Relacje z imprez okiem kibica

Tematy trochę mniej związane z motoryzacją, jednak to forum nie służy do nabijania postów. Proszę zapoznać się z regulaminem na forum ogólnym.

Moderator: SebaSTI

Re: Relacje z imprez okiem kibica

Postprzez andrew88 » wtorek, 3 gru 2019, 00:44

Mikuláš Rally Slušovice 2019
Rajd rozpoczęliśmy od pierwszego przejazdu odcinka Fagus Lipa. Pojechaliśmy w miejsce, z którego było blisko do mety oesu. Zmagania zawodników przyjechał oglądać czeski kowboj(?): https://youtu.be/k4c1Q90-CWI Przed startem odcinka została umieszczona instrukcja jak pokonać zakręt: https://youtu.be/oTdrw-OEuBg Miałem dobre miejsce, dopóki przede mną nie stanął jakiś młody Czech, który głową zasłaniał mi część zakrętu: https://youtu.be/Rp1WTpi20l4 (przy okazji potwierdziły się moje spostrzeżenia z Cieszynki, że po ostatnich przygodach obraz z kamery drga przy użyciu dużego zoomu :/). Oponę w tym miejscu zgubił Jelinek: https://youtu.be/LUNkU8jDSro Safeciarz później przyniósł te pozostałości opony: https://youtu.be/AXhr5vOtcAQ
Następnie pojechaliśmy do Slusovic, gdzie postanowiłem, że zostajemy aż do ostatniego odcinka. Kibiców na tym oesie było sporo więcej względem Fagus Lipy, co jest trochę zaskakujące, bo Dostihovka okruh x2 jest raczej takim odcinkiem, któremu blisko do naszych z Barbórki Warszawskiej. Poszedłem w miejsce, gdzie załogi po przejechaniu dwóch okrążeń wokół toru wyścigów konnych zjeżdżały w stronę mety odcinka: https://youtu.be/VB7byDo9Vfw Kibice tworzyli niezły klimat: https://youtu.be/b1W9SrZ5b6c Obok Tlustaka w Fabii WRC w Fieście startował Melicharek: https://youtu.be/czmBKw1skVA Urban w swoim stylu robił show (pierwszy raz widziałem żeby pilot pozbywał się notatek :D): https://youtu.be/3IzZR-QKDjM
Ostatni oes nosił nazwę Final stage i stanowił powtórkę poprzedniego, ale bez objazdu toru i chyba z dołożonym objazdem balotu tuż po starcie: https://youtu.be/RcKYSP0cs3I I ponownie Urban (niestety kibice nie ułatwiali nagrywania): https://youtu.be/sL5T8LOb0uA
Szukam wolnego miejsca na europejskie rundy WRC. Oprócz Szwecji i Walii.
Avatar użytkownika
andrew88
A5
 
Posty: 934
Dołączył(a): sobota, 13 kwi 2013, 20:07
Lokalizacja: Oława


Re: Relacje z imprez okiem kibica

Postprzez andrew88 » czwartek, 12 gru 2019, 00:24

Barbórka Warszawska 2019
Rajd rozpoczęliśmy od odcinka testowego, trochę się na niego spóźniając. Fajną zmianą było to, że w tym roku najmocniejsze rajdówki jechały od samego początku, dzięki czemu nie trzeba było czekać kilku godzin na zimnie i wietrze na przejazd czołowych załóg. Nie patrzyłem zbyt uważnie na mapę testowego, bo to co zobaczyłem mocno mnie zaskoczyło. Zacząłem mocno psioczyć na to, że w tym roku trasa w okolicy dostępnej dla kibiców jest tak ustawiona, że mało co widać. Jednak po chwili doceniłem walory nowego wytyczenia i znalazłem sobie w miarę optymalne miejsce, gdzie na początku nagrałem m.in. Ratajczyka: https://youtu.be/-YgxoIsACK4 (bardzo fajnie oglądało się tego Lancera w akcji). Huttunen trochę rozrzucił opony: https://youtu.be/IVVHTza53cE U Brzezińskiego pojawiły się problemy z samochodem: https://youtu.be/LWpSSMC3si0 Ładnie bokami chodzili Poletyło: https://youtu.be/mdT4R26ndwE i Borkowski: https://youtu.be/VuDndi1IiEE Szkoda, że przy tym nie można było się ogrzać: https://youtu.be/oTGC5s4Gf1U Jak na trasie pojawiły się historyki to wymiękłem i po kilku przejazdach zszedłem z odcinka. Zimno mnie pokonało. Po testowym udaliśmy się do siedziby Automobilklubu na rozgrzewającą herbatę i jednogłośnie uznaliśmy, że nie jedziemy na ceremonię startu, co przyjąłem z radością. Mogliśmy się skierować na nocleg w bliskie okolice Toru Modlin.
Być może myślicie, że taki wybór noclegu wskazywałby na to, że sobotę rozpoczniemy właśnie od Modlina. Nic bardziej mylnego. Pierwsze oesy odpuściliśmy (nie ukrywam, że bardzo nie lubię tego toru jako oesu). Zrobiliśmy tym bardziej dobrze, bo jak się później okazało w Modlinie była paskudna pogoda - było zimno i do tego padał deszcz. Zatem pojechaliśmy na Bemowo, gdzie ponownie było zimno i wietrznie. Autodrom znajduje się w bliskim sąsiedztwie lotniska, więc regularnie przelatywały tu samoloty: https://youtu.be/rDsLVlEFeHk Po skoku na mostku Adamowi Sroce (znanemu z RSMŚl) w Fieście R2 otworzyła się maska, mimo to po swoim przejeździe był liderem odcinka. Andrzej Kalitowicz tuż po mostku zgubił przedni zderzak: https://youtu.be/UujFZpb0NCQ Zderzak uszkodził też Sokołowski: https://youtu.be/SKeVbQd5KLU Dla mnie najbardziej widowiskowo Bemowo przejechał Huttunen: https://youtu.be/B-O3C6TblKs A tu jeszcze Kajto w wurcu: https://youtu.be/fPYmiKQ7WzA
Po tym oesie jeszcze dosłownie na chwilę wpadliśmy na Służewiec. Trochę czasu zajęło mi ogarnięcie jak ten oes idzie i znalezienie jakiejś miejscówki. W końcu zadowoliłem się takim miejscem: https://youtu.be/AI3IOcYB2ms Ten odcinek potraktowałem jako bonus do Bemowa, więc nie miałem ciśnienia na jakieś szczególne miejsce, tym bardziej, że dotarliśmy na niego na przejazd ścisłej czołówki. Ponownie Kajto w wurcu: https://youtu.be/4P4l1mrmrVU (oba przejazdy w tym miejscu wyszły niezbyt płynnie). Po ostatnim przejeździe Kajetanowicza niespodziewanie na trasie pojawił się Kuchar: https://youtu.be/h1Y8KluDnGE Po chwili dowiedzieliśmy się, że powodem tak późnego startu do oesu było zderzenie z Szeją na serwisie.
Na Karową wszedłem trochę za późno i ciężko było o dobre miejsce. Dodatkowo niesamowicie wpieniali mnie safeciarze, którzy zasłaniali część trasy. Trochę mięsa się tam pod nosem narzucałem. Załogi dwóch Sierr zaliczyły drobne przygody: https://youtu.be/Ktn82yIigqE i https://youtu.be/xpBUiplLsB0 Cywiński pod wiaduktem stracił koło: https://youtu.be/OhDWRiAfCQs Ku mojej radości przed przejazdem czołowej trójki zawodników wszyscy safeciarze niespodziewanie skierowali się w stronę dolnej beczki. Tu możecie zobaczyć jak wygląda elektryczna przyszłość rallycrossu: https://youtu.be/rKhYuwZpq10 Oby jak najdalej z tą wizją od rajdów! Jeszcze fragment przejazdu pokazowego Kajetana: https://youtu.be/e02eLoWGzxU I w końcu ceremonia mety: https://youtu.be/DegJ0XsXUik

Wszystko wskazuje na to, że była to moja ostatnia motorsportowa impreza w tym sezonie, ale przed startem nowego pojawi się tu jeszcze archiwalna relacja z dużej imprezy sezonu 2018, tak żeby było co poczytać i pooglądać w trakcie rajdowego sezonu ogórkowego.
Szukam wolnego miejsca na europejskie rundy WRC. Oprócz Szwecji i Walii.
Avatar użytkownika
andrew88
A5
 
