re: Robert Kubica

Postprzez żółtodziób » sobota, 6 lip 2019, 12:57

Nie bądźmy jednak dziećmi i gdyby tu był kłopot to na pewno Kubica szybko zacząłby się uczyć jak ma ustawiać auto w trakcie wyścigu i strata by się zmniejszała a nie zwiększała.


Nie mówiłem że to jest kwestia ustawień. To kwestia tego,ze gdzieś na etapie pospiesznego montażu (przypomnij sobie jak oni na wariata składali oba wozy) popełniono jakieś błędy i nie są w stanie dociec jakie. Spójrz na to co się stało z tempem Magnussena w Kanadzie po tym jak mu pośpiesznie odbudowali bolid. Zrobili to w oparciu o takie części jakie mieli, tam też nie było specyfikacji A i specyfikacji B i tak samo nie ma tego w Williamsie. Bo produkcja gorszych i lepszych szpejów równolegle byłaby jeszcze droższa i dla takiej polityki faktycznie nie ma uzasadnienia. Ale ewidentne było,że Magnussen po odbudowie wozu stracił tempo. Moim zdaniem podobny problem od początku sezonu dotyka samochód Roberta, tylko Williams nie potrafi go rozwiązać. To jest moim zdaniem najbardziej prawdopodobne wyjaśnienie całej sytuacji.

Czy na prawdę uważamy Williamsa za takiego lamera, że "januszują" na częściach do jednego auta a do drugiego już nie?


To, że Russell zużywa więcej części to jest fakt. To że dostaje nowe, poprawione cześci, jako pierwszy w sytuacjach kiedy to też jest fakt. Czasem dostają je obaj, tak jak było z przednim zawieszeniem, ale na ogół najpierw dostaje Russell. To że szukali przyczyn różnic w zachowaniu obu bolidów to jest kolejny fakt - zamieniali przecież skrzydła i nadwozia z Russellem. Po co by mieli to robić? Przecież taka operacja to strata czasu. Ano po to,że od początku coś było nie tak i nie wiedzieli co jest nie tak. I dalej nie wiedzą. Przypomnij sobie również testy po Bahrajnie, kiedy założyli podłogę i przednie skrzydło Russella do bolidu Roberta i obaj jeździli tym samym wozem. Robert był wtedy SZYBSZY, a Russell bez ogródek stwierdził,że samochód jest fatalny. Czy naprawdę uważam za możliwe,że pakują lepsze części do jednego z wozów a do drugiego nie? TAK. Nie twierdzę, że tak jest, ale to możliwe. NA PEWNO nie są to części wyprodukowane według innej specyfikacji z wyjątkiem oczywiście tych które są usprawniane i nie ma ich w odpowiedniej ilosci,żeby założyć obydwu kierowcom, ale w związku z tym że robią wszystko po taniości mogą być jakieś rozrzuty produkcyjne. Albo co też możliwe i co zdarzało się we wiecznie niedoinwestowanych polskich rajdach - jeden kierowca dostawał części używane przez jakiś czas przez drugiego. Williams dostał finansowanie, ale nie zmienia to faktu ze ma długi względem dostawców. Wreszcie kwestia tego czy uważamy Williamsa za lamera - stosując lansowaną usilnie metodę oceny wyłącznie na podstawie wyników na torze to jak najbardziej. Będąc poważnym - cieniowanie zdarza się najlepszym, a tutaj jeszcze dołożyły się problemy finansowe. Shit happens. Tyle że profesjonaliści w takich sytuacjach szukają konstruktywnych rozwiązań, a nie powtarzają te same czynności w nadziei na inny rezultat. Zresztą ciężko tutaj mówić o czynnościach, przez pół sezonu Williams poprawił jakoś lekko przednie wahacze, bez żadnego widocznego na torze rezultatu.

Co im to da, że będą mieć 2 różne bolidy? po co im kontrakt z doświadczonym Kubicą skoro nie testuje on części dla młodego talentu Russela?