Posty: 934
Dołączył(a): sobota, 13 kwi 2013, 20:07
Lokalizacja: Oława

Re: Relacje z imprez okiem kibica

Postprzez andrew88 » wtorek, 24 gru 2019, 00:13

Rajd Katalonii 2018
Jako, że znajomemu przed tegoroczną edycją rajdu podsyłałem swoje zeszłoroczne miejscówki, to pomyślałem, że stworzę dla Was relację z tej imprezy, a przy okazji sam powspominam jak to było :) Bardzo żałuję, że w tym roku nie było możliwości ponownie wybrać się do Hiszpanii, bo wygląda na to, że długo takiego mieszanego rajdu się niestety nie uświadczy :(
Wydawało się, że w sezonie kiedy nie ma WRC na Mazurach zaliczenie rajdu z najwyższej półki będzie niewykonalne. Jednak niespodziewanie pojawiła się taka możliwość, jedynym warunkiem było to, że w imprezie musi startować Loeb. Skąd taki specyficzny wymóg? Ano stąd, że Loeb w sezonie 2018 miał zakończyć starty w rajdach i to była ostatnia okazja żeby zobaczyć go na żywo. Takie życzenie miał kolega, który był inicjatorem wyjazdu. Początkowo nieśmiało przymierzaliśmy się do Korsyki, ale bez szczególnego przygotowania się i znalezienia jeszcze kogoś chętnego na wyjazd temat odpuściliśmy. Ostatnią szansą pozostawała Katalonia, więc skontaktowałem się ze znajomym pod koniec sierpnia z pytaniem czy wybieramy się na ten rajd. Trochę niedowierzając dostałem potwierdzenie, że próbujemy pojechać. Ucieszyłem się na tą myśl, bo nigdy nie widziałem Loeba na żywo, dodatkowo miał startować Petter Solberg (Norwega też wcześniej nie widziałem) i jakby tego jeszcze było mało swoją premierę na oesach miało mieć Polo R5. Początkowo, pomimo prób znalezienia chętnych na wyjazd, byliśmy tylko we dwójkę. Ale niespodziewanie dołączyły do nas 3 osoby od strony znajomego, choć akurat oni nie lecieli stricte na rajd, a bardziej na zwiedzanie Barcelony. Tak, że całą piątką na oesach byliśmy tylko w piątek. Czwartek i niedziela była nas dwójka, a w sobotę trójka. Jako ciekawostkę dodam, że na koszt wyprawy mocno niefortunnie wpłynął fakt rozgrywania w niedzielę w Barcelonie piłkarskiego El Clasico (pod koniec relacji będzie mała niespodzianka dla kibiców Królewskich). Niestety mocno wywindowało to cenę biletu powrotnego.

czwartek
Na odcinek testowy dotarliśmy na około godzinę przed jego startem, ale stwierdziliśmy, że jeszcze chwilę zostaniemy w samochodzie (z tego co pamiętam było chłodno). To był błąd, bo ludzi przy trasie było mnóstwo. Początkowo stanęliśmy tak, że przed nami siedziało kilka rzędów kibiców - naiwnie myśleliśmy, że nie wstaną podczas przejazdów rajdówek. Testowy ruszył i okazało się, że z naszego miejsca widać było praktycznie tylko plecy innych kibiców. Trzeba było się przemieścić i z konieczności zadowolić się takim miejscem: https://youtu.be/CC1Eufis7eg Bardzo trudno było znaleźć sensowną miejscówkę. Przeszliśmy na drugą stronę drogi i po chwili lawetą zwieźli rozbitego Hyundaia Neuvilla: https://youtu.be/jZDkSnOacVQ Po niedługim czasie odcinek został wznowiony: https://youtu.be/nBdY5HXULfs Zostaliśmy tu na kilka przejazdów i zdecydowaliśmy, że przejdziemy na przestrzał i prawdopodobnie dojdziemy do początkowej części odcinka. Nie myliliśmy się. Na trasę wyjechała policja(?), bo były jakieś problemy z kibicami(?): https://youtu.be/k8ogeYitBiY Stanęliśmy koło jakichś kibiców z kraju byłej Jugosławii (chwilę wcześniej puszczali jakąś piosenkę o Jugosławii :D): https://youtu.be/mnLHDw1CwnY W końcu rajdówki pojawiły się na starcie: https://youtu.be/aOcxG8cPt-Y Przemieszczając się z prądem oesu dotarliśmy do chyba najsłynniejszego miejsca na testowym (tu widziane od przeciwnej strony niż zazwyczaj jest widoczne na filmach lub zdjęciach): https://youtu.be/8v_VAV2Dfzw Z prądem odcinka kolejne miejsce: https://youtu.be/zPVc0E2QsCk Wizytę na testowym zakończyliśmy blisko miejsca, gdzie ustawiliśmy się na samym początku: https://youtu.be/tnjVzEPKMLQ Następnie start rajdu w Salou. Loeb coś nie chciał wysiadać z samochodu: https://youtu.be/T0yqskx05rI Kibiców Kajta nie sposób było nie zauważyć: https://youtu.be/MPFLihK30Dc i niestety tyle. Do Barcelony nie pojechaliśmy, bo kierowca musiał odespać. Ok, byliśmy jeszcze na strefie serwisowej, z okolic której mogliśmy zaobserwować ekstremalną kolejkę górską: https://youtu.be/KAUr15AAO4c Na serwisie nic się nie działo, bo wszystkie rajdówki były w drodze do Barcelony. Taki plus tej wizyty, że dowiedzieliśmy się którędy jest wejście na strefę serwisową dla kibiców. W tym dniu były w planie odcinek testowy, ceremonia startu, sesja autografów w Barcelonie i superoes w tym mieście. Zrobiliśmy tylko dwa pierwsze punkty.

piątek
Za późno wyjechaliśmy na pierwszy oes, bo ekipa długo się zbierała (dwie osoby pierwszy raz na rajdzie, więc trochę nie rozumiały, że godzina wyjazdu jest dosyć istotna). Zdążylibyśmy gdyby nie gigantyczny korek do oesu. Tu chwilę jechaliśmy za Neuvillem: https://youtu.be/akpPPd-p7_M Belg chwilę jechał za mocno kopcącym Punto i w końcu go wyprzedził. Zawodników na start odcinka eskortowała policja, bo bez jazdy pod prąd nie byliby w stanie dotrzeć o czasie. Widząc co się dzieje odpuściliśmy ten oes i skierowaliśmy się do sklepu do miasteczka Vilalba dels Arcs, gdzie metę miał mieć oes kończący pętlę. Zaplanowałem tu także miejscówkę na drugi przejazd. Okazało się, że przez to miasteczko prowadzi bardzo wąska droga, z której trochę mieliśmy problem wyjechać przez zaparkowane wzdłuż niej samochody, więc już zaczynała kiełkować myśl żeby się tu nie pchać później. Z konieczności zaczęliśmy od 3 oesu w pętli. Dojazd tu nie był łatwy, bo w okolicy przebiegało wiele dróżek. Z tego co pamiętam w końcu podpięliśmy się pod jakichś kibiców i podążając za nimi dotarliśmy do oesu. Na miejscu ludzi mnóstwo. Teren górzysty, więc trudno było o jakąś sensowną miejscówkę. Przed startem kolega umieścił na drzewie flagę: https://youtu.be/AmWr8TCjuwU Ostatecznie ulokowaliśmy się na skarpie, z której widok był niezbyt ciekawy: https://youtu.be/Fx9Xowe19i8 Tu przejazd Kajta: https://youtu.be/CqHFLUFZvVg Miejsce było bez szału. Może gdybym wszedł w oes, to znalazłoby się coś bardziej spektakularnego i bez tłumu kibiców, ale jeszcze nie miałem do tego śmiałości. Po efektownym przejeździe Henninga Solberga (niestety nie nagrałem) skierowaliśmy się do miasta stanowiącego start pierwszego oesu. Po drodze w pewnym miejscu dostrzegliśmy zaparkowane na drodze szutrowej kampery - domyśliliśmy się , że to może być jeden z dojazdów do odcinka, z którego właśnie zjeżdżaliśmy. Powstała myśl żeby podjechać tu na drugi przejazd i jak się później okazało był to najlepszy wybór tego dnia. Ale najpierw pierwszy oes - przyjechaliśmy do Gandesy i mieliśmy zamiar coś zjeść. Tu ciekawostka kulinarna - kolega zamówił mi zupę fasolową i dostałem takową, ale z krewetką. Pierwszy raz miałem styczność z tym zwierzątkiem, ale po odpowiednim instruktażu dałem radę ją rozmontować i wydobyć znikomą ilość mięsa. Ludzi w lokalu było bardzo dużo, więc straciliśmy sporo czasu w oczekiwaniu na nasz posiłek. Pierwotnie mieliśmy dojechać mniej więcej do połowy długości oesu, ale nie mieliśmy już na to czasu. Kolega sprawdził, że start odcinka znajduje się około 800 m od nas, więc zapadła decyzja, że idziemy pieszo. Nie wiem jaka była rzeczywista odległość, ale na pewno większa od podanej przez kolegę. Po drodze na start dojeżdżał już Ogier: https://youtu.be/QIJxsnTZ47E i Latvala: https://youtu.be/LgE6i0OUfiY A tu start Fina do oesu (więc przegapiliśmy kilka początkowych załóg): https://youtu.be/SpRD2d32uio W końcu weszliśmy na odcinek: https://youtu.be/XqDRly6F8jQ Teraz pozostało znaleźć jakieś dobre miejsce do nagrywania: https://youtu.be/As-HbsXbJvE Co łatwe nie było: https://youtu.be/Ea6c4k_2SMs Kolejna próba zakończona fiaskiem: https://youtu.be/vdR19xvervQ Ostatecznie zakotwiczyłem na skarpie: https://youtu.be/8rHi0B8CwJo Kajto miał chyba najbardziej słyszalny doping: https://youtu.be/jVVI24RfSws Umawialiśmy się, że po przejeździe Kajetanowicza schodzimy i jedziemy na ostatni oes w pętli. Jeszcze udało się złapać podjeżdżającego na start Pettera Solberga: https://youtu.be/rUwcluKBvxw Tu mały akcent architektoniczny: https://youtu.be/mqpkXyDzgEM Zszedłem z oesu, czekam na resztę ekipy, a tu nie ma jeszcze wszystkich. Na start chyba już zaczęły podjeżdżać ośki, jakbym wiedział, że tak długo trzeba będzie czekać, to nie schodziłbym jeszcze z oesu. W końcu wszyscy się zeszli. Czasu do startu kolejnego oesu nie pozostało już zbyt dużo. W pewnym momencie pomyślałem, że skoro mamy taki niedoczas to odpuszczamy ten odcinek. Na szczęście pojechaliśmy. Skierowaliśmy się w miejsce, gdzie wcześniej widzieliśmy kampery. Mimo tego, że byliśmy na końcowej partii bodajże 38 kilometrowego oesu, to ponownie spóźniliśmy się. Dotarliśmy na przejazd Tanaka: https://youtu.be/DiiqpfgZ5Yw Koledzy na poprzednim oesie dostali trąbkę, jeden z nich postanowił sobie zażartować przy jej użyciu: https://youtu.be/m26l2vOJkAs (ja bym się chyba znalazł w stanie przedzawałowym). Długo nie zostałem w miejscu, od którego zaczęliśmy i obrałem na jeden przejazd inną miejscówkę: https://youtu.be/TSGARNpnKCI I kolejną, na której zostałem dłużej: https://youtu.be/jzZzLmzvQKI Ostatecznie zostałem kilkadziesiąt metrów dalej: https://youtu.be/jzZzLmzvQKI Kajto w akcji: https://youtu.be/iecTn96w5KY Na zewnętrznej stała dziewoja z francuską flagą: https://youtu.be/A3hF9Baa9ZY W tym dniu w planach były 4 oesy i serwis wieczorny - przebudowa samochodów na wersje asfaltowe. Zaliczyliśmy tylko 3 oesy. Żeby zdążyć na serwis, to chyba musielibyśmy uciekać z ostatniego oesu zaraz po wurcach. Ten dzień uświadomił mi, że na rajdzie nie wszystko musi iść zgodnie z założonym planem i czasami trzeba sporo improwizować.

sobota
Do tej pory pogoda była idealna - słonecznie i niezbyt gorąco. Niestety teraz się zepsuła - dosyć mocno padało i było zimno. Ponownie wyjechaliśmy za późno - miał być znowu pierwszy oes w pętli, a wyszedł trzeci. Okazało się, że to dobrze, bo pierwszy oes był odwołany, a gdybyśmy na nim byli, to przypuszczalnie nic nie zobaczylibyśmy w pierwszej pętli. Mieliśmy też szczęście, że kolega ściągnął na telefon aplikację rajdu, dzięki której byliśmy w stanie dojechać do oesu. Początkowo próbowaliśmy na drugi w pętli, ale widząc upływ czasu postanowiliśmy, że bezpieczniej będzie jechać od razu na ostatni. Samochód musieliśmy zaparkować dość daleko od odcinka, na miejscu ludzi mnóstwo. Helikopterów też niemało: https://youtu.be/XHoUhP8Ky2Y Zostaliśmy na miejscówce do której doszliśmy (nie widziałem za bardzo możliwości żeby przemieścić się gdzie indziej) i byłoby w miarę ok, gdyby nie zasłaniający część drogi namiot Toyoty: https://youtu.be/IV9p-AWNNQ8 Jeden kolega gdzieś nam zniknął. Ponownie przejazd Kajetana: https://youtu.be/vdDtGg-0oPQ Schodząc z oesu "zaginiony" kolega nas dogonił i okazało się, że jednak można było pójść gdzie indziej na tym odcinku wraz z prądem. Pokazał nam nagrania na komórce z widowiskowym szybkim, głębokim cięciem. Była to miejscówka o niebo lepsza od naszej, ale trudno - przepadło. Jadąc na pierwszy oes w pętli w jednym z miasteczek natrafiliśmy na pokaz strażacki: https://youtu.be/kk9wxRRxi5M Na tym odcinku zaplanowałem miejsce, gdzie jazdę zakończyli na przepuście w 2017 roku Sordo i Mikkelsen: https://www.youtube.com/watch?v=CinhW36k17s Tym razem przygodę miał tu Loeb: https://youtu.be/No353uY2oWU?t=222 (polecam obejrzenie całego filmu, bo jest tego wart). My jednak nie zostaliśmy w tym miejscu, tylko poszliśmy od prąd odcinka wraz z kolegą, który nam zniknął poprzednio. Liczyłem na to, że ponownie znajdzie jakieś spektakularne miejsce i się nie zawiodłem :) Początkowo byliśmy przez chwilę tutaj: https://youtu.be/-ChUSNAEFYQ Dziwiłem się, że w trakcie przejazdu zerówki stałem najbliżej drogi pomimo to, że oprócz mnie było w tym miejscu trochę ludzi. Wszystko się wyjaśniło kiedy na trasie miał się pojawić pierwszy wurc - nagle kibice ruszyli bliżej drogi i miejscówka straciła część swoich walorów: https://youtu.be/8mdsn5wYzU0 Zsotaliśmy na 4 przejazdy i kolega zadecydował, że idziemy w inne miejsce. Trochę mi to było nie w smak, bo przedzierając się przez bodajże lasek straciłem dwa lub trzy przejazdy. Jednak było warto, bo miejscówkę kolega znalazł bardzo fajną: https://youtu.be/1DTGbRiBliI Moment zaliczył tu Huttunen: https://youtu.be/TbTfbsuQz44 Tym razem inny Polak dla odmiany - Pieniążek: https://youtu.be/euUgKusGZlM (prawdę mówiąc zapomniałem, że nie tylko Kajto reprezentował nasz kraj, ale nie licząc testowego, to chyba dopiero tutaj widzieliśmy Pieniążka). Wracając z oesu wstąpiliśmy do baru coś zjeść. W środku zastała nas miła niespodzianka w postaci wyświetlanej na telewizorze relacji na żywo z ostatniego oesu w pętli. Przyjemnie było podjadać sobie pizzę i oglądać rajd :) Dojeżdżając do Salou podjęliśmy decyzję, że jest na tyle późno, że rezygnujemy z odcinka przy plaży na rzecz serwisu. Dojechać na miejsce pewnie byśmy zdążyli, ale szukając miejsca parkingowego przypuszczalnie stracilibyśmy czołówkę. Poza tym na jak to na oesach miejskich bywa dobrze już wcześniej koczować przy trasie. Na serwis dotarliśmy z zapasem czasowym. Mogliśmy zobaczyć m.in. rajdówki historyczne, które też pojawiały się na oesach: https://youtu.be/qq6dciUox2Y (trochę żal się pojawił, że nie pojechaliśmy w czwartek do Barcelony, bo tam też miały jeździć). Była też taka atrakcja: https://youtu.be/EBqZGkSC5vU Było jeszcze trochę czasu do wjazdu zawodników, więc skusiłem się na przejażdżkę w grze WRC, ale już po chwili żałowałem, bo absolutnie nie ogarniałem samochodu przy większych prędkościach, więc często wypadałem z drogi. Na domiar złego nie miałem pojęcia jak wrzucić wsteczny. Wszystko to sprawiło, że na pierwszy rzut oka zabawa dla mnie przerodziła się w katorgę żeby dotrzeć do mety oesu. Kolega później się śmiał,że kierowałem jakbym jechał autobusem :P On był zdecydowanie lepszy w te klocki: https://youtu.be/FIessb98d1U W końcu załogi zaczęły wjeżdżać na stanowiska serwisowe. My poszliśmy Pod serwis Citroena żeby zobaczyć dziewięciokrotnego mistrza świata: https://youtu.be/hKGavBCUBP0 Szlajając się później po strefie niespodziewanie natrafiliśmy na szefów zespołów fabrycznych: https://youtu.be/kX8O1VhVHlc Okazało się, że zaczyna się własnie konferencja prasowa, czyli tzw. meet the crews: https://youtu.be/0PDZ3AVosU8 a my przypadkowo znaleźliśmy się w jednym z pierwszych rzędów :) Po szefach zespołów przyszła kolej na czołową trójkę kierowców: https://youtu.be/9pUmCSvOtg4 Kolega skorzystał z nadarzającej się okazji i udało mu się Loeba dotknąć :P Pochodziliśmy jeszcze po serwisie i nieco na uboczu znaleźliśmy stanowiska załóg z WRC 2. Do stanu używalności doprowadzane było C3 R5 Veibiego: https://youtu.be/QMohtGv8MUc Szykowana była nowa klapa bagażnika: https://youtu.be/6ZYm4FSy6Uo Popracować też trzeba było młotkiem: https://youtu.be/7kPZQnfXRwE Na zakończenie rajdowej soboty Petter Solberg wyjeżdżający do parku zamkniętego: https://youtu.be/Szgm97FGW1I Na ten dzień planowaliśmy 3 odcinki. Zrobiliśmy 2 i nieplanowany serwis.