To się nazywa filozofia firmy z problemami finansowymi. Nie myśli się wtedy racjonalnie, po prostu się przycina na czym się da. Oni ten i następny sezon spisali na straty. Nie wiem czy słyszałeś ale krótko po tym jak poskładali dwa bolidy i zrobili trzecie, zapasowe monocoque to pozwalniali masę pracowników. Zrobili coś dokładnie odwrotnego niz by nakazywało logiczne wnioskowanie. Lowe to tylko wierzchołek góry lodowej i akurat padł ofiarą szukania winnych a nie przycinania na czym się tylko da, co nie zmienia faktu,ze wszystko było napędzane tym samym absurdem. Szukają dziadowskich oszczędności dosłownie wszędzie, nie zdziwiłbym się gdyby się okazało, że Claire osobiście sprawdza czy pracownicy nie wynoszą spinaczy i długopisów. Widziałem od środka kilka takich firm, oczywiście nie F1 ani nawet z branży moto, ale na przykład metalowej, hi-fi czy edukacyjnej, ZAWSZE jak pojawiały się problemy finansowe to zaczynało się łatanie wszystkiego drutem i malowanie trawy na zielono, czyli nieudolne kłamstwa sprzedawane ludziom z zewnatrz i kontrahentom że wszystko jest w najlepszym porządku, jednocześnie modląc się o to,żeby akurat w momencie wygłaszania takich ściem komuś w progu nie pojawił się komornik. Williams zdobył finansowanie, ale ewidentnie nie rozwiązało to jego problemów. Kasa jaką mają idzie na spłatę zobowiązań, a z tego co zostanie dopiero finansują bieżącą działalność. Nie ma w tym żadnego przemyślanego planu,że lepiej traktują Russella, że chłopaki mają jakieś role w zespole i jeden testuje dla drugiego, po prostu jest toalna improwizacja i każdy orze jak może. Kubica miał dostać nowy kadłub, bo poprzedni był przedmiotem podejrzeń, że powoduje dziwne zachowania bolidu - no i taki ch*j, Russell zaliczył pokrywę od studzienki i jemu trzeba było dać nową budę. Tak to działa, dosłownie jak komunizm, brakuje wszystkiego i odwala się dzikie kombinacje, absolutnie nie kalkuluje się co to da, po prostu w związku z niedoborami nie da się inaczej.


Mamy połowę sezonu i wątpię, aby nadal nie wiedzieli co się dzieję. Uważam, że Kubica jest sfrustrowany bo wie co jest nie tak i nic nie może na to poradzić, a nie dlatego, że wciąż szukają co się dzieje.


Tak, to jest bardzo trafne spostrzeżenie. I ładnie się klei z tym co napisałem przed chwilą. Jak najbardziej może być tak,że wiedzą co się dzieje, ale mają to "głęboko" i nie może nic na to poradzić.

Brak ogarnięcia był na początku sezonu ale nawet specjaliści byli zaskoczeni już w Baku, że Williams szybko nadrabia braki


Byli zaskoczeni, ale już przestali być. Strata utrzymuje się na mniej więcej tym samym poziomie cały czas, sam zespół nie przyznaje się do tego żeby w Baku wprowadzał jakieś poprawki.

Gdyby wciąż szukali to Robert miałby nadzieje na przyszłość a tego za bardzo nie widać.


Staaary... cały czas piszę o tym,że oni o własne przeżycie walczą a nie o przyszłość Roberta. Ich modelem biznesowym nie jest wcale żaden rozwój, ani Russella, ani Kubicy, ani Latifiego. Oni by nie wzięli nawet Hamiltona gdyby nie "przyprowadził" ze sobą sponsorów. Sprawa z Robertem jest brutalnie prosta i sprowadza się do prostej nierówności 8 < 30. Bo 8 baniek za sezon płaci Orlen a o 30 milionach mówi się że ma dać stary Latifi. to wystarczający powód,żeby olać Roberta. Przez moment wydawało się,ze jest im potrzebny, żeby dostroić następny bolid, ale albo zmienili zdanie albo od początku to było błędne założenie. Bolid rozwijany nie jest tak naprawdę, to co dłubią to jest kosmetyka. Potrzebna jest im kasa a nie tempo na torze, bilans roczny ma ładnie wyglądać, żeby akcjonariusze byli zadowoleni, a na torze może się dziać co chce.

W różne silnik też nie wierzę. Skoro mają narzucone w regulaminie, że muszą być takie same, to wątpię aby Williams i Mercedes ryzykowali.