niedziela
Czyżby w końcu udało się w pełni zrealizować założony plan? Nie, już tradycyjnie wyjechaliśmy za późno. Kolega się śmiał, że dobrze, że to już ostatni dzień rajdu, bo w poniedziałek to byśmy wyjeżdżali na odcinki o 15:00 :P Tym razem ja się przyczyniłem do tej sytuacji. Niefortunnie z soboty na niedzielę wypadła zmiana czasu na zimowy, więc przestawiłem godzinę w telefonie, problem w tym, że operator też ją przestawił. W efekcie czego byliśmy godzinę w plecy. Pojechaliśmy na drugi oes w pętli (pierwszy odrzuciłem na etapie planowania) licząc na to, że chociaż na Kajetanowicza zdążymy, ale nawet nie podjęliśmy próby dotarcia na pierwszy przejazd, bo upłynęło zbyt dużo czasu. Do kolejnego przejazdu oesu (stanowiący power stage) została jeszcze dłuższa chwila, więc uznaliśmy, że skoro już i tak się nie wybieramy na pierwszy przejazd, a widzieliśmy ilość samochodów zaparkowanych do tego oesu, to nie ma się co obecnie co pchać. Nieco naiwnie myśleliśmy, że poczekamy i może zrobi się luźniej, część osób może zmieni miejscówkę na drugi przejazd. Nasze nadzieje okazały się płonne. Najpierw próbowaliśmy dojechać w jedno miejsce, ale po przejechaniu kilkuset metrów okazało się, że bez terenówki nie da się tą drogą dojechać do odcinka, więc spróbowaliśmy się dostać w inne miejsce. Wąska droga, samochody zaparkowane wzdłuż niej sprawiły, że pozostał na niej tylko jeden pas. Mieliśmy do przejechania tą drogą newralgiczny fragment kilkuset metrów. Nie udało się. Mało tego, jak próbowaliśmy się wrócić, to pojawiły się wielkie problemy z wyjechaniem z tej drogi, bo cały czas wjeżdżały nowe samochody całkowicie blokując przejazd. Tu straciliśmy dobrych kilkanaście minut, jak nie więcej. Po powrocie do domu, ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu, okazało się, że mogliśmy spokojnie dotrzeć do planowanej miejscówki drogą główną, a nie pchać się w to wąskie gardło. Gdyby się wiedziało wcześniej... Przez to utknięcie w zatorze mało brakowało, a spóźnilibyśmy się też na drugi przejazd oesu. Ponownie trzeba było improwizować. Zdążyliśmy, choć dojście było bardzo dalekie, bo sugerowaliśmy się tym, gdzie parkowali inni kibice. Idąc do oesu okazało się, że można było podjechać co najmniej połowę bliżej. Trudno mi w to uwierzyć, że odcinek nie poszedł z opóźnieniem, bo w pewnym momencie ponoć było 40 minut do startu oesu, a i tak zdążyliśmy nawet na 0. Na miejscu ludzi mrowie i wydawało się, że nici z jakiejś miejscówki, bo kibice stali szpalerem przy drodze, ale po doświadczeniach z Monte Carlo 2017 (gdzie na jednym z oesów też wydawało się, że nie zobaczę nic poza plecami innych kibiców) poszukaliśmy innego dojścia. Przemieszczaliśmy się coraz bliżej trasy, dopóki nie natrafiliśmy na ogrodzenie, ale idąc wzdłuż niego trafiliśmy na przewrócone przęsło, po którym dało się przejść i już nic nie stało nam na drodze. Wyszliśmy w takim miejscu: https://youtu.be/BvtLoHioZuo Początkowo zostaliśmy solidnie wygwizdani i obśmiani przez kibiców. Rzuciłem do kolegi: I z czego się c$%le cieszycie? Safeciarz zwrócił na nas uwagę, ale zrobiliśmy krok do tyłu i tak mogliśmy stać. Ja nie czułem się tu zbyt bezpiecznie i wolałem się przenieść na skarpę: https://youtu.be/E1GxRCtULM4 Miałem stąd też widok na inny fragment oesu: https://youtu.be/E3jXyytz6eI Jak schodziliśmy, to się przerzedziło przy trasie w miejscu, gdzie wchodziliśmy: https://youtu.be/MySdpexdd0s Tu lokalna hiszpańska ciekawostka rajdowa w postaci bodajże Peugeota 308 N5: https://youtu.be/rJ7yYTacJCA I akcent krajobrazowy z miasteczka Pratdip: https://youtu.be/668Cumz124U Teraz czekał nas jeszcze niekrótki powrót do samochodu: https://youtu.be/cJBH_0sEbAQ W planach tego dnia były dwa przejazdy drugiego oesu w pętli, a zrobiliśmy tylko jeden.
Obiecany akcent piłkarski - po odprawie oczekując na swój samolot przypadkowo spotkaliśmy powracających z El Clasico piłkarzy Realu Madryt: https://youtu.be/tcXXPmZziHU (w tle słychać jarające się stewardesy :P)
Szukam wolnego miejsca na europejskie rundy WRC. Oprócz Szwecji i Walii.
Avatar użytkownika
andrew88
A5
 
Posty: 934
Dołączył(a): sobota, 13 kwi 2013, 20:07
Lokalizacja: Oława

Re: Relacje z imprez okiem kibica

Postprzez andrew88 » wtorek, 21 sty 2020, 00:23

Walimska Zimówka 2020
Wskutek dwóch pomyłek w dojeździe dotarłem do Walimia na styk. Zaparkowałem i chciałem dojść do pierwszego oesu Walim - Przełęcz Walimska skrótem króciutką drogą gruntową. Tylko niespodziewanie dla mnie ustawiono na niej znak zakaz ruchu pieszych, a że wyjście z tej drogi było blisko policjantów blokujących wjazd na drogę wiodącą do patelni, to żeby nie wystawiać się na dostanie ewentualnego mandatu postanowiłem, że dojdę jakoś alternatywnie. Niestety od drogi dzieliła mnie metalowa siatka, trochę czasu zajęło mi znalezienie wyjścia z tej opresji. W międzyczasie na start już pojechała replika Escorta WRC, na której bardzo mi zależało. Byłem pewien, że na pierwszym oesie już nie będę miał szans na zobaczenie tego samochodu, ale odcinek chyba wystartował z opóźnieniem. Zmachany dotarłem na patelnie - nie według planu, bo miałem dotrzeć do kolejnej patelni, a na patelniach być dopiero na drugim przejeździe. Po dojściu na miejscówkę pytam faceta stojącego obok czy wiele czasu przed zerówką będą jechać Escort i Sierra, a on do mnie ku mojemu zaskoczeniu czy mogę powiedzieć po angielsku - okazało się, że facet był z Niemiec :D Zdążyłem na wszystko: Escorta: https://youtu.be/8Gnm7oNkivg (piękna maszyna, przed zobaczeniem jej na żywo byłem mocno sceptycznie nastawiony, ale taka replika bardzo mi się podoba), Sierrę i zerówkę. Kilka przejazdów z tego miejsca: zwycięzca rajdu: https://youtu.be/wpGRbZUUY6A tu kierowca z inwencją wykorzystał potencjał kostki: https://youtu.be/D4r7rwnxUvc zaskoczony byłem tym jaką trudność kostka sprawiała w złapaniu przyczepności niektórym samochodom tylnonapędowym: https://youtu.be/4BfXYX4jkZU (tu byłem pewien, że to awaria). W trakcie przejazdu postanowiłem przenieść się na zamierzony nawrót. Szału nie było, bo warunki do jazdy były trudne. Zostałem w tym miejscu na drugi przejazd. W międzyczasie na trasie miał się pojawić tajemniczy showcar, którym okazał się Escort. Jeden z efektowniejszych przejazdów: https://youtu.be/i823I_ceZCk Po przejazdach samochodów RWD przeniosłem się na kilka minut na patelnie, tak aby mieć blisko do samochodu, bo na trzeci przejazd zaplanowałem odcinek kończący się w Lubachowie. Ten odcinek był dla mnie niewiadomą, bo pierwszy raz na nim byłem. Zadowoliłem się takim miejscem: https://youtu.be/EFYl_BaCS3A (trochę spartoliłem kadrowanie). Jeśli oes ten będzie szedł w przyszłym roku, to chyba zostanę na nim na wszystkie przejazdy, bo wydaje się, że ma potencjał na kilka miejscówek. Trochę szkoda, że nie pojawiły się wszystkie załogi, które były zgłoszone, bo lista na papierze wyglądała bardzo zachęcająco.
Szukam wolnego miejsca na europejskie rundy WRC. Oprócz Szwecji i Walii.
Avatar użytkownika
andrew88
A5
 