Też nie wierzę, ale wiara to jedno a możliwość to drugie. Mówisz, że by nie ryzykowali, a ja mówię,że to zależy. Próby zdobycia nieuczciwej przewagi technicznej są tak stare jak motorsport i nie ma świętych. Zastanówmy się nad tym racjonalnie - są dwie kwestie, po pierwsze czym tak naprawdę się te silniki różnią i czy łatwo jest różnice wykryć. Jeśli różnica wynika np z użytych stopów, rodzaju zastosowanych powłok to nawet rozbiórka silnika na części pierwsze niczego nie udowodni. A różnica w działaniu może być znaczna. Taki silnik może dzięki obniżonemu tarciu wewnętrznemu lub lepszemu odprowadzaniu temperatury być "piłowany" na maksa przez dłuższy czas niż kliencka wersja i nie potrzeba do tego innego softu. I to się ładnie dodaje z faktem,że Robert nie korzysta tak intensywnie z najmocniejszych trybów silnika, nawet jak się broni przed atakami Russella. Jeszcze większe możliwości daje podkręcanie instalacji elektrycznej. Sam się cały czas łapię na tym, że myślę "benzynowo" ale przecież te silniki to hybrydy. Tutaj zmiana użytego materiału może mieć jeszcze większe znaczenie, dla np. efektywności odzyskiwania energii. To też ładnie by uzasadniało skąd się bierze większe ... w bolidzie Russella na samym początku każdej prostej.

Następna sprawa - załóżmy,że FIA wykryła,że silniki w obu bolidach są różne. Co w związku z tym? Zastanów się przez moment. co ryzykuje taki Mercedes wymienił w nieuprawniony sposób jakieś części (update: link do artykułu https://f1.dziel-pasje.pl/F1_news-28694 ... _kary.html) i nikt nawet nie pierdnął. Zespół oświadczył,że wprawdzie część jest inna ale działa tak samo i nie daje przewagi, ale przecież w takim WRC można dostać dysk za 10 gramów zbyt lekkie koło zamachowe lub za to ze jest ono spolerowane z jednej strony (za to kiedyś dysk dostyał Janusz Kulig w Rajdzie Szwecji, jednocześnie zostajac pozbawiony zwycięstwa w grupie N), co nie ma żadnego wpływu na osiągi. Merol i Ferrari w F1 to święte krowy, kary się sypią dopiero kiedy sobie wzajemnie wchodzą w drogę i wzajemnie składają na siebie protesty. Tak samo by zrobili jak by zostali przyapani na wysyłaniu różnych silników Williamsowi. Poszło by zapewnienie,że osiągami się nie różnią, Williams by to na bank potwierdził i FIA uznałaby ze jest wszystko w porządku. Ewentualnie przywaliliby Williamsowi karę cofnięcia o ileś tam pozycji na starcie, co w obecnej sytuacji i tak nie robi im żadnej różnicy.

Poza tym tak jak pisałem - różnica w silnikach nie musi być wcale jakościowa, może być ilościowa. Tak jak pisałem wcześniej TEŻ NIE WIERZĘ W TO ZE SILNIKI SĄ RÓŻNE (choć nie wykluczam tego na 100%), ale opcja,że Russell moze po prostu swobodniej nimi zarządać ma sens. Russell jako protegowany Merola moze mieć zielone światło na zajeżdżanie dowolnej ilosci jednostek i na to wskazują też pewne fakty. Russell raz już nieprzepiswo wymieniał silnik, w dodatku dojeżdża trzeci komplet modułów elektrycznych, podczas gdy Robert cały czas używa tylko jednego kompletu (sic!). Silniki mogą być jednakowe, ale wystarczy,że mają taki deal z Merolem,że jakiekolwiek silniki i moduły ozyskiwania energii dla Russella są za darmo, a za jednostki dla Roberta muszą płacić. Tak mozna zrobić bz problemu, takich układów nie zabraniają żadne przepisy, a to by było nawet logiczne, bo co to dla nich wesprzeć swojego protegowanego paroma dodatkowymi szpejami. Kara przesunięcia o 5 miejsc za wymianę silnika Russellowi nie robi żadnej różnicy, przecież i tak na ogół startuje z samego końca. W związku z powyższym Russell odpala sobie agresywne mapy kiedy chce, a Robert tylko wtedy kiedy może. Co na to wskazuje? Ano na przykład to, że najmniejsze straty Robert notuje w kwalifikacjach. Najgorzej jest z tempem wyścigowym, a już najgrubsze zdziwienie było kiedy Russell wyprzedzajac Roberta we Francji odkręcił reaktor na maksa, podczas gdy Robert broniąc się przestawił go tylko o jeden poziom wyżej.