Posty: 934
Dołączył(a): sobota, 13 kwi 2013, 20:07
Lokalizacja: Oława

Re: Relacje z imprez okiem kibica

Postprzez andrew88 » niedziela, 1 mar 2020, 23:59

Super Rally Oława 2020
Po ponad miesiącu czekania przyszedł czas na kolejną imprezę, tym razem tuż pod nosem. Rajd terenowy dla amatorów, który gościł w moich rejonach 4 rok z rzędu. Na imprezę wybraliśmy się razem ze znajomym. Na trasę składało się 5 pętli po 2 odcinki. Najpierw wybraliśmy się od startu pierwszego oesu, stawkę otwierało trzech motocyklistów - tu jeden z małym problemem: https://youtu.be/hdLPLIAYq6U Widok z drugiej strony trasy i drobne zwiedzanie pleneru przez czeską zawodniczkę na quadzie: https://youtu.be/_H-pPbw2wCc Długo w tym miejscu nie postałem, bo po kolejnym przejeździe organizator kazał się przenieść na wewnętrzną. Widok stamtąd był słaby, więc przemieściłem się na inną perspektywę: https://youtu.be/vQioxoJlehM Po quadach na trasę wyjechały pojazdy SSV: https://youtu.be/HmoicjrlARc A ja przemieszczałem się z prądem odcinka: https://youtu.be/Jm-zzrc3bNs Do startu w imprezie zgłosili się zawodnicy nierzadko dysponujący specyficznymi pojazdami: https://youtu.be/ImK4hOpV9nI Tu mało brakowało, a ucierpiałaby kamera motorecords: https://youtu.be/McVioTuCmrw Zostaliśmy do końca przejazdu i postanowiliśmy, że jedziemy na drugi oes. wracając do samochodu zaparkowanego w bazie rajdu widzieliśmy policjanta, który starał się znaleźć organizatora imprezy - przypuszczam, że mogło chodzić o zabłocenie dróg przez rajdówki. Jadąc na drugi oes widzieliśmy motocyklistów wyjeżdżających z mety pierwszego i kierujących się na start kolejnego, ale po dotarciu na miejscówkę okazało się, że start jest wstrzymany z powodu akcji wydobycia pojazdu jednej z załóg z rowu. Organizator uznał, że trzeba wydobyć ten pojazd, aby nie stwarzał zagrożenia dla pozostałych startujących. Czas oczekiwania się przedłużał, wiatr coraz bardziej dawał się we znaki, ale odcinek w końcu wystartował. Tym razem pojechały tylko dwa motocykle: https://youtu.be/j7fDzBpiR_k Okazało się, że po przejeździe jednego quadu pojawił się brakujący motocyklista. Jeden z kierowców quadów pokonujący zakręt: https://youtu.be/IUo8OXPlbQA I z innej perspektywy: https://youtu.be/5joXjayEEfI SSV na trasie: https://youtu.be/ITDbhUNEXtI Rolnik zapewne będzie zadowolony... Ciekawe czy w przyszłym roku rajd pójdzie po tej samej trasie. Inna miejscówka na tym samym oesie: https://youtu.be/XYA6bYX_5JY Postanowiliśmy, że po trzeciej pętli wracamy do domu. Na zakończeniu ponownie wybraliśmy się blisko startu pierwszego oesu, obrałem inną perspektywę na początkowy fragment trasy: https://youtu.be/kpmRm-aJx0c SSV w akcji: https://youtu.be/xks4cXovTX4 Ostatnią miejscówką była szybka podbijająca partia: https://youtu.be/m618xhWy8Bs Jedna z załóg samochodów na tym fragmencie: https://youtu.be/-7B69u1fZNU
Szukam wolnego miejsca na europejskie rundy WRC. Oprócz Szwecji i Walii.
Avatar użytkownika
andrew88
A5
 
Posty: 934
Dołączył(a): sobota, 13 kwi 2013, 20:07
Lokalizacja: Oława

Re: Relacje z imprez okiem kibica

Postprzez andrew88 » piątek, 27 mar 2020, 23:47

Jako, że przerwa od imprez motorsportowych potrwa niestety dłużej, to wrzucam coś archiwalnego - tym razem specyficzny rodzaj zawodów, chyba niespotykany w Polsce, a szkoda.
Truck trial Jihlava 2018
Najpierw kilka słów wyjaśnienia jak to znalazłem. Przed Baja Poland szukałem jakichś imprez w Czechach, gdzie jeźdżą dakarowymi ciężarówkami (do których być może już zauważyliście mam wielką słabość) i znalazłem na youtube przejazdy po niewielkiej pętli Tatry Jamal podczas tzw. truck trialu. Odnalazłem stronę z kalendarzem tych imprez (https://www.trucktrial.cz/), a ponieważ nie wybierałem się na Litwę na Rajd Elektrenai i ostatnia runda truck trialu odbywała się względnie blisko (do tego zawody startowały chyba około 10:00), to uznałem, że wybiorę się zobaczyć co to dokładnie jest. Jeśli dobrze pamiętam, to musiałem sobie przygotować 200 koron (100 na parking i 100 na wejściówkę).
Dojazd nie obył się bez problemów nawigacyjnych, bo pogubiłem się na rondzie w Hradec Kralove. Najpierw wybrałem jeden zjazd, później inny. W końcu zjechałem gdzieś na bok żeby się zastanowić którą drogę obrać. Ostatecznie na "czuja" jakoś udało pojechać się prawidłowo. To błądzenie w połączeniu z tym, że wyjechałem o 6:30 (pół godziny później niż planowałem, bo ciężko się było zwlec z łóżka), sprawiło, że dotarłem na miejsce około 11:30 (planowałem po 10:00...). Na miejscu zaskoczyła mnie wielka ilość zaparkowanych samochodów, którymi przyjechali kibice.
Impreza była zlokalizowana na tankodromie (czyli miejscu, gdzie się testuje czołgi jak mniemam).
Na czym polegają zawody? Na tym, że pojazdy mają przejeżdżać przez wytyczone wąskie "bramki". W pierwszej kolejności liczy się precyzja, czas dopiero wtedy, gdy kończy się jego limit wyznaczony na daną próbę. Startują różne kategorie pojazdów, w uproszczeniu, od 4x4 (niekoniecznie muszą to być ciężarówki), poprzez 6x6, kończąc na 8x8 (największą chrapkę miałem na te ostatnie). Teren zawodów podzielony jest na kilka sekcji. Zazwyczaj przejazdy odbywają się w co najmniej 3 sekcjach jednocześnie. Dodam jeszcze, że impreza ma format dwudniowy - sobota-niedziela.
Taka sekcja umiejscowiona była najbliżej wejścia: https://youtu.be/jvDuiQgsPPQ (oczywiście to jest tylko fragment przejazdu). Na kolejnej sekcji natrafiłem na upragnione 8x8 (swoją drogą byłem pewien, że już będzie po rowerze): https://youtu.be/g2qK_ZuQsrw I dłuższy fragment w wykonaniu tej samej załogi: https://youtu.be/Lxf61JEQk5w A tu inny skład w akcji: https://youtu.be/KL8xnUgJOPQ
Na kolejnej sekcji jedna z ciężarówek ugrzęzła: https://youtu.be/c3USfRZzFec Początkowo kierowca nie poddawał się: https://youtu.be/gdVi92pJdic Ostatecznie dzięki pomocy polskiej ciężarówki udało się wyswobodzić z opresji: https://youtu.be/8wQBWdsYt_A Za chwilę została podjęta ponowna próba przez tą załogę, ale ponownie bez powodzenia. Później bez problemu sekcję pokonała polska ciężarówka, ale filmiku nie będzie, bo Czesi wleźli mi przed nos partoląc kadr. Później byłem na jeszcze innej sekcji, ale nie dość, że jeździły tam ciężarówki 4x4, to była ona mało widowiskowa, więc uznałem, że nie ma sensu Wam jej pokazywać.
Znowu to co tygryski lubią najbardziej, czyli 8x8 :): https://youtu.be/7oJUKpHe0q4 A tu (jak dla mnie) za bliskie spotkanie z ciężarówką: https://youtu.be/cT4iCgz4cTI Oprócz mnie jeszcze tylko jakaś kobieta zwiała. Przygotowanie trasy na następny przejazd: https://youtu.be/BhXGH9aiDiY Przy kolejnej ciężarówce wykonującej ponowny manewr znowu nie wytrzymałem: https://youtu.be/ifN4krklDw0 Jako jedyny, Czesi koło mnie stali niewzruszeni. Nie umiem stać w miejscu, kiedy w moją stronę zmierza ośmiokołowe bydlę. Chyba widać, że pierwszy raz na truck trialu byłem, ale z drugiej strony na bilecie była informacja, że wstęp jest na własne ryzyko.
O popularności truck trialu może świadczyć oglądalność tego filmu: https://youtu.be/5Ej_xSvYRIY Ok, szału nadzwyczajnego może nie ma. Z tym, że nigdzie nie linkowałem tego filmiku. A do tego mimo tego, że minęło już sporo czasu od jego publikacji, to każdego miesiąca ma on kilka wyświetleń.
Zawody spodobały mi się na tyle, że w zeszłym roku byłem na dwóch imprezach tego typu (byłoby może ze dwie więcej, gdyby nie pokrycie terminów z rajdami). Być może i z nich za jakiś czas wrzucę relację. Tu już zmontowane przejazdy z tych imprez:
Truck Trial Milovice 2019 https://youtu.be/RyhZBww2vSI
Truck Trial Mohelnice 2019 https://youtu.be/bFQIt2fECME
Szukam wolnego miejsca na europejskie rundy WRC. Oprócz Szwecji i Walii.
Avatar użytkownika
andrew88
A5
 