Apropos "nie znam się ale się wypowiem" - to była lekka złośliwość z mojej strony, ale tylko lekka. Zrobiłem tak, ponieważ nie uznałem Twojej odpowiedzi na moje pytanie za poważną, poszedłeś na łatwiznę moim zdaniem. Nigdzie też nie napisałem że Russell jest gorszy od Kubicy. To jest gość który odkąd zaczął jeździć gokartami nie wysiada z samochodu. ale pomimo to zastanawiające jest JAK Russell objeżdża Kubicę. W tej chwili na "silnikowych" torach to już jest sekunda na okrążeniu, podczas gdy im bardziej kręty tor tym różnica jest mniejsza. No i w ogóle nie ma żadnej powtarzalności w wymiarach strat, raz jest to sekunda na okrążeniu (w wyścigu potrafią to być 2 sekundy), raz 0,3, raz 0,7 i nie to że na różnych torach, ale potrafi tak być na jednym i tym samym torze w tym samym weekendzie wyścigowym, tylko oróżnych porach dnia. Przecież to nie ma sensu i nie ma innego wyjaśnienia niż to,że z bolidem Roberta coś jest nie tak i zwracają na ten fakt ludzie z zagranicy. To czy Russell walcząc na równych zasadach byłby szybszy czy wolniejszy od Kubicy to jest całkowicie inny temat i według mnie nie da się chcąc zachować powage odpowiedzieć w tej chwili na to pytanie. Są pewne poszlaki, że Robert moze być szybszy od Russella, ale nie dają one żadnych podstaw do jednoznacnych ocen i na dzień dzisiejszy stwierdzenie czegoś takiego nie jest uzasadnione i nigdzie tego nie znajdziesz w moich wpisach. Ale różnica w samochodach po prostu wali po gałach i trzeba po prostu złej woli, żeby ten fakt ignorować zwalając jednocześnie wszystko na Roberta. sam przecież przyznajesz,że to niemożliwe,żeby zapomniał jak sie jeździ przez 2 miesiące. Robert po prostu nie dostał w Williamsie szansy na udowodnienie swojej wartości, ale to nie znaczy, że Russell nie jest szybszy tak naprawdę. Nie wiadomo i już nie będzie tego wiadomo.
Avatar użytkownika
żółtodziób
A8
 
Posty: 5515
Dołączył(a): środa, 13 lis 2002, 14:55
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Robert Kubica

Postprzez żółtodziób » poniedziałek, 8 lip 2019, 19:16

https://www.youtube.com/watch?v=wtiT7WE1MYg - Williams chce zmienić dostawcę silników. Trzeba brać poprawkę, że to tylko plota, ale gdyby to była prawda to grubo i tylko pozornie bez związku z tym co się dzieje. Tak jak oni mówią - trzeba mieć mega powód,żeby zamienić silnik Merola na najgorszy w stawce. Może być tak jak mówią, że Merol za bardzo się szarogęsi w Williamsie i to im się nie pasi - i to by był kolejny punkcik do wiarygodności teorii o tym,ze Russell ma lepszy silnik - oczywiście nie coś co jakoś mocno zmienia mój pogląd, nadal uważam, że różnice na poziomie specyfikacji są mało prawdopodobne, niemniej jednak jest to kolejna mega dziwna sprawa jaka tam się dzieje. Drugie wyjaśnienie jest bardziej przyziemne i lepiej klei się z tym co tam się dzieje - szukają kolejnych oszczędności. To by z kolei potwierdzało, że rozwój jako taki ich przestał interesować, jedyne na co zwracają uwagę to bilans roczny.

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Edit: https://pl.motorsport.com/f1/news/haas- ... a/4492154/ No i nie ma się co śmiać, bo Rokit to tak samo szemrana firma jak RE. A i podobny pretekst do wycofania się ze sponsoringu ma na wyciągnięcie ręki. TO co RE podało to zresztą jak się przyjrzeć detalom to jakiś ponury żart - pokonanie Red Bulla? Czym? Bolidem poskładanym z różnych szpejów opartym o nadwozie zaprojektowane przez Dallarę? Z całym zresztą szacunkiem do Dallary, bo mają piękne porfolio, ale nie kojarzę, zeby wystawiali kiedykolwiek cokolwiek w serii porównywalnej konkurencyjnością i zaawansowaniem do F1. Tak, ktoś może powiedzieć,ze było Audi R8, które kosiło w WEC, ale było to w czasach, kiedy najsilniejszą konkurencję stanowiły takie ekipy jak Panoz i Pescarolo. Goście z RE albo są kretynami skoro wierzyli w walkę z RB, albo co znacznie bardziej prawdopodobne jakimiś cwaniaczkami, które od początku zakładały, że w pewnym momencie ze wszystkiego sprytnie się wymiksują. No i wymiksowali się, ale raczej z polotem godnym słonia w składzie porcelany, niczego sprytnego w tym nie ma.
Avatar użytkownika
żółtodziób
A8
 
Posty: 5515
Dołączył(a): środa, 13 lis 2002, 14:55
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Robert Kubica

Postprzez atomek81 » czwartek, 11 lip 2019, 17:34

@żółtodziób

Jak to czasem nie warto wypowiadać jednoznacznych i skrajnych opinii, gdy jeszcze nie ma pełnej informacji...