Posty: 934
Dołączył(a): sobota, 13 kwi 2013, 20:07
Lokalizacja: Oława

Re: Relacje z imprez okiem kibica

Postprzez andrew88 » sobota, 11 kwi 2020, 23:06

Kontynuując archiwalia.
Rallysprint Kopna 2018
Zawsze myślałem, że Rajd Barum jest rozgrywany bardzo daleko ode mnie, ale na początku tamtego roku sprawdziłem i jednak nie okazało się przesadnie daleko. Tak około 250 km ode mnie, czyli w odległości, jaką założyłem, że mogę przejechać wybierając się na jeden dzień. Postanowiłem, więc, że pojadę pierwszy raz na Barum. Analizując kalendarze czeskich imprez okazało się, że właśnie Kopna nie jest rozgrywana bardzo daleko, a dodatkowo w pobliżu Zlina, więc wybrałem się na ten rajd też jako sprawdzenie dojazdu przed Barum. Dodatkowo lista była bardzo gruba.
Nie pamiętam czy znowu trochę pobłądziłem lub wyjechałem za późno (najpewniej oba wymienione), ale na miejsce dotarłem z około półgodzinnym opóźnieniem. Wszedłem na oes i pierwszą rajdówką, którą zobaczyłem była Fabia Grzyba (miał numer 1 na liście): https://youtu.be/feMaJevtvqk Mylnie, więc pomyślałem, że pierwszy oes poszedł z opóźnieniem. Kolejny odcinek uświadomił mi, że najpierw startują samochody historyczne. Na początku nie ogarniałem dobrze kadru i przeginałem z zoomem: https://youtu.be/ma18Pk_57e4 Po kilkunastu próbach było lepiej: https://youtu.be/n3supQ2QyIw Słysząc nadjeżdżające Porsche stanąłem tak aby widzieć też inny fragment oesu: https://youtu.be/to4y3VhaLIE Załóg na liście zgłoszeń było na tyle dużo, że w trakcie trwania oesu podjechałem w inne miejsce, ale szału nie było: https://youtu.be/h2z16zRni3Q Była za to przyroda ożywiona w postaci krówek: https://youtu.be/xF4FP5U_GvA
Na kolejny oes dotarłem z dużym zapasem, gdyż spodziewałem się, że w planowanym miejscu zgromadzi się dużo ludzi. Nie myliłem się. Tutaj okazało się, że najpierw jednak startują historyki. Jeden z nich w akcji - Mercedes 190E: https://youtu.be/FGQwlaSMuHI Przejechały 4 samochody i nastała bardzo długa przerwa. Z tego co Czesi mówili: gorzi retarder - czyli coś z wygrodzeniem/szykaną. Teraz już wiem, że pierwszy historyk - Escort zapalił bal na jednej z szykan. Sprawca zamieszania na mojej miejscówce miał (jakby to określił P. Borowczyk :D) problemy natury technicznej: https://youtu.be/rbhWSO2ICX8 Na szczęście później nie puszczali kolejnych historyków, tylko już Grzyba. Habajowi coś się przyczepiło do Fiesty: https://youtu.be/bHHtA0eS1EY (wiecie co to jest?) Na tym odcinku planowałem zostać do Porsche, ale pojawiły się już ośki, a GTeka dalej nie było. Chciałem zdążyć na kolejny odcinek, więc po kilku przednionapędówkach zszedłem z trasy. Zmierzając do samochodu dostrzegłem zjeżdżające z oesu Porsche. Szkoda, że nie mogłem go więcej podziwiać :(
Pojechałem na powtórkę pierwszego pierwszego oesu, ale dla urozmaicenia w inne miejsce. Escort - winowajca z pierwszego oesu poruszał się mile dla oka: https://youtu.be/YrZM1CrZrNE Tu Peugot 205 na dwóch kołach: https://youtu.be/xhmquV3aSCM W akcji jeden z dwóch zgłoszonych wurców - Hyundai i20: https://www.youtube.com/watch?v=HtbxxyFO7es I zmiana perspektywy: https://youtu.be/bZ3MYXfSPik
Harmonogram był na tyle przyjazny dla kibica, że pozwalał zobaczyć jeszcze jeden oes, a do tego odcinki dzieliło od siebie maksymalnie około kilkunastu km. Skrzętnie skorzystałem z tej możliwości wybierając się na powtórkę drugiego oesu - tym razem od mety. Drugie WRC to była Fabia: https://youtu.be/J-nZQ2QTvkY Inny widok na miejscówkę: https://youtu.be/Xo24Jk7Fx0s
Ciężki miałem powrót, bo po do dotarciu do Opavy nie byłem w stanie wyjechać na Krnov (to rondo mnie pokonało: https://www.google.pl/maps/@49.9518477, ... 384!8i8192 uważam, że tablica przed rondem jest za mała i nie jest umieszczona w dobrze widocznym miejscu), początkowo wybrałem zły zjazd, ale na szczęście kapnąłem się, że źle jadę. Później kiedy zobaczyłem, że kręcę się w kółko to pojechałem na Racibórz - byle w kierunku Polski (tam już się mogłem ponawigować atlasem samochodowym). Po drodze do Opola jeszcze trafiłem na remont i długi objazd. W efekcie jak wyjechałem z ostatniego oesu po 17:00, tak w domu byłem po 23:00.
Szukam wolnego miejsca na europejskie rundy WRC. Oprócz Szwecji i Walii.
Avatar użytkownika
andrew88
A5
 
Posty: 934
Dołączył(a): sobota, 13 kwi 2013, 20:07
Lokalizacja: Oława

Re: Relacje z imprez okiem kibica

Postprzez Yrtat » wtorek, 14 kwi 2020, 06:43

Jak zawsze fajnie opisane. Dlaczego nie korzystasz z map google? :)
Avatar użytkownika
Yrtat
A5
 
Posty: 698
Dołączył(a): wtorek, 30 kwi 2013, 17:31
Lokalizacja: Żywiec

Re: Relacje z imprez okiem kibica

Postprzez andrew88 » wtorek, 14 kwi 2020, 21:42

Dzięki :)
Powód jest prozaiczny - po prostu nie wiedziałem jak włączyć transmisję danych za granicą. Kolega uaktywnił mi to przed zeszłorocznym Rajdem Niemiec, bo tu już sobie absolutnie nie mogliśmy pozwolić na wpadki przy dojazdach na oesy.
Do tamtej pory robiłem sobie papierowe rozpiski w oparciu o widok ze street view, sprawdzając prawie wszystkie znaki drogowskazowe i starając się zapamiętać charakterystyczne punkty, przy których następowała zmiana kierunku jazdy lub zjazd z dotychczasowej drogi. Prawdę mówiąc robię tak nadal. Czasami wychodzą z tego zabawne sytuacje. Na jednej z Cieszynek miałem zapis, że za drewnianym wiaduktem mam skręcić, w terenie wiadukt okazał się stalowy. Chwilę grozy przeżyłem podczas Cieszynki 2016, kiedy pojechałem busem do Ustronia z Katowic. Wcześniej sprawdziłem lokalizację przystanku powrotnego na street view. Wyszedłem z oesu z małym zapasem czasu, skierowałem się do miejsca, gdzie powinien być przystanek, ale okazało się, że w międzyczasie droga została przebudowana i przystanek został przeniesiony kilkaset metrów wcześniej. Zrobiło mi się ciepło, bo to był ostatni bus do Katowic, a stamtąd już miałem Polskiego Busa do Wrocławia. Na szczęście w porę odnalazłem miejsce zatrzymania busa.
Szukam wolnego miejsca na europejskie rundy WRC. Oprócz Szwecji i Walii.
Avatar użytkownika
andrew88
A5
 
Posty: 934
Dołączył(a): sobota, 13 kwi 2013, 20:07
Lokalizacja: Oława

Re: Relacje z imprez okiem kibica

Postprzez andrew88 » czwartek, 23 kwi 2020, 22:51

Rallysprint Vyškov 2018
Zaczęło się źle, bo około 30-40 km od celu pobłądziłem dokumentnie koło Prościejowa. Chyba zbyt pobieżnie zrobiłem rozpiskę i źle pojechałem na jednym ze skrzyżowań. Kiedy zdałem sobie z tego sprawę, że się zgubiłem zatrzymałem się i sięgnąłem po atlas samochodowy łudząc się, że może obejmuje jeszcze tą część Czech. Moje nadzieje okazały się płonne. Uświadomiłem sobie jak się wkopałem nie wiedząc gdzie dokładnie źle pojechałem, a do tego kompletnie nie znając terenu. Musiałem więc jakoś improwizować i ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu i nie mniejszej uldze dotarłem do planowanego oesu jadąc kompletnie na pałę. Miałem plan żeby dojechać do tego odcinka z zapasem czasu, bo chciałem dojść do łącznika szutrowego. Na domiar złego, jakbym mało się spóźnił, to spotkałem jakiegoś starszego Czecha, który zaczął ze mną rozmowę pytając m.in. skąd przyjechałem, a że mam duże problemy ze zrozumieniem czeskiego, to ku mojej radości straciłem jeszcze kilka minut przed dojściem w bliższe okolice trasy. Stąd pierwszym kierowcą, którego złapałem był Urban: https://youtu.be/93-oTf5cA7Y Kolejna rajdówka i okazuje się, że dla niektórych samochodów na dojeździe pod wiadukt znajduje się mała hopka: https://youtu.be/_WOPBdJ2GBI Nagrywałem trochę na ślepo, bo słońce miałem za plecami i mocno świeciło na wyświetlacz. Zostałem na około 10 załóg i pojechałem na drugą miejscówkę na tym oesie - planowaną na drugi przejazd. Chciałem dotrzeć wcześniej żeby coś zjeść. Jak przyjechałem, to wybrałem się na rekonesans oesu i okazało się, że jeszcze trwa w tym miejscu pierwszy przejazd. Okazało się, że też jest tam mała hopka: https://youtu.be/ataksTIK-k8 Ponagrywałem sobie stawkę do końca.
Nie zostałem tu jednak na drugi przejazd. Wróciłem w to samo miejsce, gdzie byłem. Tym razem też nie wchodziłem głęboko w oes, bo po około 30 załogach musiałem się zwijać żeby zdążyć na kolejny odcinek. Wszedłem na skarpę: https://youtu.be/nCIiHIvEI68 Diesel musi dymić: https://youtu.be/afj2Rj1PbRs Jak dla mnie warunki tu były nieco ekstremalne, bo prawie cały czas wiał bardzo silny, zimny wiatr. Z ulgą opuściłem to miejsce.
Następnie byłem na szerokim nawrocie praktycznie bez historii poza kilkoma mocnymi hamowaniami i szerszymi wyjściami wzniecającymi piasek z pobocza. W akcji Patrik Rujbr: https://youtu.be/cuVSp_QejPA Porsche: https://youtu.be/TERjhKHlFq0 Trochę inna perspektywa z rodzynkiem w postaci Fiesty S1600: https://youtu.be/9kxLHKTv6Go
Na koniec zdecydowałem się na dojazd do mety po kostce na lekkim spadaniu. Ponownie dotarłem w trakcie trwania oesu, ale tym razem nie poszedłem na trasę żeby zobaczyć końcówkę stawki. Zamiast tego twórczo wykorzystałem cysternę: https://youtu.be/31T87rx2yXY Wypatrzyłem piesia: https://youtu.be/0yhhktliXe8 I dziwną ozdobę: https://youtu.be/WZyK5c9yusA Na ten oes miałem plan żeby nagrywać wyjście z zakrętu poprzedzającego i kolejny zakręt, ale cały koncept spalił na panewce, bo chyba trochę zbyt długo zwlekałem z przyjściem na miejscówkę i optymalne miejsce było już zajęte. Finalnie miałem taki widok: https://youtu.be/yH_-Ya2cdJc Po kilku rajdówkach przeniosłem się tak żeby widzieć wyjście z zakrętu: https://youtu.be/hsp3CxZc1p0
Już pod koniec zaczęła mnie łupać głowa. Pomyślałem: no ładnie wracać około 250 km w takim stanie. O dziwo jak tylko usiadłem za kierownicą ból momentalnie zniknął. Na zjeździe z mety oesu dogoniłem Fiestę R2, pan mi ładnie mrugnął żeby go wyprzedzić i w efekcie zaliczyłem pierwsze wyprzedzanie rajdówki :) Wracając znowu pomyliłem drogę, tym razem w Bruntalu oślepiło mnie słońce i nie mogłem się przyjrzeć tablicy kierunkowej. Trasę powrotną już powinienem kojarzyć, bo wracałem tędy z Ecce Homo. W efekcie wróciłem przez Krnov.
Podsumowując rajd w miarę udany, przez spóźnienie na pierwszy oes nie załapałem się na S2000 i jeszcze jedną R5 (które szybko odpadły). Z plusów:
- fajne jest to, że można było ponownie zobaczyć 4 oesy, ale miejscówki miałem bardzo słabe
- oba startujące Porsche dotarły do mety
- dwa razy przejechałem się częścią trasy Ecce Homo od mety (najpierw w dół, a wracając w górę), ale niektórzy odważnie jadą te zakręty; w Sternberku już było widać reklamy Ecce Homo
Szukam wolnego miejsca na europejskie rundy WRC. Oprócz Szwecji i Walii.
Avatar użytkownika
andrew88
A5
 
Posty: 934
Dołączył(a): sobota, 13 kwi 2013, 20:07
Lokalizacja: Oława

Re: Relacje z imprez okiem kibica

Postprzez andrew88 » poniedziałek, 4 maja 2020, 22:48

Rajd Barum 2018 (tylko sobota)
Plan udało się zrealizować, więc udało się zaliczyć 3 oesy, chociaż wszystkie były zagrożone.
Na pierwszy oes (Brezova, konkretnie arena) znaleźć miejsce do zaparkowania było bardzo ciężko. Multum samochodów aż do centrum Slusovic - jak na WRC (oprócz Czechów: nasi, Słowacy, Węgrzy, Austriacy, chyba nawet Włosi). Przyjechałem na miejsce z zapasem czasu, ale po zobaczeniu ile ludzi już poparkowało samochody zwątpiłem, że zdążę na na start oesu. W jednym miejscu już zaczynałem parkować, ale pogonił mnie jakiś mieszkaniec Slusovic. Na szczęście przyuważyłem jeden wyjeżdżający z parkingu samochód i tam stanąłem, ale to było nadal centrum Slusovic i spory kawałek dojścia do oesu. Prawdopodobnie można było podjechać od innego miejsca i tak chciałem zrobić (wg wskazówek z forum), ale jak zobaczyłem policję to zrezygnowałem. Na miejscu ludzi mnóstwo, dobrego miejsca żeby widzieć większy fragment nie ma. Obszedłem strefę kibica w tę i we wtę - tak, już się przymierzałem do miejscówki, ale niestety była za taśmą, więc zaraz safeciarz pogonił (miejsce nie było niebezpieczne, ale było za paskiem). Ostatecznie krążyłem nie mogąc się zdecydować gdzie stanąć, aż w końcu pojawił się na trasie Gryazin, więc czym prędzej znalazłem miejsce - akurat z widokiem na hopę od tyłu: https://youtu.be/FEsH-jWA0-E Jakes efektownie na moment opuścił drogę: https://youtu.be/n_22gTEe1SU Próba nagrania dłuższego fragmentu: https://youtu.be/04errzJzSwg Spina zaliczył von Thurn und Taxis: https://youtu.be/2IiAnm0ygRM Po hopie problem miał Pellier: https://youtu.be/S29m1aX1rOM Nie było tu zbyt różowo, bo kilka ujęć straciłem przez zasłaniających ludzi (gdyby to było w Polsce, to bym poprosił żeby nie zasłaniali). Przygód na tym oesie było kilka - tu Nobre i uroki nagrywania wśród tłumu: https://youtu.be/X_2Tpr_hbBk Po jakimś czasie dosyć mocno się rozpadało, dzięki temu pewnie Astier ozdobił swojego Abartha 124 taśmą: https://youtu.be/tRl7J0qT5LI Idąc do samochodu dostrzegłem inny fragment oesu: https://youtu.be/rrbHGPWl9HU
Zwinąłem się, jak się okazało przy samochodzie, przed czasem, ale to okazało się dobrą decyzją.
Jadąc na drugi oes pobłądziłem prawie u celu. Miałem się trzymać drogi głównej i nią dojechać do odcinka. W moim mniemaniu tak zrobiłem, bo obserwowałem znaki, ale dojechałem do jakiejś drogi gruntowej (po drodze do tego miejsca mijałem chyba z 5 samochodów, przypuszczalnie też kibice, więc chyba nie tylko ja pomyliłem drogę). Wróciłem się do miejsca, co do którego byłem pewien uważnie obserwując znaki. Natrafiłem na innych kibiców i za ich pomocą dojechałem do oesu. Już chciałem dotrzeć gdziekolwiek na odcinek i byłem pewien, że trafię w inne miejsce niż planowane. Jakie było moje zaskoczenie, kiedy się okazało, że to jednak nawrót na drogę główną. Samochodów podobnie multum, dojście znowu niemałe. Jeszcze przed startem policja pogroziła mandatami tym, którzy zaparkowali po niewłaściwej stronie drogi. Jak dla mnie droga była na tyle szeroka, że bez problemu przejechałyby pojazdy ratownicze z pojazdami zaparkowanymi po obu stronach jezdni. Dobrze, że byłem przed czasem, to miałem optymalne miejsce. Choć Gryazina mam trochę zepsutego przez Czecha nagrywającego komórką: https://youtu.be/zZjywHzN-nU Dodatkową atrakcją był start Sordo: https://youtu.be/GOCv-37u8Kc Vlcek trochę postraszył media: https://youtu.be/bXTSuWb3VYo Z oesu zszedłem po przejeździe jedynego w stawce 208 T16 R5: https://youtu.be/EOBEH4VCDuY (mam słabość do tej rajdówki, szkoda, że już praktycznie nie jest spotykana na oesach).
Znowu uciekłem za szybko, ale znowu było to dobre. Schodząc zobaczyłem, że samochody zaparkowane po złej stronie drogi miały za wycieraczki powsadzane kartki z nieuśmiechniętymi buźkami, więc chyba obeszło się bez mandatów.
Jadąc na 3 oes nie zgadniecie... Znowu pojechałem źle. Coś sobie ubzdurałem, że miejsce, do którego miałem się dostać było przed Liptalem (widziałem to miejsce jadąc na pierwszy oes). Przejechałem już przez Liptal (mijając stację benzynową, gdzie kupowałem karnet i to był mój punkt odniesienia, ze blisko niej był mój punkt docelowy - droga do Janisova) i zawróciłem nie znajdując drogi na Janisov. Czasu zaczynało się robić mało, a ja dotarłem znowu do Slusovic. Wtedy dopiero uświadomiłem sobie, że drogę na Janisov mijałem przed stacją benzynową, więc piecem się wróciłem (mając po drodze podjazd na którym więcej niż 30 km/h nie byłem w stanie jechać). Dotarłem, zostałem poinformowany gdzie zaparkować samochód i ostrzeżony o tym, że pojazd należy zabrać do godziny 21:00 - parking był na terenie jakiegoś przedsiębiorstwa (pomyślałem sobie: phi, o tej godzinie to już powinienem być blisko polskiej granicy lub nawet już w kraju). Następnie trzeba było czekać na autobus dowożący do odcinka. Czas oczekiwania dłużył się niemiłosiernie, bo oes miał za niedługo ruszać. Zaskoczony byłem, że jedną z czekających, tak na styk, osób była Lina Arnautowa (prywatnie żona pilota Łukjaniuka, a podczas rajdów zajmująca się obsługą medialną załogi). W autobusie nie siadałem żeby szybko wyjść. Po kilkudziesięciu metrach wysforowałem się przed grupę idąc szybkim tempem, bo nie wiedziałem ile mam jeszcze czasu. I to być może był błąd. Początek dojścia był po płaskim i lekko pod górę, ale z czasem zrobiło się stromo (tego się kompletnie nie spodziewałem) i tu momentalnie zabrakło mi pary. Ciężko dysząc jakoś wszedłem. Podejście pod Semetin mnie zniszczyło - po dojściu na oes prawie nie miałem siły przełożyć nóg nad taśmą (dotarłem na 00). Ochłonąłem trochę siadając na plecaku i zrobiłem mały rekonesans dostrzegając fajne miejsce widokowe, dodatkowo jak się okazało z hopą. Tu po do dotarciu znowu nie mogłem znaleźć dla siebie miejsca (przez grupy kibiców), w końcu się udało. Znowu mam zepsute ujęcie Gryazina, bo miałem zasłoniętą hopę: https://youtu.be/I-25A2hk8V4 Po tym przejeździe Czech stojący z parasolem i robiący zdjęcia dostrzegł, że nagrywam i się trochę przesunął. Było to miłe z jego strony, ale ku mojej rozpaczy kucał podczas robienia zdjęć na hopie i zasłaniał mi parasolem część ujęcia: https://youtu.be/P_pf-SCtrrg Łukjaniuka trochę zepsułem w końcowej fazie: https://youtu.be/d_Gk25h7zio Czech na szczęście zmienił miejscówkę po 4 przejazdach i kolejne rajdówki wychodziły jak należy: https://youtu.be/FQWWsnHpcTI Na Semetinie (w drugiej pętli) miałem wrażenie, ze brakowało już około 1/3 ze stawki R5. Inny kadr: https://youtu.be/2rAfxeXs99g I miejscówka, od której wszedłem na oes: https://youtu.be/y01Cml45V9c (tu już jechały załogi zgłoszone tylko do mistrzostw Czech).
Myślicie, że powrót już był bezproblemowy? Niestety, dzięki mojej inwencji nie był. Zejście z oesu było możliwe na dwa sposoby. Ja obrałem inną drogę niż tą, którą przyszedłem myśląc, że to będzie skrót do autobusu (jacyś Czesi też tędy szli i tym się zasugerowałem) i to był duży błąd. Zejście do prostych nie należało, bo pomimo tego, że było po asfalcie, to było bardzo stromo i trzeba było uważać na błoto żeby się nie poślizgnąć. Uszedłem już spory kawałek nie trafiając na wieś, z której miał jechać autobus i uświadomiłem sobie, że podjąłem złą decyzję wybierając inną drogę. Najprościej byłoby się wrócić i zejść pierwotną trasą, ale mając w pamięci, co poprzednio zrobiło ze mną podejście na Semetin szybko odrzuciłem tą myśl. Postanowiłem, że dojdę do drogi głównej i dalej wzdłuż niej do samochodu. Wiedziałem, ze gdzieś dojdę, bo tą drogą dojechali kibice. W rezultacie dotarłem do drogi głównej przy starcie oesu (około 4 km od miejsca gdzie miałem samochód). Było około godziny 19:00, a ja szedłem obrzeżami Vsetina i zaczynałem mieć wątpliwości czy zdążę na parking przed 21:00. Przechodziłem przez jakieś osiedla, gdzie pytałem młodzieży czy dobrze idę. Swoją drogą jak mówiłem Janisow, to nie wiedzieli o co mi chodzi, dopiero zapytali czy Janiszow, to potwierdziłem, że tak. To aż taka różnica? Dla mnie to to samo... Uzyskałem informację, że jestem około 3 km od celu (nie wiem ile kilometrów pieszo natrzaskałem na tym rajdzie, ale pewnie sporo). Po przejściu jeszcze około kilometra w pobliżu sklepu usłyszałem język polski, więc podszedłem do grupki kibiców z prośbą o wskazanie na mapie jak mam dojść na parking, ale otrzymałem lepszą propozycję w postaci podrzucenia do samochodu. Dobrze, że tak się stało, bo jak patrzyłem po (już bezproblemowym) powrocie do domu wyszedłem na inną drogę niż tą, przy której zostawiłem samochód.
Szukam wolnego miejsca na europejskie rundy WRC. Oprócz Szwecji i Walii.
Avatar użytkownika
andrew88
A5
 
Posty: 934
Dołączył(a): sobota, 13 kwi 2013, 20:07
Lokalizacja: Oława

Re: Relacje z imprez okiem kibica

Postprzez woocasch » wtorek, 5 maja 2020, 07:47

Chłopie jak czytam Twoje relacje to aż się za głowę chwytam, ja czasem w ciągu całego roku, a nawet dwóch, nie mam tylu "przygód" co Ty :)
Na Barumie w ciągu ostatnich 10 lat tylko raz nie dotarłem do miejsca, które sobie upatrzyłem i zaplanowałem. Niestety podejście okazało się za długie, a mega długi spacer z czteroletnim dzieckiem nie wydawał się super pomysłem :)
---
woocasch
woocasch
A6
 
Posty: 1410
Dołączył(a): wtorek, 17 maja 2011, 10:13
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: Relacje z imprez okiem kibica

Postprzez andrew88 » wtorek, 5 maja 2020, 22:12

Myślę, że jak nabiorę większego doświadczenia, lepiej poznam dojazdy, to będzie mniej tego typu przygód, ale nie będzie co wspominać :D
"Normalniejsze" wyjazdy też mam, ale to w ekipie kiedy nie kieruję i nie nawiguję. Przygody zazwyczaj zapewniam sobie na szczęście w pojedynkę poprzez podejmowanie czasem irracjonalnych decyzji, specyficzne podejście do różnych kwestii itp.
Szukam wolnego miejsca na europejskie rundy WRC. Oprócz Szwecji i Walii.
Avatar użytkownika
andrew88
A5
 
Posty: 934
Dołączył(a): sobota, 13 kwi 2013, 20:07
Lokalizacja: Oława

Re: Relacje z imprez okiem kibica

Postprzez Yrtat » środa, 6 maja 2020, 11:32

Adrew powiem Ci, że ta kończąca część opowiadania dość mocna w Twoim wykonaniu :D :P
https://www.youtube.com/watch?v=rrbHGPW ... e=youtu.be - kojarzysz ten fragment odcinka nad zielonym parasolami? :) Rok temu tam byliśmy na Mikulasu z pieskiem :)
Avatar użytkownika
Yrtat
A5
 
Posty: 698
Dołączył(a): wtorek, 30 kwi 2013, 17:31
Lokalizacja: Żywiec

Re: Relacje z imprez okiem kibica

Postprzez andrew88 » środa, 6 maja 2020, 21:55

Było grubo, bo zgubiłem się bez samochodu i chyba jakbym nie dotarł na parking przed 21:00, to samochód by gdzieś zabrali(?). Miałem bardzo duże szczęście, że trafiłem na rodaków, którzy mi bardzo pomogli.
Jeśli piesek był niewielkich rozmiarów, to stałem obok Was. Powinieneś może kojarzyć ten obrazek: https://www.youtube.com/watch?v=b1W9SrZ ... e=youtu.be
A tak się zastanawiałem co to za fragment Brezovej widziałem i jak tam może kiedyś dotrzeć. Nie wpadłbym na to, że to koło toru wyścigów konnych.
Szukam wolnego miejsca na europejskie rundy WRC. Oprócz Szwecji i Walii.
Avatar użytkownika
andrew88
A5
 
Posty: 934
Dołączył(a): sobota, 13 kwi 2013, 20:07
Lokalizacja: Oława

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Hyde Park

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 1 gość