RE to oczywiście nie jest tak pewna firma jak RB (myślę, że nawet 20% nie tak pewna), ale może jednak wcale z Haas'a się nie wycofują, a Rokit przedłużył umowę na 5 lat... Przedłużenie umowy przez Rokit oczywiście tak na prawdę nic nie znaczy, ale z pewnością nie jest to tak szemrana firma jak RE. Angażują się w sponsoring nie tylko w F1, działają w branży IT (i nie tylko), więc ja bym się nie martwił o kasę od Rokit.

Po wypowiedziach Matthew Carter'a (https://powrotroberta.pl/2019/07/byly-szef-lotusa-wierze-ze-samochody-kubicy-i-russella-bardzo-sie-roznia.html, widać, że nawet jeśli silniki są takie same, to wcale nie znaczy, że są tak samo wykorzystywane. To że silnikami opiekują się ludzie z Mercedesa było chyba oczywiste już wcześniej. A czy to robią w kombinezonach ze znaczkiem Orlenu czy z fabryki, to już ma drugorzędne znaczenie. Myślę, że generalnie chodzi o kasę i Russell jak zajedzie za dużo części (które dostarcza Mercedes) to po prostu dostanie nowe, a Robert, tzn Williams za Robertowe części, musiałby zapłacić. I w sumie nie jest to nic dziwnego. Zresztą to się samo potwierdza, bo George używa agresywniejszych trybów i już ma zużyte więcej części. Mam nadzieję, że to ostatecznie wyjdzie na korzyść Roberta. Gdy już Williams będzie wstanie walczyć o Q2 to George będzie łapał kary za wymianę części. Wypowiedzi z tego artykułu potwierdzają tylko, że takie rzeczy w F1 są na porządku dziennym.

Moim zdaniem u Roberta nakłada się wiele rzeczy (wszystkie w złą stronę) i przez to czasem różnica między RK i GR jest tak bardzo nienaturalna. Robert kiedyś powiedział, że łatwiej jest odrobić 6 sekund z 8 niż te pozostałe dwie (co w sumie jest oczywiste), więc pewnie w drugą stronę też to działa. Tzn jakaś jedna "drobnostka", w przypadku Roberta np brak docisku, powoduje że traci on jeszcze więcej niż George. I wcale nie mam na myśli, że Robert ma inny bolid, tylko ma inny styl jazdy i potrzebuje ciut innego auta (innych ustawień), ale tego co ma nie da się przystosować do jego potrzeb. I tu nawet Clara może mówić prawdę, samochody rzeczywiście są identyczne, tyle że właśnie nie powinny być identyczne, a Williams nie ma zasobów żeby pomóc Robertowi. To w sumie też jest oczywiste, bo najpierw muszą poprawić samochód w ogóle, a dopiero później mogą się zająć szczegółami (co pewnie nie nastąpi w tym sezonie). Liczę jednak, że wraz z pojawiającym się dociskiem (oby się wreszcie pojawił), Robert zacznie niwelować stratę do George'a.

A odnośnie Twojej szpili do @ZbyszekChaosu, to przecież to co on napisał to jest podstawowe prawo w F1, może w uproszczeniu, bo na ogólne zachowanie samochodu ma wpływ wiele rzeczy, ale jednak to jest prawda. Większy docisk to lepsze trzymanie w zakrętach ale mniejsza prędkość na (KOŃCU!) prostej. I odwrotnie. Zawsze chodzi o to żeby znaleźć złoty środek. Problem się robi jak nie masz docisku, albo mocy silnika, wtedy trzeba z czegoś zrezygnować. Oczywiście zdecydowanie gorzej jest, gdy nie masz docisku, bo wtedy opony nie pracują, bolid się ślizga i albo jedziesz w spacerowym tempie, albo zużywasz opony dwa razy szybciej niż inni, albo wylatujesz z toru.
atomek81
 
Posty: 8
Dołączył(a): środa, 3 lip 2019, 07:25

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Formuła 1

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość